Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawodowe talie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zawodowe talie. Pokaż wszystkie posty

23 marca 2019

Talie turniejowe #3: Władca kości

Dziś zaprezentuję deck, który w zasadzie zrobiłem po przejściu dodatku Wyspa Szaleństwa, a konkretniej zdobyciu karty Mroźny poślizg. Niebieskiego szkieletu zadającego 2 punkty obrażeń na wejściu i spętującego atakowaną jednostkę, za każdym razem gdy zada jej obrażenia. Dodawszy do tego szkielety z podstawki i kilku innych dodatków można w końcu zrobić naprawdę silny deck, oparty na kościotrupach. Stąd właśnie jego nazwa "Władca kości". Oczywiście nie ja jeden wpadłem na ten pomysł, zaś na stronie Legends-deck.com możecie znaleźć niemal identyczny deck do mojego. TUTAJ jest link do niego. Napisałem niemal, bowiem jest w nim jedna istotna różnica, mianowicie używam kompletu Kościanych kolosów. Jednak sam zapożyczyłem z decku ostatnią zdobycz za miesięczne nagrody, czyli Plac treningowy. W tym materiale opiszę zatem jak łatwo pracuje się tą talią, która naprawdę dobrze radzi sobie z wieloma przeciwnikami.

18 stycznia 2019

Talie turniejowe #2: Tribunal

Nowy dodatek fabularny zbliża się wielkimi krokami, z pewnością mocno namiesza w mecie oraz samej mechanice, ale warto czasem pograć sprawdzonymi taliami. Dziś zaprezentuję moją wersję Trybunału, czyli trójkolorowego decku opartego o proroctwa, którym spokojnie da się wbić poziom Legendarny. Wersji tej talii znajdziecie na sieci zapewne wiele, ale moja rożni się nieco od "standardu". Wprowadziłem tam bowiem zmiany, aby wygodniej mi było grać, ze się tak wyrażę, po swojemu. Niektórzy może stwierdzą, że osłabiłem przez to deck, ale naprawdę dobrze mi się nim gra od kilku miesięcy, choć wolę rozgrywki bezrankingowe, gdzie można spotkać czasem naprawdę wykręcone w kosmos talie. Tak czy inaczej, zainteresowanych zapraszam do lektury.

1 października 2018

Talie turniejowe #1: Legenda Redoran

Niespełna tydzień temu wszedł nowy klient gry i od tego czasu ta mocno się popsuła. Niemniej da się (w końcu) w miarę normalnie grać, choć do naprawy pozostało jeszcze naprawdę wiele elementów. Mamy nowy miesiąc, zatem znów trzeba odnowić rangi w rozgrywkach PvP. Dziś omówię pierwszą talię do meczów turniejowych, a w zasadzie jej różne wersje, w tym moją. Jest nią coś, co nazywam "Legendą Redoran", bo bardzo łatwo idzie wbić nią range legendarną. Mimo wielu wersji tego decku, ma on wyraźny stały szkielet, będący jego podstawą. W zależności od preferencji, można dobrać do niego nieco inny zestaw kart. Osobiście preferuję kombinację z Dowódcą Pretorian i Nekromantą z Odirniranu, bo potrafi tworzyć naprawdę wredną kombinację. Zapraszam zatem do lektury tego materiału, który mam nadzieje pomoże nowym graczom szybko wdrożyć się w grę.