Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradnik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Poradnik. Pokaż wszystkie posty

29 marca 2019

Amatorskie talie #38: Za Cesarstwo!

Plac szkoleniowy dał możliwość interesującego rozwinięcia talii opartych na jednym typie stworzeń. Niedawno prezentowałem deck składający się z szkieletów, dziś pada na Cesarskich. Nieraz już gościli oni na łamach tej serii, ale dlatego, ze po prostu uwielbiam nimi grać. Teraz mamy możliwość stworzenia naprawdę wrednej ekipy, bowiem pośród nich znajduje się pewien elf i karta pozwalająca wyciągać skarby. To przeradza się w naprawdę interesującą kombinację. Na obrazku obok macie też Legatkę Rikke, która dodatkowo wyrzuca nam tokeny Cesarskich trepów, gdy zagramy jednostkę z tej kategorii. W połączeniu z Placem szkoleniowym i pewnym "kamyczkiem" daje to naprawdę ciekawe możliwości.

23 marca 2019

Talie turniejowe #3: Władca kości

Dziś zaprezentuję deck, który w zasadzie zrobiłem po przejściu dodatku Wyspa Szaleństwa, a konkretniej zdobyciu karty Mroźny poślizg. Niebieskiego szkieletu zadającego 2 punkty obrażeń na wejściu i spętującego atakowaną jednostkę, za każdym razem gdy zada jej obrażenia. Dodawszy do tego szkielety z podstawki i kilku innych dodatków można w końcu zrobić naprawdę silny deck, oparty na kościotrupach. Stąd właśnie jego nazwa "Władca kości". Oczywiście nie ja jeden wpadłem na ten pomysł, zaś na stronie Legends-deck.com możecie znaleźć niemal identyczny deck do mojego. TUTAJ jest link do niego. Napisałem niemal, bowiem jest w nim jedna istotna różnica, mianowicie używam kompletu Kościanych kolosów. Jednak sam zapożyczyłem z decku ostatnią zdobycz za miesięczne nagrody, czyli Plac treningowy. W tym materiale opiszę zatem jak łatwo pracuje się tą talią, która naprawdę dobrze radzi sobie z wieloma przeciwnikami.

18 stycznia 2019

Talie turniejowe #2: Tribunal

Nowy dodatek fabularny zbliża się wielkimi krokami, z pewnością mocno namiesza w mecie oraz samej mechanice, ale warto czasem pograć sprawdzonymi taliami. Dziś zaprezentuję moją wersję Trybunału, czyli trójkolorowego decku opartego o proroctwa, którym spokojnie da się wbić poziom Legendarny. Wersji tej talii znajdziecie na sieci zapewne wiele, ale moja rożni się nieco od "standardu". Wprowadziłem tam bowiem zmiany, aby wygodniej mi było grać, ze się tak wyrażę, po swojemu. Niektórzy może stwierdzą, że osłabiłem przez to deck, ale naprawdę dobrze mi się nim gra od kilku miesięcy, choć wolę rozgrywki bezrankingowe, gdzie można spotkać czasem naprawdę wykręcone w kosmos talie. Tak czy inaczej, zainteresowanych zapraszam do lektury.

1 października 2018

Talie turniejowe #1: Legenda Redoran

Niespełna tydzień temu wszedł nowy klient gry i od tego czasu ta mocno się popsuła. Niemniej da się (w końcu) w miarę normalnie grać, choć do naprawy pozostało jeszcze naprawdę wiele elementów. Mamy nowy miesiąc, zatem znów trzeba odnowić rangi w rozgrywkach PvP. Dziś omówię pierwszą talię do meczów turniejowych, a w zasadzie jej różne wersje, w tym moją. Jest nią coś, co nazywam "Legendą Redoran", bo bardzo łatwo idzie wbić nią range legendarną. Mimo wielu wersji tego decku, ma on wyraźny stały szkielet, będący jego podstawą. W zależności od preferencji, można dobrać do niego nieco inny zestaw kart. Osobiście preferuję kombinację z Dowódcą Pretorian i Nekromantą z Odirniranu, bo potrafi tworzyć naprawdę wredną kombinację. Zapraszam zatem do lektury tego materiału, który mam nadzieje pomoże nowym graczom szybko wdrożyć się w grę.

26 września 2018

Amatorskie talie #37: Władca śmierci

Od czasu wejścia talii trójkolorowych, chciałem połączyć jakoś sensownie mój deck oparty na Ostatnim tchnieniu z kolorem fioletowym. Trochę czasu mi to zajęło, ale w końcu się udało. Oczywiście nadal jest to fun deck, ale po opanowaniu go może też poradzić sobie na zwykłych poziomach rozgrywek rankingowych. Zwykłych, czyli mam na myśli poniżej legendy. Niemniej całość była projektowana, tak jak inne talie zaprezentowane w tej serii. Mają być dla graczy niedzielnych, chcących pograć na strefie bezrankingowej, gdzie można spotkać naprawdę dziwne decki. Zresztą zawsze wolałem tamten region, bo na rankingach w zasadzie przewijają się tylko decki z głównej mety i zabawa staje się nudna. Zapraszam zatem do zapoznania się z tą, trochę wredną talią, gdzie Ostatnie tchnienie, nie oznacza końca jednostki.

Deck robiony na wersji gry 1.72

20 września 2018

Amatorskie talie #36: Drobny złodziej

Dziś typowa talia do robienia zadań dziennych, choć nie oznacza to, że nie da się nic ugrać. Owszem da, ale tylko na niższych rangach (12-5) oraz rozgrywkach dowolnych. Jej celem jest głównie zagrywanie kart o niskim koszcie, wykorzystanie umiejętności kradzieży i tak dalej. Talia jest dość prosta w nauczeniu i można na niej zrobić, przy odpowiednio defensywnym graniu, naprawdę ciekawe kombinacje. Starałem się też w miarę możliwości ograniczyć sumaryczny koszt w pyle, co mniej więcej mi się udało. Zatem deck drogi nie jest, ale też nie ma się tutaj do czynienia z klasyczną budżetówką. Zapraszam zatem do zapoznania się z tym deckiem, który raczej będzie ponadczasowy, jeśli idzie o robienie pewnych zadań dziennych. Nawet jeśli część kart lekko się zmieni.

Deck robiony na wersji gry 1.72

13 września 2018

Amatorskie talie #35: Zmobilizowany krzyżowiec

Wiele osób narzeka na talie typu aggro, ale sporo też nimi gra. Niestety większość krzyżowców, będących w The Elder Scrolls: Legends sztandarowym przykładem tego typu talii, jest zrobionych na jedno kopyto. W praktyce zmiany między tymi taliami są znikome, chyba że sięgniemy po fun decki. Tam jest o wiele większe bogactwo pomysłów, jak wykorzystać połączenie czerwonego i żółtego koloru w tej grze. Dziś zaprezentuję wam taki fun deck, mojego autorstwa, który jest nastawiony na zdolność Mobilizacji. Słowem, ma wzmacniać nasze jednostki, które trzymamy na ręce. Głównym przedstawicielem jest tutaj Instruktorka ze Skar, będąca powodem, dla którego ten deck zrobiłem. Musze jednak uprzedzić, ze to dość dziwny deck, choć potrafi się sprawdzić, o ironio, w meczach rankingowych.

Deck robiony na wersji gry 1.72

30 sierpnia 2018

Amatorskie Talie #34: Pomocnik Dwemerów

Wielokrotnie spotykałem się z zapytaniem, o talię czysto neutralną (mono-szarą), która pomogłaby wbić jedno z osiągnięć. Mianowicie tytuł "Centuriona", gdzie należy wygrać 100 starć całkowicie neutralna talią. Niestety takich decków jest niewiele, przynajmniej realnie działających, a nie opierających się tylko na farcie. Początkowym założeniem autorów gry, było zrobienie takiego decku na dwemerach - krasnoludzkich jednostkach mechanicznych, które fanom Skyrima czy Morrowinda kojarzą się niezbyt miło. Potrafiły bowiem one zrobić nam naprawdę mocne kuku. Niestety w grze karcianej już takie fajne nie były, a inne kombinacje kolorów miały nad nimi srogą przewagę. Wraz z wyjściem nowych dodatków, "szara strefa" zaczęła się mocno wzbogacać, w tym nawet o jeden, bardzo użyteczny krzyk. Przedstawiam wam zatem moją talię, opartą tylko na kartach neutralnych, przeznaczoną do walk nie rankingowych, gdzie spokojnie da się wbić tytuł "Centuriona".

Deck robiony na wersji gry 1.72

19 kwietnia 2018

Amatorskie talie #32: Old Noob Crusader

Czas odświeżyć staruszka, takiego prawdziwego staruszka, który jakimś cudem ciągle jest spotykany na stołach. Mowa o niemal mono-żółtej talii Krzyżowca, opartej o zmasowany atak tanimi stworami. Nie jest to oczywiście ideał, jest sporo sztuczek pozwalających dokopać takim deckom, ale prawda jest taka, że na niższych poziomach, czy też na średnich, spisuje się rewelacyjnie. Jej zaletą jest szybkość, taniość oraz morderczy atak. Dziś sprawdźmy jak się spisuje w wersji 2.52, jeszcze przed wprowadzeniem dodatku Wyspa Szaleństwa.

15 kwietnia 2018

Amatorskie Talie #31: Ród Noobów

Niedawno wszedł nowy dodatek, zatytułowany "Rody Morrowind", który między innymi wprowadził karty trójkolorowe. Umożliwia to tworzenie decków na trzech atrybutach, plus neutralnym oczywiście, ale takie talie muszą zawierać minimum 75 kart. Postanowiłem sobie nieco zażartować i stworzyć "Ród Noobów". Powszechnie się mówi, nieraz zresztą słusznie, że tylko nooby grają aggro, czyli taliami idącymi na błyskawiczny atak. w The Elder Scrolls: Legends znienawidzonym przez to typem talii, jest między innymi Krzyżowiec, oparty na kolorach żółtym i czerwonym, z przewagą tego pierwszego. Osobiście nie jest to mój ulubiony zestaw kolorów, gdyż preferuję rozgrywkę długofalową, ale udało mi się zrobić grywalny fun deck, nazwany właśnie Ród Noobów. Założenie było dość proste - zbudować talię opartą niemal w 100% na żółtym kolorze, która byłaby szybka w ataku, dawała niezły dociąg i leczenie. Co wyszło? O dziwo coś, co potrafi naprawdę nieźle sprawdzić się w pojedynkach.

31 marca 2018

Marvel: Absolutnie wszystko, co musisz wiedzieć

Nie ukrywałem w Comics Report, że mocno nastawiłem się na ten tytuł. Jako osoba nie siedząca zbyt głęboko w uniwersach herosów Marvela oraz DC Comics, liczyłem że ta mini encyklopedia, będzie dla mnie bardzo użytecznym narzędziem. Niestety sprawdziła się moja największa obawa. Zawarte w niej informacje są strasznie pobieżne. Owszem ciekawe, ale nadal to tylko ciekawostki. Przedstawię dziś pokrótce co możemy znaleźć w tym dość przepastnym albumie, zawierającym więcej rysunków niż tekstu. Uczulę na wstępie, że sama encyklopedia nie jest zła, tylko ma dość wąskie grono odbiorców docelowych.

25 marca 2018

Amatorskie talie #30: Zza grobu

Po bardzo, ale to bardzo długiej przerwie wróciłem do publikowania moich fan decków. Niestety nie będą tak często jakbym chciał, bo też czasu na granie nie mam za wiele. Zbliża się nowy dodatek, który na pewno sporo zmieni w głównej mecie, jak i samej rozgrywce. Obecny mały dodatek już nieźle namieszał, a zbliżające się talie trzy-kolorowe na pewno dadzą spore pole do popisu. Zresztą prezentacja kart z najbliższego dodatku, wprowadzającego bóstwa z Morrowinda, już mocno podziałała na wyobraźnię graczy, w tym moją. Nauczyłem się jednak, że pewne decki, nawet stare, potrafią dać się we znaki. Szczególnie gdy umiemy nimi dobrze operować. Dziś przedstawię jeden z takich decków mojego pomysłu, będący rozwinięciem starej talii Ryk osłabienia. Tamten deck długo mi służył, ale w końcu pojawiły się nowe możliwości. wystarczyło wymienić w nim kilka kart, aby stworzyć coś bardziej śmiercionośnego. Co prawda do grania na arenach losowych, ale na tej talii w rankingu bez problemu dobijałem do piątej lub czwartej rangi. Wyżej nigdy nie dotarłem, gdyż... nie próbowałem. Deck jest drogi i wymaga obeznania, nie tylko z nim, ale ogólnie z główną metą. Ma jednak w cobie potencjał na ciekawe rozwinięcie go w przyszłości.

24 lutego 2018

Szkoła magów: Pojedynek czarnoksiężnika (modyfikacja)

"Szkoła magów" nie została ciepło przyjęta przez część osób, w tym mnie. Nie zostawiłem na tym tytule suchej nitki, choć przyznaję, że ma on ogromny potencjał. Po kilku testach, stworzyłem coś, co prawie całkowicie zmieniło mechanikę gry, niemal likwidując jej element "Real Time". To on głównie niszczył rozgrywkę, wprowadzając chaos i możliwość nagminnego oszukiwania, bez jakiejkolwiek kontroli tego co działo się na stole. Moja modyfikacja, nazwana "Pojedynek czarnoksiężnika", nie zmienia głównego założenia gry. Natomiast drogę do niego już tak. Rozgrywka jest bardziej taktyczna, mniej nastawiona na los, a gracz ma większą kontrolę nad swoimi działaniami. Do tego będzie mógł wymierzyć swój atak w dowolny cel, niestety licząc się z tym, że ten odpowie kontrą. Modyfikacja jest zatem przeznaczona dla osób, które cenią taktykę, ale jednocześnie mają umiarkowany stosunek do losowości. Zapraszam zatem do zapoznania się z nową wersją "Szkoły magów", która liczę, że przypadnie wam do gustu.

12 listopada 2017

Amatorskie talie #29: Rajd Cesarskich

Wiele razy tworzyłem już talie na Cesarskich. Zresztą pełno ich jest na sieci, o różnym koszcie w kryształach. W ostatnim miesiącu trafiłem w rozgrywkach, zarówno rankingowych jak i dowolnych, sporo przeciwników grających niemal mono-złotą talią opartą o Cesarskich. Raz byli to mnisi z tokenami, innym razem silniejsze jednostki, ale niemal nigdy nie widziałem połączenia Legata Rikke i Dowódcy z Helgen. Naszło mnie, aby stworzyć coś takiego, co nie okazało się zbyt trudnym wyzwaniem. Użyłem ostatecznie szkieletu jaki widziałem w wielu takich taliach i jako kolor wspomagający wybrałem zielony (początkowo wybrałem czerwień z Wasalem Markartu). Przekonał mnie do tego TEN filmik z kanału CVH, choć mój deck nie jest dokładnie taki sam jak prowadzącego go youtubera. Z drugiej strony różnic nie ma aż tylu, ale obydwoma deckami gra się inaczej.

8 listopada 2017

Amatorskie talie #28: Goblin z cienia

Wiosną tego roku zaprezentowałem dość prostą talię na goblinach. Był to taki projekt wyjściowy dla innych decków, w praktyce nasuwający się automatycznie. Po wyjściu dodatku "Bohaterowie Skyrim", wraz z którym wyszło kilka interesujących jednostek Falmerów, postanowiłem go przebudować. Dość mocno, zmieniając nawet kolor pomocniczy i usuwając kompletnie karty neutralne. Deck nadal bazuje na kolorze zielonym, jednak teraz wspomaga go kilka niebieskich kart. W mojej opinii jest znacznie silniejszy i bardziej agresywny od tego co prezentowałem wiosną. Dlatego nie zdziwię się jeśli przypadnie on do gustu szerszej publice.

5 listopada 2017

Amatorskie talie #27: Prorok wojny

Od dawna chciałem zrobić jakiś deck z użyciem Szturmu magów bitewnych. Zaklęcie w której za 4 many zyskujemy na rękę losowe stworzenie, zaklęcie i przedmiot. Co prawda jest ryzykowne, bo mogą nam wypaść same nieprzydatne karty, ale mimo wszystko nieraz potrafi wygenerować użyteczne rzeczy. Do tego zawsze da nam coś na rękę, gdy brakuje kart. Po wielu próbach, w końcu ułożyłem coś, co bardziej przypomina deck na proroctwach, z wyłączeniem wielu kart legendarnych. Nie jest to klasyczna budżetówka, jednak sama talia nie wypada jakoś drogo. Mocno ryzykowna, szybka w ataku i dość wredna. Obstawiam zatem, że powinna się wam spodobać.

2 października 2017

Amatorskie talie #26: Krwawa horda

Ostatnie dwa dodatki do TES: Legends, czyli Bohaterowie Skyrim i Mroczne Bractwo, dorzuciło sporo kart pod budowę talii opartych na orkach. Dlatego obecnie w końcu opłaca się nimi grać, a nie jak to było na początku, gdzie przegrywały z kretesem przy starciu niemal z każdym innym typem decków. Jakiś czas temu prezentowałem wam już Hordę orków, ale od jakiegoś czasu chodziła mi pogłowie jej bardziej mono-czerwona wersja. Coś podpatrzyłem podczas rozgrywek, coś sam od siebie dorzuciłem i powstał deck, który bodaj od miesiąca dość regularnie spotykam na rozgrywkach, zarówno rankingowych jak i dowolnych. No, nie jest to dokładna kopia tego przeciw czemu grałem, bo nie mam wszystkich kart legendarnych, a i poszczególne decki kosmetycznie miedzy sobą się różniły. Jednak ich rdzeń wszędzie był taki sam. Przedstawiam zatem Krwawą hordę, bardzo szybką talię, w miarę prostą do złożenia i diablo skuteczną, nawet na wyższych poziomach czy Legendzie.

21 września 2017

Amatorskie talie #25: Zbrojmistrz

Od dłuższego czasu zbierałem się do zrobienia jakiejś talii na broni, z wykorzystaniem Mistrza broni. Chciałem jednak przy tym pominąć kolor czerwony i zrobić coś bardziej mononiebieskiego. Na ratunek przyszło kilka decków jakie spotkałem u znanych Yuotuberów oraz to przeciwko czemu przyszło mi walczyć na arenach dowolnych. Co prawda nie miałem wielu kart legendarnych, które użyto w tamtejszych taliach, ale ostatecznie udało mi się samemu coś na to zaradzić. W ten sposób zrodził się Zbrojmistrz. Nie za droga w złożeniu, dość skuteczna i ciekawa talia oparta na mechanice OTK. Co prawda czasem potrafi być trochę ryzykowna, ale przy rozsądnym prowadzeniu rozgrywki można tutaj stworzyć naprawdę tytaniczne combo, a wszystko za sprawą Maski smoczego kapłana i wspomnianego mistrza broni. Zapraszam zatem do zapoznania się z tym dość specyficznym deckiem, który ma w rezerwie parę innych asów.

19 września 2017

Amatorskie talie #24: Wzmocniony "Ryk osłabienia"

Pod koniec lipca tego roku zaprezentowałem talię "Ryk osłabienia", która bazowała na krzykach oraz kilku legendach, które swego czasu mi wypadły z boosterów. Dało się tym grać, ale do ideału było daleko. Ostatecznie trochę nad tym potem posiedziałem, dobrałem parę kart, których mi brakowało i po lekkich, aczkolwiek istotnych z punktu widzenia rozgrywki, zmianach powstałą wzmocniona wersja "Ryku osłabienia". Prezentują ją wam teraz, bo deckiem naprawdę dobrze się gra. Jak przystało na ram scouta jest to talia przeznaczona dla cierpliwych, niemniej bardzo prosta w nauczeniu się i opanowaniu. Ma też sporo odpowiedzi na różne wrogie zagrywki oraz troszkę kart z Proroctwem. Jest zatem nie najgorzej i jak ktoś dysponuje czasem to może na tym decku zajść dość wysoko w klasycznym rankingu. W praktyce da radę wbić legendę, choć wymaga to sporej dozy wytrwałości.

17 września 2017

Amatorskie talie #23: Rynek śmierci

Po pojawieniu się karty Pływający Nocą, ponownie zacząłem kombinować nad talią z wykorzystaniem wydarzenia Rynek oszustów. Nie ja jeden, gdyż wspomniane wcześniej karty wzajemnie się uzupełniają. Rynek zadaje obrażenia przeciwnikowi i daje nam punkty życia za każdym razem gdy zagramy kartę o koszcie 0, a Pływający nocą za tą samą czynność otrzymuje +1/+1. Zatem w szybkim tempie może stać się naprawdę silną jednostką, szczególnie, że po wystawieniu generuje nam kartę o takim wystawieniu. Połączywszy to zatem z kilkoma innymi stworzeniami i akcjami o podobnej funkcji, można zyskać naprawdę silny deck. Długo zajęło mi składanie go, bo brakowało mi części kart legendarnych, ale ostatecznie stworzyłem coś grywalnego, co daje rade na niższych rangach podstawowych oraz łatwo odnajduje się na rozgrywkach dowolnych.