Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grimm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Grimm. Pokaż wszystkie posty

24 czerwca 2019

Grimm (sezon 3)

Trzeci sezon właśnie za mną i muszę przyznać, że bardzo mi się podobał. Głównie za sprawą Adalind, która bardzo mocno tutaj miesza, czego efektem był niespodziewany finał. no przynajmniej do pewnego stopnia niespodziewany, bo pod końcówkę szło się domyślić jak sprawy się potoczą. Niemniej to własnie postać Adalind w moich oczach gra tutaj pierwsze skrzypce, bardzo mocno mąci na obu frontach oraz sprawia, że ten sezon oglądało mi się bez uczucia Deja Vu, jak to zwykle bywa w serialach kryminalnych. Mamy co prawda część odcinków poświęconych w zasadzie tylko dochodzeniom prowadzonym przez Nicka i Hanka, ale znaczna część tego sezonu kręci się wokół konfliktu z Rodzinami Królewskimi, mocno wtrącającymi się w życie kapitana Renarda oraz jego podkomendnych.

Grimm (sezon 2)

Drugi sezon tylko pobudził mój apetyt na więcej, bowiem idealnie wpisał się w moje oczekiwania. Mamy w nim poprowadzonych kilka wątków, ale głównymi są tarcia pomiędzy Rodzinami Królewskimi, odzyskiwanie przez Juliette utraconych wspomnień oraz wprowadzanie Hanka w świat wesenów. Do tego tworzy się bardzo udany watek miłosny pomiędzy Monroe oraz Rosalee, którzy należą do dwóch odrębnych ras wesenów. Coś jak związek między wilkiem a lisem, czy raczej lisiczką. Oczywiście całość splatają nowe sprawy w dochodzeniówce, które trafiają w ręce Nicka i Hanka, a ci nieraz szukają odpowiedzi w tajemniczej przyczepie Grimmów, gdzie ą zgromadzone wszelkiej maści księgi, broń i eliksiry. Nick nie jest już osamotniony w tej walce, bowiem zaczyna mu pomagać coraz więcej wesenów.

Grimm (sezon 1)

Buszując w filmotece Netflixa natknąłem się dość szybko na serial "Grimm". Odkładałem jednak jego seans, bowiem bałem się, ze za bardzo będzie on podobny do innych około-baśniowych serii jakie znam, np. Grimm Fairy Tales lub Baśnie, albo mojego własnego projektu baśniowych istot w naszym świecie, który napisałem w 2003 roku pod moje uniwersum Dream Wars. Na szczęście, mimo kilku podobieństw często powtarzanych w tego typu produkcjach, cała reszta okazała się być czymś zupełnie innym. I to mi podpasowało, do tego stopnia, ze pierwszy sezon, mający 22 odcinki, każdy trwający po 45 minut, wciągnąłem w dwa dni. Zgodzę się z osobami, które powiedzą, że "Grimm" to nic specjalnie wyszukanego. Ot klasyczny serial policyjny, tyle że z mocną nutą fantasy w tle. Jednak jest w nim coś takiego, ze mnie wciągnął w swój świat, głównie za sprawą detektywa Nicka Burkhardta i jego najbliższych przyjaciół.