25 lipca 2017

Larry 7: Miłość na fali

Mało jest na rynku gier erotycznych zrobionych z sensem. Sporo z nich to kiepskie produkcje, ocierające się o porno lub będące mizernymi, rozbieranymi pokerami. Jednak w tym morzu popłuczyn czasem wypływają na wierzch prawdziwe perełki. Jedną z nich jest seria o niskim, zbyt pewnym siebie, nieco łysym lowelasie imieniem Larry. Siódma część jego przygód, zatytułowana u nas "Miłość na fali" okazała się niekwestionowanym hitem. Czemu? Powodów jest wiele, w tym oczywiście negliż, jednak w zdrowej ilości i nie rażący po oczach. Do tego sporo tego typu scen jest ukrytych i aby przez chwilę móc nacieszyć oczy pikselowym biustem, gracz musi naprawdę mocno wysilić swoją makówkę. Sprawdźmy zatem jak gra radzi sobie dziś, po 20 latach od premiery, w dobie cyfrowych wodotrysków.

24 lipca 2017

Anihilacja #2

Pierwszy tom "Anihilacji" bardzo mi się podobał, choć zaznaczyłem, że nie była to lektura wysokich lotów. Tymczasem drugi album zarył o glebę tak mocno, że rozrzuciło jego szczątki w promieniu kilku kilometrów. Znów mamy trzy opowieści i trzech bohaterów, ale jest to napisane tragicznie. Tak. "Anihilacja #2" jest po prostu beznadziejnie napisanym komiksem, czego dowodem może być choćby fakt, że autentycznie zasnąłem przy jej lekturze... dwa razy. Brakuje Draxa, brakuje wyszczekanej nastolatki, brakuje Novy, a zamiast tego jest trzech nowych herosów, z których każdy wypada przy poprzedniej trójce jak zasmarkany dzieciak. Przedstawiam wam zatem najnudniejszą opowieść, jaką przyszło mi do tej pory przeczytać od bardzo dawna.

23 lipca 2017

Carte Blanche

Polska ma bogaty dorobek kinematograficzny, choć ostatnimi czasy mam wrażenie, że tak jak Hollywood, zalicza spadek jakości. Są też produkcje trzymające poziom, przy czym nie będące doskonałymi. "Carte Blanche" jest jednym z takich dzieł. Wielki potencjał, fabuła oparta na prawdziwych wydarzeniach i świetna gra aktorska. Jednocześnie kilka pomniejszych kamyków do buta wpadło i potrafiło skutecznie popsuć przyjemność z wycieczki. Historia przedstawiona w filmie opowiada o nauczycielu, który tracąc wzrok, nie poddał się i postanowił poprowadzić swoją klasę do matury. Problem w tym, że nie powiedział o swej ułomności dyrekcji co zaowocowało nieoczekiwanymi konsekwencjami.

22 lipca 2017

Dunkierka

Bardzo cenię sobie twórczość Christophera Nolana, zarówno w osobie reżysera jak i scenarzysty. Wiele jego filmów wylądowało w mojej domowej wideotece, zaś sam często wybieram się do kina na jego dzieła. Nie inaczej było z "Dunkierką", co do której miałem ogromne oczekiwania. Nie tylko ze względu na osobę reżysera i jego dokonania, ale również dlatego, że trochę interesuję się historią tamtego okresu. Operacja "Dynamo" mająca miejsce od 26 maja do 4 czerwca 1940 roku na francuskich plażach w okolicy miasta Dunkierka była w pewnym stopniu zwycięstwem sił sprzymierzonych. Jednak ogrom strat jakie ponieśli w sprzęcie i ludziach był zatrważający. Liczyłem zatem, że dostanę coś pokroju "O jeden most za daleko" tylko zrobione poważniej w typowym dla Nolana stylu. I faktycznie, to drugie otrzymałem, ale to pierwsze już niekoniecznie.

Amatorskie talie #16: Ryk osłabienia

Od wejścia rozszerzenia Bohaterowie Skyrim, obecna meta w rozgrywkach ligowych uległa drastycznej zmianie na każdym polu. W tym również dla niedzielnych graczy. Wyzwania dzienne pozwalają nam zdobywać pakiety, połączenia konta na serwisie Twitch z naszym kontem na stronie Bethesdy, daje nam raz na dobę bonus za oglądanie materiałów poświęconych grze, zatem przemiał kart jest olbrzymi. Dziś zaprezentuję wam talię własnej konstrukcji, która wypłynęła z decku o nazwie Ryk Paarthurnaxa. Zamieniłem kolor czerwony na fioletowy, wywaliłem sporo kart i na ich miejsce wprowadziłem zupełnie nowe. Co ciekawe nie ma tutaj Alduina, choć zdawać by się mogło, że będzie niezbędny. Zamiast niego jest inny legendarny unikat, w praktyce sprawdzający się o wiele lepiej od wspomnianego smoka. Mowa o Cesarzu Tytusie Mede II i jego zdolności pozwalającej nam wygrać starcie.

21 lipca 2017

Ms Marvel #2: Pokolenie Czemu

Pierwszy tom "Ms Marvel" z udziałem Kamali Khan, był ciekawy i dobrze się go czytało. Co prawda fanem tej postaci nie jestem, a uniwersum Inhumans nigdy specjalnie nie interesowało (jedynie na tyle żeby wiedzieć co nieco o ważniejszych postaciach), ale Kamala w moich oczach daje radę. Drugi tom jej przygód jest jeszcze bardziej pozytywnie zakręcony niż pierwszy, a akcja kipi w nim niemal na każdym kroku. Swoje pięć minut ma tu nawet Wolverin, który cierpi na brak swej podstawowej zdolności - regeneracji. Jednak głównym atutem jest antagonista, poznany już w poprzednim albumie, zwący się Wynalazcą. Jego konfrontacja z Ms Marvel jest interesująca, szczególnie ze względu na nastoletnie, humorystyczne zagrywki słowne Kamali, która zaczyna bycie herosem traktować na poważnie.

20 lipca 2017

Auta

Chyba każdy chłopak interesuje się samochodami. Nawet taki laik jak ja, co to nie ma prawa jazdy (choć nie z własnej winy), swego czasu zbierał popularne Hot Weels, naklejki kolekcjonerskie z samochodami i obrazki z gumy Turbo. Tak, jestem stary. Dziś faza na nowinki z zakresu motoryzacji mi przeszła i już nawet nie siadam do takich growych hitów jak "Need for Speed" czy "Colin McRae". Jednak u najmłodszych chłopców zainteresowanie czterema kółkami jest bardzo wysokie, zatem od wczesnych lat można im zaproponować gry z nimi związane. W tym wypadku gry planszowe, do których grona zaliczają się "Auta" od wydawnictwa Granna. Jest to bowiem tytuł prosty, przyjemny w odbiorze oraz opisujący coś innego niż samochody wyścigowe. No i jakby nie patrzeć - to jest błąd.

19 lipca 2017

Fatale #1: Śmierć podąża za mną

Twórczość Eda Brubakera poznałem przy lekturze "Velvet" i mimo braku zachwytu, to wspomnianą serię czytało mi się bardzo przyjemnie. Dlatego po "Fatale" sięgnąłem bez cienia wahania, choć nie liczyłem na coś szokującego. Po zakończeniu lektury pierwszego tomu poczułem się pozytywnie zaskoczony, gdyż komiks okazał się być genialny, idealnie wpasowując się w mój gust. Mamy tutaj mroczny kryminał, rasowy horror oraz nutę nawiązania do dzieł Lovecrafta. Całość, zarówno od strony fabularnej jak i rysunku, wypada świetnie. Jednak to co najbardziej przykuło moją uwagę to postacie. Tych jest całkiem sporo zaś pierwszy tom opowiada jak jeden z bohaterów poznaje mroczną przeszłość przyjaciela jego ojca. Wszystkich zaś łączy jedna osoba... kobieta... prawdziwa Femme Fatale.

Amatorskie talie #15: Ryk Paarthurnaxa (zmodyfikowana)

Trzecią talią jaką zakupiłem za złoto z rozszerzenia Bohaterowie Skyrim, jest Ryk Paarturnaxa. Naprawdę silna zielono-czerwona talia oparta na rykach z domieszką smoków i trucizny. Oczywiście nie omieszkałem jej przebudować, poświęcając większość stworów z likwidacją na rzecz doboru kart, zmniejszania kosztu ich wystawienia i likwidacji rannych stworzeń przeciwnika. Wpakowałem też kilka żelaznych kart unikalnych z zielonego koloru i wyszło coś naprawdę ciekawego. Deck wymaga jednak większego obycia, gdyż ma mało stworzeń z ochroną i jest dość wolny. Z pewnością nie będą nim gustować osoby lubiące grać aggro czy bardzo szybkimi taliami. Choć może warto spróbować.

18 lipca 2017

Głosy

Ryan Reynolds jest bardzo często kojarzony z odgrywania ról komicznych postaci. Czy to lowelasa jak w "Zamianie ciał", wygadanego najemnika imieniem Deadpool albo wiecznie bawiącego się na uczelni studenta. Jednak ten naprawdę utalentowany aktor ma w swoim dorobku kilka naprawdę znamienitych ról dramatycznych. Jedną z nich jest kreacja Jerrego, z thrillera psychologicznego "Głosy" reklamowanego głównie jako czarna komedia. Postać naprawdę trudna do odegrania, wyszła Reynoldsowi genialnie, zaś sam film szybko przeistacza się z głupkowatej i nieco dziwnej komedii, w rasowy thriller.

17 lipca 2017

Legendy Mrocznego Rycerza

Batman jest jedną z najbardziej rozpoznawalnych postaci, nie tylko w świecie komiksu. Nie ważne czy ktoś się interesuje tą formą rozrywki czy nie, Bruce Wayne, multimilioner ratujące swe rodzinne miasto Gotham w czarno-szarym stroju z symbolem nietoperza na klacie, jest powszechnie znany. Jednak tylko osoby siedzące głęboko w komiksowym światku wiedza kim jest Tim Sale, amerykański rysownik, który z Batmanem również miał sporo do czynienia. Wydawnictwo Mucha Comics wydało w sierpniu 2015 roku album noszący zapadający w pamięć tytuł "Legendy Mrocznego Rycerza". Zawiera on pięć prac Tima Sale, z początków jego przygód z Nietoperzem. Jedne są dłuższe inne krótsze, a wszystkie opatrzone krótką notą od autora, który wspomina jak wyglądały jego pierwsze kroki na tym polu. Pozycja ciekawa nie tylko ze względu na walory estetyczne oraz, w pewnym sensie, historyczne, ale również fabularne. Trzeba przyznać, że zamieszczone tu prace trzymają w pełni ducha chyba najsłynniejszej serii animowanej o Nietoperzu Gotham, czyli "Batman the animated series". Wątpię abym rozminął się z prawdą jeśli stwierdzę, że niemal każdy laik miał z tym serialem do czynienia. Zapewne większość, tak jak ja, biegła przed ekran telewizora za każdym razem gdy Polsat emitował nowy odcinek. Cholera, nawet "Dragon Ball" mnie tak nie przyciągał jak ta "kreskówka". "Legendy Mrocznego Rycerza" pomogły mi wrócić wspomnieniami do tamtego okresu, a powodów ku temu było wiele.

16 lipca 2017

Amatorskie talie #14: Skok Brynjolfa (zmodyfikowany)

Drugą talią z dostępnych w rozszerzeniu Bohaterowie Skyrim, jest Skok Brynjilfa. Wprowadza on sporo ciekawych kart, jednak sam deck wypada dość słabo. Bazuje on na mechanice szybkiego przemieszczania stworzeń i tym samym wzmacniania ich statystyk. Drugorzędną cechą jest natomiast kradzież i wysysanie co generuje nam w danej turzy dodatkowe punkty many. W teorii brzmi świetnie, w praktyce wypada niespecjalnie. Aby faktycznie nadać mu siły spędziłem nad nim sporo czasu, drastycznie zwiększając koszt całej talii. Teraz jest tutaj o wiele więcej kart legendarnych oraz epickich, jednak całość jako tako działa. Nie powiedziałbym że jest to deck silny, zatem ograniczyłbym jego zastosowanie do walk losowych. Tam sprawdza się naprawdę dobrze i można nim coś sensownego ugrać.

15 lipca 2017

Domki

Seria "Już gram" zdobyła sporą popularność pośród dzieci, choć jej żywotność jest dość mocno ograniczona. To tytuły skierowane do 2-4 latków, mające na celu uczyć ich słownictwa, spostrzegawczości i zarażać wirusem zwanym "Planszówkowe hobby". Większości się to udaje, natomiast niedawno ukazały się dwa nowe tytuły. Jednym z nich są "Domki", które radzą sobie całkiem nieźle choć z pozoru nic nie wskazuje, że tak może być.

14 lipca 2017

Munchkin Panic

Co wyjdzie z połączenia gry kooperacyjnej z Munchkinem? Twór średnio ciekawy. Z jednej strony porządny, gdyż bazuje na jednej z lepszych gier kooperacyjnych w jakie grałem, z drugiej zabija to w pewnym sensie ducha Munchkina oraz pierwowzoru, czyli w tym wypadku "Castle Panic". "Munchkin Panic", bo o tym tytule tutaj mowa, jest trochę nietypowym tytułem, który balansuje na granicy udanej zabawy i frustrującej rozgrywki. Wyjaśnijmy sobie jedną rzecz na samym wstępie - to nie jest zła gra. W praktyce to bardzo dobra gra, tylko.... no właśnie, zarzutów mam co do niej całkiem sporo.

13 lipca 2017

Thor Gromowładny #3: Przeklęty

Poprzednie dwa tomy "Thora Gromowładnego" czytało mi się dobrze, choć głównie za sprawą ciekawie nakreślonej postaci głównego antagonisty. Ostatecznie Bogobójca poległ, więc Thor wrócił do swego życia szukając nowych przygód. Ta dopadła go sama za sprawą zwolenników dawnego władcy mrocznych elfów - Malekicha Przeklętego. Jak samej postaci się nie czepiam, tak scenariusz w wielu miejscach mnie dobił. Początek jest co prawda obiecujący, jednak im dalej zagłębiałem się w ten komiks, tym bardziej zastanawiałem się gdzie tu zdrowy rozsądek. Cały sprytny plan Malekicha był jak dla mnie aż za bardzo naciągany, zaś Thor oraz jego kompanii naiwni jak dzieci. Co prawda Aaron wyśmiewa tutaj pewne zagrywki z świata polityki, ale i tak robi to zbyt absurdalnie, choć zdania w tej kwestii mogą być podzielone. Zacznijmy jednak od początku, gdyż nie wszystko w tym albumie mnie rozczarowało.