Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kryminał. Pokaż wszystkie posty

27 listopada 2022

Miss Marple: Hotel Bertram

Czas na kolejne odświeżenie klasyka literatury, czyli kryminał Agathy Christie w komiksowej odsłonie. Tym razem trafiłem na przygodę Miss Marple, której nie czytałem wcześniej ani nie pamiętam abym natrafił na jej ekranizację. Muszę przyznać, że to jeden z krwawszych epizodów w życiu słynnej emerytki, bowiem trup ściele się tutaj gęsto od pierwszych stron. Natomiast tytułowy Hotel Bertram szybko staje się nie tylko sceną zbrodni, ale również swoistym wehikułem czasu.

7 września 2022

Herkules Poirot: Morderstwo na polu golfowym

Komiksowa adaptacja książki "Morderstwo na polu golfowym", pierwotnie napisanej i wydanej przez Christie w 1923 roku, wypadała naprawdę zacnie. Choć mowa tutaj o adaptacji, to jednak twórcy komiksu - Frederic Bremaud (scenariusz), Alberto Zanon (rysunek) i Fabien Alquier (kolory) - nieco zmienili kilka scen, w tym finalną, związaną zakończeniem całej zagadki. Czy to źle? Nie uważam tak, bowiem Christie nieraz w swych pracach dawała dość schematyczny opis wydarzeń, natomiast autorzy komiksu troszkę go podkoloryzowali, nadając mu nieco więcej dramatyzmu oraz tempa.

6 czerwca 2022

The Fall (Netflix), Sezony 1-2

Uwielbiam Gillian Anderson, której ikoniczna wręcz rola w serialu "Z Archiwum X" jest po prostu cudowna. Jednak aktorka zabłysła wielokrotnie na ekranie w różnych postaciach i chętnie nadrabiam tytuły, gdzie wystąpiła, a mi przeszły koło nosa. "The Fall" zadebiutował już jakiś czas temu na serwisie Netflix, gdzie z miejsca wrzucono wszystkie 3 sezony. Produkcja obiecywała sporo, zwiastun wypadał interesująco, aktor znany z "50 Twarzy Greya" przykuwał uwagę, więc nie mogłem przejść obojętnie. I jak pierwszy sezon naprawdę wypadł świetnie, tak drugi zabił we mnie resztki wiary w logikę scenarzystów. W tym materiale omówię głównie pierwsze dwa sezony, bowiem trzeciego, finalnego, zwyczajnie nie zdzierżyłem.

19 listopada 2021

Agatha Christie - I nie było już nikogo (komiks)

"I nie było już nikogo" to jedna z najsłynniejszych książek Agathy Christie, u nas częściej znana jako "Dziesięciu murzynków". Wiwat polskie tłumaczenie, choć to wynika akurat z faktu, że jest kilka wersji wykorzystanej w książce wierszowanej wyliczanki dla dzieci. Znam nawet wersję z reniferami :) Jak jednak wypadł komiks będący adaptacją tej słynnej książki? Dobrze, choć mam kilka zastrzeżeń. Z drugiej strony nie jestem pewien czy nie wynikają one ze znajomości materiału źródłowego, bowiem jako laik mógłbym mieć zapewne nieco inne podejście.

24 czerwca 2019

Grimm (sezon 1)

Buszując w filmotece Netflixa natknąłem się dość szybko na serial "Grimm". Odkładałem jednak jego seans, bowiem bałem się, ze za bardzo będzie on podobny do innych około-baśniowych serii jakie znam, np. Grimm Fairy Tales lub Baśnie, albo mojego własnego projektu baśniowych istot w naszym świecie, który napisałem w 2003 roku pod moje uniwersum Dream Wars. Na szczęście, mimo kilku podobieństw często powtarzanych w tego typu produkcjach, cała reszta okazała się być czymś zupełnie innym. I to mi podpasowało, do tego stopnia, ze pierwszy sezon, mający 22 odcinki, każdy trwający po 45 minut, wciągnąłem w dwa dni. Zgodzę się z osobami, które powiedzą, że "Grimm" to nic specjalnie wyszukanego. Ot klasyczny serial policyjny, tyle że z mocną nutą fantasy w tle. Jednak jest w nim coś takiego, ze mnie wciągnął w swój świat, głównie za sprawą detektywa Nicka Burkhardta i jego najbliższych przyjaciół.

22 czerwca 2019

Pełne morze (sezon 1)

Netflix to kopalnia seriali. Tym jest przynajmniej dla mnie ta platforma, choć zaglądam też do ich działu filmowego. Niemniej 90% czasu spędzam w serialach, najlepiej trwających 1-3 sezony, gdyż poza nielicznymi wyjątkami nie jestem zwolennikiem tasiemców. Tym razem padło na hiszpański kryminał "Alta Mar", który u nas przetłumaczono jako "Pełne morze". Szczerze powiedziawszy, wole tytuł oryginalny gdyż lepiej oddaje tematykę serialu. Słowo "Alta" oznacza wysoki, zaś "Mar" morze, zatem wychodzi nam "Wysokie morze" i... to bardziej trafne, gdyż na samym początku mamy tajemnicę oraz trupa kobiety, którą ktoś wywalił za burtę. Oczywiście od samego początku wiele rzeczy się nie klei, jako widz i fan kryminałów (który ma ich bardzo dużo na koncie) błyskawicznie zobaczyłem pewne schematy oraz poszlaki. A mimo wszystko dałem się podejść. Nie na całej linii, jednak i tak finalnie dwie rzeczy mnie zaskoczyły.

6 maja 2019

Fatamorgana

Zazwyczaj na Netflix trafiam produkcje, które przypadają mi do gustu, ale czasem przeliczę swoje oczekiwania. Tak było w przypadku filmu "Fatamorgana", który śmiało można nazwać hiszpańską odpowiedzią na niemiecki serial "Dark" albo amerykański film "Efekt Motyla". Próbę niestety średnio udana, która jednak miała ogromny potencjał i naprawdę nieźle się zaczynała. Mamy bowiem rok 1989. Upada Mur Berliński, zaś w tym czasie nad Hiszpanią szaleje dziwna burza. Nastoletni Nico Lasarte jest świadkiem morderstwa, którego dopuścił się jego sąsiad. Uciekając przed nim wpada pod koła samochodu i ginie na miejscu. 25 lat później do domu gdzie mieszkał wprowadza się zamożne małżeństwo. Vera, pracująca w szpitalu, odnajduje stary telewizor i podłączoną do niego kamerę. W wyniku tajemniczej anomalii pogodowej, takiej samej, jak w 1989 roku, Vera ostrzega młodego Nico przed wypadkiem i tym samym zmienia linię czasu.

16 kwietnia 2019

The Highwaymen

Bonnie Parker i Clyde Barrow z pewnością są jedną z najsłynniejszych, o ile nie najsłynniejszą, parą przestępców. Przez długi czas uchodzili za swoistych bohaterów Stanów Zjednoczonych, coś na kształt Robin Hooda i jego paczki. Powód? Nadpali na banki w czasie Wielkiego Kryzysu, którego apogeum przypadało na lata 1929-1933. Wtedy zubożałe społeczeństwo oskarżało kapitalistów i banki, w sumie nie do końca bezpodstawnie, o doprowadzenie do katastrofy gospodarczej. Dlatego ci, którzy byli ich zmorą szybko stawali się bohaterami. Jednak Bonnie i Clyde nie mieli czystych rąk i rabowali oraz zabijali bo to lubili. W sumie z ich ręki zginęło 13 osób, w tym sześciu funkcjonariuszy policji, kilkoro strażników więziennych, szeryfa oraz zwykłych cywili. Ta bezwzględność ostatecznie podkopała ich autorytet, a jednocześnie zdeterminowała władze do sięgnięcia po ostateczne środki. Właśnie o tym, a raczej o nich, jest "The Highwaymen", opisujący ostatnie miesiące życia pary słynnych kochanków.

19 lutego 2019

Spoiler Alert #3: Halloween Blues (rewizja)

Czas na pierwszą "Rewizję" na blogu, a padło na wydanie zbiorcze serii komiksowej "Halloween Blues". Dlaczego właśnie ten tytuł? Bowiem wchodzi do księgarń dodruk tego znakomitego kryminału noir, z mocną nutą paranormalną w postaci ducha zamordowanej żony głównego bohatera. Trochę mnie dziwi akcja z dodrukiem, gdyż komiks nadal był dostępny w księgarniach. Nie we wszystkich, ale jednak był. Wydaje mi się, choć to tylko moje przypuszczenie, że gatunek noir nie sprzedaje się jakoś dobrze w Polsce. Szczególnie jeśli idzie o komiks. Osobiście uwielbiam takie tytuły i prawie każdy, który wpadł mi w ręce, został na stałe w mojej kolekcji. "Halloween Blues" zakupiłem dawno temu, bodaj w 2012 lub 2013 (wydanie zbiorcze było w 2009) za naprawdę małe pieniądze. Włącznie z kosztem wysyłki osuszyło to mój portfel o 92 zł, przy czym cena okładkowa to aż 149 zł. Dziś po raz kolejny wróciłem do spraw prowadzonych przez inspektora Forestera Hill, którego dom nawiedza duch zmarłej żony Dany. Wielkiej gwiazdy Hollywood, zamordowanej w tajemniczych okolicznościach. Przyznam, że była to bardzo udana lektura.

8 grudnia 2018

Grass Kings

Uwielbiam kryminały, choć naprawdę rzadko który potrafi mnie na tyle zaskoczyć, że trafia do mojej podręcznej biblioteczki. Dotyczy to zarówno książek, filmów, jak i komiksów, a o jednym z nich będzie dziś mowa. "Grass Kings" był jednym z tych tytułów, na które czekałem z niecierpliwością. W USA zadebiutował w marcu 2017 roku, zaś u nas w październiku tego roku. Słowem - jest to świeżak i nie mam tutaj na myśli pluszaków z pewnej sieci supermarketów. Obecnie z tego co widziałem na sieci, w Ameryce wydano już piętnaście rozdziałów. Pierwszych sześć spakowano do prezentowanego tutaj albumu, dorzucając na jego końcu okładki z poszczególnych zeszytów oraz ich alternatywne wersje. Przyznaję, są przecudne, zresztą jak cały rysunek Tylera Jenkinsa. Czy to jednak wystarczyło, aby mnie zachwycić. Odpowiedź znajdziecie poniżej.

15 października 2018

Most nad Sundem, sezon 1 (The Bridge)

Za ten serial zabrałem się, gdyż namówili mnie na niego teściowie. Nie żałuję ich rady, bo to kawał porządnego kina kryminalnego, którego próżno szukać w polskiej telewizji. Przynajmniej o takim kalibrze. Szkoda tylko, że tłumacze przerobili tytuł z "The Bridge" na "Most nad Sundem". Rozumiem czemu tak uczynili, ale mogli zastosować ten sam zabieg co w przypadku "The Crown" - nie przekładać na jeżyk polski. Akurat słowo "Most" jest tutaj w wielu miejscach ważne, ponieważ łączy z sobą nie tylko poszczególne wydarzenia, ale także wiele postaci. O czym jednak traktuje pierwszy sezon "The Brige", który został pierwotnie wyemitowany w 2011 roku? Cóż, mamy tu na starcie ciekawą oraz dość makabryczną sprawę. Na tytułowym moście, łączącym Kopenhagę z Malmo, zostają odnalezione zwłoki. Nie byle jakie, bo przepołowione, a każda z części należy do innej kobiety. Górna do szwedzkiej polityk, zaś dolna do duńskiej prostytutki. Departamenty policji obu krajów łączą siły, aby dorwać psychopatę, ale ten kilka godzin później ujawnia się w sieci, oświadczając, że da lekcję społeczeństwu na pięć prawd, o których nie chce się głośno mówić. Zaczyna się prawdziwy koszmar dla mieszkańców Kopenhagi i Malmo.

26 lipca 2018

Lady S #7: Sekunda wieczności

Seria szpiegowska, opisująca perypetie pięknej Estonki, ukrywającej się pod pseudonimem Lady S, wciągnęła mnie dość szybko. Była bardziej realistyczna od wielu innych historii tego typu, choć oczywiście nadal posiadała typowy dla tego gatunku styl. Szania Rivkas, córka estońskiego naukowca, która została adoptowana przez jego przyjaciół z USA, już po zakończeniu Zimnej Wojny, nie ma lekkiego życia. Od czasu odkrycia jej prawdziwej tożsamości przez kilka agencji wywiadowczych, jest ciągle szantażowana i wpada w różne kłopoty. Dawna złodziejka, biegle znająca kilka języków, piękna i zręczna, jest wymarzonym celem dla takich ludzi. Bo w końcu kto po niej zapłacze? Cóż... zdziwilibyście się.

28 kwietnia 2018

Tyler Cross #1: Black Rock

Z pracami Fabiena Nury miałem już styczność, więc sięgając po pierwsza przygodę Tylera Crossa, liczyłem na solidny, gangsterski tytuł. Dostałem natomiast porządną, rzemieślniczą pracę. Komiks nie był zły, miejscami naprawdę wypadał rewelacyjnie, ale tylko miejsca. Do tego prace Bruno, który podjął się narysowania go, mają podobny efekt. Są dobre, czasami wręcz genialne, niemniej posiadają też pewne irytujące mnie elementy. Zatem czy nowa pozycja od Wytwórni Słowobrazu jest przeciętna? Nie. To dobry komiks, który może spodobać się szerszej publice i zaraz to udowodnię. Niemniej zbyt mocno popełnia jeden z grzechów, który czasem bardzo szkodzi - jest wtórny.

16 kwietnia 2018

Comics Report #24: Seria Blacksad

Po wielu latach oczekiwania, w końcu na nowo możemy skompletować serię "Blacksad". W grudniu 2017 pojawił się dodruk części albumów, a w tym miesiącu nareszcie wytęskniony trzeci tom, zatytułowany "Czerwona Dusza". Sam wydałem na swój aż 200 zł, a nie był w stanie idealnym, jeśli idzie o okładkę. Niemniej był to jedyny dostępny egzemplarz, a po jego zakupie w grudniu 2015, przez długi czas w ogóle nie widziałem nowych ofert z tą częścią. Czy żałuję wydanych pieniędzy? Nie. Ani grosza, bo seria jest naprawdę warta każdej wydanej na nią monety. To genialny kryminał noir, dziejący się w latach 50-tych XX wieku w USA. Co więcej tytułowy bohater, prywatny detektyw John Blacksad, to jedna z moich ulubionych postaci komiksowych. W tej krótkiej prezentacji, przedstawię wam czemu podbił moje serce.

10 kwietnia 2018

Comics Report #22: Tyler Cross - Black Rock

Słowobraz to młodziutkie wydawnictwo na naszym rynku, ale jak dotąd bardzo miło mnie zaskakiwało. Ich trzecią pozycją jest pierwszy tom serii "Tyler Cross". Kryminału w stylistyce noir, opowiadający, jak się zdaje, klasyczną historię. Tytułowy bohater ma przy sobie 17 kilogramów heroiny, wartej na rynku pół miliona dolarów. W kieszeni natomiast 21 dolarów i 80 centów. Doceniając ironię, rusza przed siebie, nie wiedząc co go czeka. Takim opisem kusi nas ten komiks i robi to naprawdę dobrze.

28 lutego 2018

Anastazja #1

Moje oczekiwania wobec tego komiksu, a w zasadzie całej serii, były dość wysokie. Czemu? Mroczny świat Hollywood, a do tego okresu gdy był on przeżarty rasizmem i narkotykami. Tak, Fabryka Snów w Dwudziestoleciu Międzywojennym oraz niemal do początku lat 70-tych XX wieku była ogromną wylęgarnią zła. Mimo powstania w tym okresie ogromnej liczby legend kina, nie da się nie zauważyć, jak mocno była przesiąknięta pewnymi "słusznymi" ideami. Nie dotyczyło to tylko dyskryminacji, czarnoskórych lub azjatyckich aktorów oraz aktorek, ale też kobiet czy ludzi mających poglądy inne, niż szefowie wielkich wytwórni. Nie twierdzę, że teraz takie obrazki nie mają miejsca, choć potrafią czasem iść skrajnie w drugą stronę. Wystarczy spojrzeć co się dzieje ostatnimi laty na gali Oscarów, gdzie statuetki otrzymują nieraz mierne filmy, albo podyktowane poprawnością polityczną. W pierwszym wypadku doskonałym przykładem jest "Moonlight", który miał pomysł i spalił go niemal w każdym etapie. W drugim np. "Zniewolony", który w 2014 pokonał "Wilka z Wall Street". Gdy zobaczyłem jednak pierwsze kadry z "Anastazji" oraz opis czego ma dotyczyć seria, to moje oczekiwania wzięły górę nad rozsądkiem. Zapowiadał się naprawdę mocny dramat połączony z kryminałem. Tymczasem dostałem komiks fabularnie nierówny, a wizualnie perfekcyjny.

3 listopada 2017

Golden Dogs #1: Fanny

Po pierwszy tom "Golden Dogs" sięgnąłem przypadkiem. Nie zwróciłem uwagi na to kto jest autorem scenariusza, ponieważ moje oko bardzo szybko przykuła okładka. Stroje z wczesnego, XIX wiecznego Londynu, w klimatycznej brązowo-czarnej kolorystyce, z interesująco przedstawionymi postaciami. Do tego tytuł powleczony złotym nadrukiem, co świetnie oddawało jego charakter. Dopiero w trakcie lektury, coś mnie tchnęło i spojrzałem na stopkę redakcyjną. W tym momencie moje oczy zalśniły i już zrozumiałem czemu komiks od pierwszych stron tak mi się spodobał. Napisał go bowiem Stephen Desberg, odpowiedzialny za scenariusz do dobrze mi znanego "Skorpiona", którego narysował Enrico Marini (Orły Rzymu, Cygan, Drapieżcy). "Golden Dogs" narysował natomiast Griffo, z którym miałem styczność tylko raz przy "Giacomo C.", gdzie współpracował z moim ulubionym scenarzystą komiksowym, Jean Dufaux. Bogatszy o tą wiedzę, wróciłem do dalszej lektury z jeszcze większymi oczekiwaniami i... zostały one w pełni zaspokojone, robiąc mi apetyt na więcej.

1 listopada 2017

Inspektor Akane Tsunemori #1

Po dziś dzień lubię sobie czasem wrócić do "Raportu mniejszości" z Tomem Cruise'm w roli głównej. To nadal bardzo dobry film, zarówno od strony fabularnej jak i technicznej. Jednak nigdy nie przeszkadzało mi to twierdzić, że jest to też produkcja z fabułą zrobioną w pewnym sensie mocno na wyrost. Część rzeczy faktycznie przewidział, jak spersonalizowane reklamy, ale szczerze wątpię, aby społeczeństwo zgodziło się na zamykanie ludzi w więzieniu za hipotetycznie popełnione zbrodnie. Niemniej w filmie Stevena Spielberga ma to jeszcze sens. Tam najczęściej niedoszłego przestępce łapano na chwilę przed dokonaniem czynu. W mandze "Inspektor Akane Tsunemori" posunięto się o kilka kroków do przodu. Jak to wypadło? W moim odczuciu mieszanie. Z jednej strony podczas lektury pierwszego tomu serii miałem odczucie kalki "Raportu mniejszości", z drugiej główna bohaterka wyłamywała się mocno z tego schematu, ale wpadała w inny - osoby stojącej po stronie tych, którymi gardzi społeczeństwo.

17 października 2017

Simon Beckett - Niespokojni zmarli

Simon Beckett jest jednym z moich ulubionych pisarzy. Wydał raptem kilka książek, ale każda przypadła mi do gustu, choć dopiero trzecia, "Szepty zmarłych", zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Potem takie samo, pozytywne zaskoczenie spotkało mnie przy "Ranach kamieni", które były bardzo odmienne od innych książek tego autora. Teraz wrócił na swój dawny tor i sztandarowej postaci doktora Davida Huntera. Nasz antropolog sądowy został tym razem wezwany do bardzo śliskiej sprawy. Niejaki inspektor Lundy zadzwonił do niego w sprawie nadzorowania wydobycia zwłok z mokradeł Backwaters w Essex. Teoretycznie sprawa jest jasna - trup należy do syna miejscowego bogacza, Sir Stephena Villiersa. Problem w tym, że ponad pół roku temu wspomniany nieboszczyk był zamieszany w zaginięcie swej kochanki, której ciała nie odnaleziono. Sprawa znów wypływa na wierzch i przybiera coraz bardziej zagmatwany obraz, gdy Hunter trafia przypadkiem na kolejne zagadkowe poszlaki.

25 września 2017

Bardo #1: Stolp

Ten komiks sprawił mi sporo kłopotu, zarówno od strony scenariusza jak i rysunku. W pierwszym wypadku ciekawy pomysł szybko zaczął mi umykać pod tonażem filozoficznych, rozwlekłych przemyśleń głównego bohatera,które często można było zwięźlej i lepiej uformować. W drugim, styl rysunku nie należy do moich ulubionych, jednak tutaj potrafił on bardzo dobrze oddać złowrogą oraz psychodeliczną rzeczywistość przedstawionego świata. Dlatego napisanie recenzji "Stolp" zajęło mi bardzo dużo czasu, bo podchodziłem do tego komiksu aż trzy razy. Co więcej jest to pierwsza część z czterech, opisująca losy miasta Bardo - ostatniego przyczółka ludzkości, która właśnie wymiera. Jak zatem finalnie oceniłem ten z jednej strony interesujący z drugiej zaś mocno wtórny projekt? Cóż... powiedzmy, że dwuznacznie.