Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Games Factory Publishing. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Games Factory Publishing. Pokaż wszystkie posty

11 maja 2018

Tawerna Hex

Gier familijnych nigdy za wiele. Ich zaletą jest to, że najczęściej mają dość niski, a czasem nawet zerowy, próg wejścia i rozgrywka trwa rozsądną ilość czasu. Podobnie jest w "Tawernie Hex", prostej grze z elementami strategii, kombinowania i wyważoną dawką negatywnej interakcji. Od razu uprzedzam - to nie jest żaden odkrywczy tytuł, ale też nie totalnie przeciętny. Mamy tutaj do czynienia z porządną, rzemieślniczą robotą, która potrafi przyciągnąć do siebie na dłuższą chwilę. W tym tekście postaram się wam to udowodnić.

21 września 2017

Unboxing #113: Pola Arle, Spartakus, Tawerna Hex

Czas na unboxing kilku obszerniejszych tytułów, tym razem od wydawnictwa Games Factory Publishing. Są to "Pola Arle" Uwe Rosenberga, autora legendarnej "Agricoli", "Tawerna Hex" (nie mylić z Neuroshimą Hex) oraz "Spartakus", gra planszowa oparta na słynny serialu o tym samym tytule. Pierwszy z tych tytułów jest przeznaczony dla 1-2 graczy i mamy tutaj do czynienia z naprawdę sporym formatem eurogry, która wedle zapewnień autora pali mózg podczas rozgrywki. Druga zapowiada się na dużo bardziej lekki i spokojny tytuł, zaś ostatnia jest skierowana nie tylko do wielbicieli serialu, który zresztą szczerze polecam. W moim odczuciu bije on bowiem na głowę "Grę o tron", jednak czy to samo będzie można powiedzieć o grze zobaczymy z czasem. Zapraszam zatem do zapoznania się dzisiaj z zawartością pudełek, oceną jakości komponentów i sprawdzeniem jak bardzo te trzy gry osuszą nasz portfel.

7 września 2017

Wiertła, skały, minerały

Mars to bardzo mocno eksploatowany temat w kulturze. Zarówno filmy, książki jak i gry potrafią wcisnąć Czerwoną Planetę niemal w każdy gatunek. Ostatnio zresztą był tego spory wysyp, a obecne dywagacje na temat kolonizacji Marsa, nie są już tylko czczą paplaniną. Co prawda jeszcze sporo czasu upłynie zanim ludzie postawią stopę na tej planecie, ale nie wykluczone że wydarzy się to za naszego życia. "Wiertła, skały, minerały" hołdują tej tradycji. W grze wcielimy się w szefów kompanii wydobywczych, które drążą pod powierzchnią Marsa tunele szukając cennych minerałów oraz artefaktów. Gra zawiera mechanikę deck buldingu połączoną z klasycznym ogołacaniem terenu z surowców. Jak to wypadło w praniu? Nie najgorzej, ale do ideału sporo brakuje.

27 czerwca 2017

Magazyn 51

Lubię od czasu do czasu zagrać w gry oparte na mechanice licytacji, choć nigdy nie byłem wielkim fanem tego gatunku. "Magazyn 51" to jeden z takich tytułów, który jest tak naprawdę bardzo prostą oraz co ważniejsze udaną, grą familijną pozwalającą bawić się w 3 do 5 osób. Wcielamy się w milionerów, którzy szastają kasą, a w zasadzie sztabami złota, po to by móc wejść w posiadanie legendarnych przedmiotów z różnych stron świata. Znajdziemy tutaj zatem latający dywan, Włócznie przeznaczenia, Świętego Graala, Młot Thora czy Róg jednorożca. Jednak w tym wyścigu przepychu i bogactwa trzeba uważać, aby nie utopić pieniędzy w podróbkach, bo można wtedy więcej stracić niż zyskać.

28 maja 2017

Unboxing #106: Magazyn 51 oraz Wiertła, skały, minerały

Na zakończenie weekendu przedstawiam wam krótki unboxing dwóch gier od Games Factory Publishing. Pierwsza z nich, nosząca ciekawą nazwę "Magazyn 51", to nowość na naszym rynku, która pojawiła się stosunkowo niedawno. Druga, czyli "Wiertła, skały, minerały", jest już z nami jakiś czas, choć też nie na tyle długo aby przykleić jej miano starej gry. Zajrzyjmy zatem do pudełek obu tych tytułów, sprawdźmy jak to wszystko się prezentuje na pierwszy rzut oka oraz ile przyjdzie nam wyłożyć gotówki za możliwość nabycia tychże gier.

29 kwietnia 2017

Obecność

Ileż to mamy filmów czy komiksów, gdzie załoga statku kosmicznego rozbija się na obcej planecie, gdzie wszystko dybie na ich życie. Temat ten nie jest też obcy grom planszowym, gdzie raz się udaje, a innym razem nie. W przypadku "Obecności", choć wolę angielski tytuł "Not Alone", wypada to z jednej strony ciekawie, a z drugiej wtórnie. Znów mamy wielkiego, samotnego łowcę (Predator ja żywy), grupę przerażonych rozbitków oraz ogromną planetę stającą się areną śmierci. Różnica tak, że w przeciwieństwie do filmowych obrazów, tutaj gracze sami decydują o poziomie rozwagi ofiar i sprycie łowcy. Choć nie bez znaczenia jest mechanika gry i kapka, niemniej niewielka, losowości.

25 kwietnia 2017

Kingdomino

Są takie gry, które się nie starzeją mimo upływu lat. Choćby bierki, poker czy domino. To właśnie ostatnia z tych pozycji była podstawą do powstania "Kingdomino", bardzo prostej, a zarazem niezwykle wciągającej gry familijnej skierowanej głównie do młodszego odbiorcy. Tytuł zasłużenie zbierał laury oraz nagrody na całym świecie, mimo że na pierwszy rzut oka nic go nie wyróżnia. Ot, mogłoby się wydawać, kolejny klon "Carcassonne", gdzie układamy królestwo. Czy aby jednak na pewno? Może jednak za kolorowymi rysunkami kryje się coś więcej, czego nie widać na pierwszy rzut oka? Cóż, postaram się odpowiedzieć na to pytanie. 

21 kwietnia 2017

Najeźdźcy z Północy

Krwiożerczy Wikingowie atakują wioski rybackie, plądrują klasztory i palą twierdze. Oto krwawi łupieżcy z mroźnych, północnych krain najechały bogate kraje południa. Czyż ten obrazek nie jest nam znany z wszelkiej maści filmów oraz komiksów? W grach planszowych tematyka Wikingów również często gości na stole, a jednym z ostatnich takich dzieł wydanych w Polsce są "Najeźdźcy z Północy" od Games Factory Publishing. Przyznaję, że lubię ten temat oraz okres historii Europy, szczególnie jako wielki fan (starych) przygód Thorgala Aegirsona. Jednak nie jestem miłośnikiem eurogier, a mimo to tym razem musiałem paść na kolana i uznać swą słabość. Bowiem "Najeźdźcy z Północy" wzięli w posiadanie moje włości i wątpię abym kiedykolwiek je odzyskał.

14 marca 2017

Unboxing #96: Obecność, Kingdomino, Najeźdźcy z Północy

Dawno nie było żadnego unboxingu tytułów od Games Factory Publishing, więc czas to nadrobić. Zaprezentuję zatem zawartość trzech tytułów, z czego jeden powinien być już szerzej znany środowisku planszomaniaków w Polsce, a dwa pozostałe są dość nowe. W pierwszym wypadku mowa o Kingdomino, które zgarnęło już u nas sporo nagród i wyróżnień, zaś w pozostałych dwóch mowa o Obecności i Najeźdźcach z Północy. Zobaczymy jak to wygląda od strony jakości oraz wytrzymałości, ile kosztuje i do kogo jest kierowane.

21 października 2016

Pocket Imperium

Każdy marzy o posiadaniu własnego Imperium, choćby małego i totalnie abstrakcyjnego. Teraz jest to możliwe, gdyż Pocket Imperium to dosłownie kieszonkowa forma tworzenia naszego wyśnionego, kosmicznego mocarstwa. W unboxingu opisałem moje pierwsze wrażania po otwarciu pudełka, dziś zaś przedstawię pełną ocenę. O samą grę się nie obawiałem i rzeczywiście mechanicznie jest świetna. Z drugiej strony biła po oczach instrukcja, a raczej zawarte w niej braki i błędy. Cóż mimo dołączonej erraty trochę czasu zajęło opanowanie wszystkiego, zaś pierwsza rozgrywka poszła kompletnie po bandzie. Tak naprawdę to właśnie ten element najbardziej boli w Pocket Imperium, gdyż cała reszta to cud, miód i orzeszki.

20 września 2016

Mistfall

Ileż to mamy gier, zarówno planszowych jak i komputerowych, gdzie grupa śmiałków wyrusza z szlachetna misja skopania tyłków sługom zła. Gdyż jak to mawiał pewien twardziel z chomikiem w ręce "Godzi się kopać tyłki w słusznej sprawie!". Z pewnością Boo jest dumny z tej szlachetnej dewizy swego pana, natomiast Błażej Kubacki stworzył grę, w pełni oddającą charakter tych słów. Mistfall to tytuł będący planszowym uosobieniem hack&slash, działającym na pograniczu między Diablo a Icewind Dale. Z jednej strony mamy hordy potworów, z drugiej drużynę, którą wyposażamy praz rozwijamy, choć niestety w dość ograniczonym stopniu. Cel jednak pozostaje niezmienny - wybić wszystko na naszej drodze, dobrać się do finalnego bosa i go zatłuc tym co akurat mamy pod ręką. Proste? No właśnie, nie do końca.

1 sierpnia 2016

Unboxing #71: Mistfall i Pocket Imperium

Dzisiejszy unboxing przedstawi wam dwa przeciwstawne bieguny gier planszowych. Na jednym mamy Mistfall, wielki tytuł kooperacyjny osadzony w świecie fantasy. Po drugiej zaś stronie Pocket Imperium, małą, wręcz kieszonkową, strategie science fiction, gdzie będziemy ścierali swe wojska w kosmosie. Co łączy oba tytuły? Wydawnictwo Games Factory Publishing, posiadają dodatki, które tutaj również zostaną zaprezentowane, oraz zostały ufundowane na serwisie Wspieram to. Zajrzyjmy zatem do pudełek, zarówno dużych jak i małych, rzućmy okiem na cennik i sprawdźmy z czym mamy tutaj właściwie do czynienia.

24 czerwca 2016

Roll for the Galaxy

Mimo że nie jestem zagorzałym fanem Race for the Galaxy, lubię od czasu do czasu rozegrać partyjkę na Board Game Arena. Wcześniej spędziłem nad tym tytułem sporo czasu w kawiarniach i na konwentach, jednak w końcu popadł w zapomnienie. Roll for the Galaxy pomogło mi go odświeżyć i łudziłem się, że będzie tu mniej losowości oraz więcej innowacji. Co wyszło? Cóż, ciężko odpowiedzieć na to pytanie wprost, gdyż gra z jednej strony jest niemal kalką karcianego pierwowzoru, z drugiej zaś posiada bardzo dużo nowych mechanizmów. Spędziłem nad nią niemal miesiąc aby móc wystawić werdykt, a i tak zrobiłem to z niemałymi trudnościami.

6 czerwca 2016

Festiwal lampionów

Lubię gry logiczne, gdyż najczęściej nie posiadają ładunku losowego. Jednak są też i takie zawierające losowość, na szczęście w większości wypadków w rozsądnej ilości. Festiwal lampionów to tytuł będący z jednej strony grą czysto familijną, a z drugiej zmuszający nas do nieco większego wytężenia naszej mózgownicy. W unboxingu stwierdziłem, że cena może odstraszyć potencjalnego laika i po części podtrzymuję to stanowisko. Z drugiej strony Festiwal lampionów ma w sobie to coś co przykuwa uwagę, potrafiąc zatrzymać na dłużej. A wszystko za sprawą... prostoty.

24 maja 2016

Unboxing #61: Roll for the Galaxy, Festiwal lampionów

Z pewnością wiele osób zna Race for the Galaxy, które potrafiły przyciągnąć do siebie miłośników lekkich gier strategicznych. Tytuł do tego stopnia zyskał sławę, że powstała jego wirtualna wersja, po którą możemy sięgnąć na choćby Board Game Arena. Tym razem zaprezentuję wam kolejną odsłonę serii, czyli Roll for the Galaxy, gdzie karty zostały zastąpione kostkami. Wręcz ogromem, drobnych, kolorowych kostek. Drugim tytułem w tym unboxingu jest Festiwal lampionów, będący familijną grą logiczną skierowaną nie tylko do młodszego odbiorcy. Zajrzyjmy zatem do obu pudeł i sprawdźmy jak to wygląda na pierwszy rzut oka i jak mocno osuszy nasze portfele.