Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars Komiks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Star Wars Komiks. Pokaż wszystkie posty

7 sierpnia 2022

Star Wars Komiks: Łotry i Rebelianci

Wiecie co, mam nieodparte wrażenie, że autorzy komiksowi pracujący dla Disneya są leniwi lub muszą pisać pod dyktando. No nie ma innej opcji, bo poziom głupoty jaki ostatnimi czasy potrafi zawitać do uniwersum Star Wars potrafi porazić. Pominąwszy już lenistwo w przypadku tytułów ostatnich dwóch tomów, czyli "Rebelianci i Łowcy" a teraz "Łowcy i Rebelianci", to fabuła jest tak absurdalna, że już ten zielony królik z Legend był lepiej napisany. W poprzednim tomie marudziłem, ale tym razem, w finale tej opowieści musiałem się napić wódki, bo to co się odwala na kartach tego komiksu zwyczajnie boli.

24 kwietnia 2022

Star Wars: Zemsta Sithów (komiks)

Osobiście jestem ogromnym fanem filmowej Zemsty Sithów, którą uważam za najciekawszy epizod z całej filmowej sagi Star Wars. Tak, nie boję się o tym mówić głośno. Wolę Zemstę Sithów od Imperium Kontratakuje :) Scena bitwy o Courusant, walka pomiędzy Imperatorem a Yodą w senacie czy genialny pojedynek Obi-Wana z Anakinem na Mustafar. Dla tych scen wracam do tego dzieła przynajmniej raz w roku i jedynie Bitwa o Scarif przyciąga mnie przed ekran częściej. Dlatego bez obaw sięgnąłem po komiksową adaptacje tego filmu i... (milczenie, długie milczenie) NOSZ K***A JA P*****Ę!!!

27 marca 2022

Star Wars Komiks: Rebelianci i łotry

No i powracamy do głównej linii Star wars Komiks związanej z obecnym kanonem. Wypada to... standardowo. Innymi słowy: historia znana oraz oklepana, ale czyta się dobrze, choć bez fajerwerków. Mamy kilka zwrotów akcji, cała opowieść dzieje się równolegle na trzech różnych planetach i nasza grupa awanturników stara się napsuć krwi Imperium. Powiedzmy, ze mimo wszystko spodziewałem się czegoś więcej, choć z drugiej strony na okładce są postacie, które chyba najbardziej irytują mnie w całym Star Wars.

20 października 2021

Star Wars Komiks: Zemsta za zdradę

Gwiezdne Wojny są marką nieśmiertelną, jednak dla mnie obecnie już zbyt mocno wyeksploatowaną. Wracam nadal do pewnych gier z tego uniwersum, w tym głównie do Jedi Academy oraz Battlefront 2 (tego starego), wracam do części filmów i komiksów, ale z nowymi odsłonami mam pewien kłopot. Z jednej strony to wszystko już było, z drugiej mamy znacznie większy poziom głupoty niż zwykle. Ja wiem, że to uniwersum nigdy nie było blisko z logiką, jednak pewnych granic się nie przekraczało. Tymczasem obecne komiksy są jak filmowe epizody VII-IX, gdzie głupota goni głupotę.

30 września 2021

Star Wars Komiks - Ucieczka

No to lecimy dalej z konfliktem Rebelii z Shu-Toran oraz przemykającą w tle drużyną Scar Imperium. Niestety mimo genialnej oraz klimatycznej okładki, nie za wiele uświadczymy wydarzeń z wspomnianą drużyną w roli głównej. Znów zepchnięto ich an trzeci plan i zrobiono głupków. Smutne to, bowiem w Scar drzemie ogromny potencjał. Przynajmniej potrafią trafiać w cel w przeciwieństwie do Szturmowców. Nie oznacza to, że sam komiks jest kiepski. To składna, ciekawa i sprawnie napisana opowieść w uniwersum Star Wars, choć trochę przeciąga obecną historię.

8 sierpnia 2019

Star Wars Komiks: Walka o kryształy

W mojej opinii kinowa marka Star Wars mocno zeszła na psy i stała się zwyczajnie nudna. W tym roku po raz pierwszy nie jestem pewien czy nawet wybiorę się do kina na najnowszy film osadzony w tym uniwersum. Zwiastun jakoś nie do końca mnie przekonał, a poprzednie dwa epizody oraz samodzielna opowieść o Hanie Solo bardzo mnie rozczarowały. Niemniej w świecie komiksu Star Wars radzi sobie bardzo dobrze. Kocham serię opisującą losy Doktor Aphry, Dartha Vadera czy perypetie Hana, Luke'a i Leia'y. Jedynie historie związane z Poe Dameronem mnie nudzą, ale chyba głównie dlatego, że sam Poe jest zwyczajnie irytujący. No i rozsądkiem nie grzeszy. Sięgając po "Walkę o kryształy" miałem zatem nadzieję na porządną historię, w starym stylu i w praktyce to dostałem. Jest miodna rozwałka, jest sensowny scenariusz, jest stare, dobre Star Wars.

13 marca 2019

Star Wars Komiks: Darth Vader - Walka do końca

Komiksowa wersja Star Wars osadzona w obecnym kanonie, jest dokładnie tym, czego brakowało mi od dawna. Rdzenna trylogia, czyli dzisiejsze epizody IV-VI, jest dla mnie najciekawsza. Koło niej stawiam bardzo udany (dla mnie) "Rogue 1", zaś z prequela tylko Epizod III naprawdę mi się podobał. Nowa trylogia straciła w moich oczach zbyt wiele. Wtórny Epizod VII i tragicznie słaby scenariuszowo Epizod VIII. Na najnowszy nawet nie czekam, bo "Solo" odebrał mi kompletnie apetyt na kinowe Gwiezdne Wojny. Dlatego tak się cieszę z serii komiksowej Star Wars komiks, która dostarcza mi nie lada rozrywki. Pominąwszy epizody z totalnie spartolonym Poe Dameronem (serio, facet w zasadzie samodzielnie rozwalił od środka Ruch Oporu dla którego walczy i nawet nie jest szpiegiem - to po prostu debil), wszystko co rozgrywa się pomiędzy epizodem III a VI jest świetne. Nie zawodzi zatem obecny album, gdzie Darth Vader ponownie okazuje się być wyrachowanym skur****nem, a jego przeciwniczką jest... Jocasta Nu.

20 lutego 2019

Zemsta droida

Gdy zobaczyłem okładkę tego tomu, to od razu się w niej zakochałem. Masa trupów szturmowców, R2D2 dumnie jadący między nimi i zapowiedź, że w albumie ma pojawić się Oddział 99, zwany SCAR. Czym jest jednostka SCAR? To klasyczna, wręcz stereotypowa, drużyna wyrwana z Dungeons&Dragons i zaadaptowana do realiów Star Wars. Mamy zatem dowódcę, snajpera, osiłka, hakera, mechanika, gościa od ładunków wybuchowych i piromana. Coś cudownego i świetnie przedstawionego, do tego ci szturmowcy lubią przemoc. Niestety, musieli, przegrać z skretyniałym duetem Solo-Leia, gdyż nie może być inaczej w nowym kanonie. Rebelianci zawsze muszą ugrać swoje, nie ważne jak debilne stosują taktyki. Cóż, taki urok tej serii. Tym razem jednak idiotyzmów nie było (tak wiele), ale... samej jednostki SCAR również. O czym zatem jest ten komiks? Cóż... o wszystkim i niczym.

6 lutego 2019

Poe Dameron: Wojenne Historie

Od początku istnienia Poe Damerona w uniwersum Star Wars, uważam tą postać za jedną z nudniejszych. Filmy, wiadomo, muszą być targetowane w młodszą publikę, więc na wiele rzeczy nie mogą sobie pozwolić. Komiks to inna bajka i tutaj jest większe pole do popisu. Udowodniono to choćby przez postać Doktor Aphry i jej zespołu, który ma już wiele na sumieniu. Tymczasem Poe Damron, w mojej opinii, nadal tkwi w roli tępego rewolwerowca w formie pilota, mającego więcej szczęścia niż rozumu. A że scenariusz wymusza, aby pokazać zły Najwyższy Porządek i prawy do obrzydzenia Ruch Oporu, to przeciwnicy naszego "bohatera" zawsze muszą dostać wpieprz. Szczerze, ta konwencja mnie nieco nudzi. I tak, Poe stracił zaufanego przyjaciela, Leia Organa go uziemia, Ruch Oporu ma problemy z zapasami, ale.... to nadal brzmi strasznie wtórnie oraz słabo. Czy zatem "Poe Dameron: Wojenne historie" to komiks słaby. Nie, jednak piekielnie wtórny.

1 stycznia 2019

Comics Report #68: Logan, Droidy i Mœbius

Połowę grudnia spędziłem u rodziny na Pomorzu, zatem rozminąłem się z kurierem i paczka z świątecznymi nowościami od Wydawnictwa Egmont wpadła w moje ręce dopiero na dzień przed Sylwestrem. Dlatego z poślizgiem prezentuję jej zawartość, tradycyjnie rozbijając na dwa zestawienia. Dziś zajmiemy się tytułami skierowanymi do starszego odbiorcy, przy czym jeden jest tam troszkę na wyrost. Mowa o "Zemście Droida", czyli nowym komiksie Star Wars wchodzącym w skład obecnego kanonu. Pozostałe dwa tytuły to wydanie zbiorcze prac Mœbiusa oraz "Staruszek Logan" w wersji alternatywnej, słowem kolejna wariacja na temat "Co by było gdyby" w świecie Marvela. Zainteresowanych prezentacją tych tytułów, zapraszam do lektury, zaś pojutrze będzie większa prezentacja pozycji skierowanych do dzieci i młodzieży.

26 października 2018

Comics Report #62: Jesień w Egmoncie

Niedawno prezentowałem październikowe nowości Egmontu, skierowane do młodszej publiki, a dziś czas na poważniejszy kaliber. Wiem, Star Wars do nich nie należy, ale mimo wszystko zawędrowało do tego zestawienia. Oprócz niego znajdziecie tutaj też prezentację drugiego tomu "Ex Machina", czyli o superbohaterze inaczej, piąty tom "Punisher Max", siódmym albumie przygód "Jonah Hex" i najnowszym tomie Thorgala, wchodzącego w skład spin-offu o Kriss de Valnor. dziś zajrzymy co tam w trawie piszczy, jak się prezentuje oraz przypomnimy sobie wymienione serie, wróżąc przy tym z fusów. Zapraszam do lektury :)

11 września 2018

Star Wars Komiks - Darth Vader: Mroczny Lord Sithów

Darth Vader jest jedną z największych, a może i największą, ikoną marki Star Wars. Śmiem rzecz, że jest jej ojcem. Tak, tak, wiem - słaby suchar, ale mnie śmieszy. Przyznaję, że zawsze sięgam w ciemno po komiksy, gdzie w tytule znajduje się jego imię. Prawie zawsze to zwiastun dobrej lektury, przynajmniej jak na standardy tego uniwersum. Raz jest bardziej naiwna, innym razem mniej, ale często towarzyszy jej spory mrok. Nie inaczej jest i tym razem, gdzie Mroczny Lord Sithów wyrusza na wyprawę, mającą raz na zawsze przenieść go na mroczną ścieżkę mocy.

22 sierpnia 2018

Star Wars Komiks - Han Solo: Wyścig w służbie Rebelii

Co się stanie, gdy w renomowanym, morderczym wyścigu, weźmie udział zwykły przemytnik. Do tego nie z własnej woli, a przyparty do muru. Na to pytanie odpowiada właśnie "Han Solo: Wyścig w służbie Rebelii" i robi to naprawdę dobrze. Do tego stopnia, że chętnie zobaczyłbym pełnoprawny film aktorski, oparty na tym scenariuszu. Oczywiście jest trochę głupotek, w końcu to Star Wars, więc nie oczekujmy cudów, ale historia trzyma poziom, jest kilka ciekawych, trudnych do pełnego przewidzenia, zwrotów akcji, a całość oprawiono swoistym, czarnym humorem. To sprawia, że tą opowieść po prostu świetnie się czyta. Zacznijmy jednak od początku, bowiem Solo klasycznie ma na pieńku z kilkoma osobami i nie pali się wcale do wspierania Rebelii, mimo zauroczenia pewną księżniczką.

5 lipca 2018

Comics Report #35: Początek wakacji z Egmontem

Wakacje są już pełną gębą, a Egmont z końcem czerwca przysłał mi bogatą paczkę z nowościami. Tych jest sporo, są zacne i przykuwają oko z bardzo, ale to bardzo daleka. Zaprezentuję w tym materiale sporo dobra i też trochę powspominam bowiem pojawią się tutaj wydania zbiorcze. Na tapecie mamy Lucky Luka, dowiemy się skąd biorą się małe Smerfy, wyruszymy w podróż z Hanem Solo (nie, nie tym z najnowszego filmu, który zasłużenie został skopany przez fanów), spotkamy się z starym Deadpoolem oraz poznamy duchy tesli. Tak - jest w czym przebierać, bo Egmont klasycznie prezentuje szeroki przedział gatunkowy w swojej ofercie komiksów. Głodnych lektury nowych komiksów, zapraszam do niniejszego tekstu, abyście sprawdzili co w wakacyjnej trawie piszczy.

4 maja 2018

Star Wars Komiks: Cytadela Grozy

Komiksy z Doctor Aphrą zawsze idealnie trafiają w mój gust. Głównie na wspomnianą bohaterkę, którą uznaję za najlepszą postać z obecnego kanonu Star Wars. Teoretycznie to żeńska i mroczniejsza wersja Hana solo i jego ekipy, ale prawda jest taka, że Aphra posiada coś, czego Hanowi zabrakło. Charakter. Postać wykreowana przez Harrisona Forda w 1977 roku na swój sposób jest urocza. Przewidywalny w swym zachowaniu łowca przygód, którzy rzekomo nie liczy się z nikim, a jedynie patrzy na własny zysk. Tylko tam gdzie Han robi to rzekomi i zawsze ostatecznie wciela się w rycerza na białym koniu, Aphra potrafi okazać się rasową suką. Pracuje dla tego kto płaci lub tam gdzie zwęszy interes. Nie boi się otwarcie mówić o ciemnych stronach Rebelii i dobrych zagrywkach Imperium, choć nie kibicuje żadnej ze stron. Ma interes, chce na nim zarobić, więc jest gotowa poświęcić każdego, aby to uczynić. Jej towarzysze tez nie są z nią z powodów czystego oddania i przyjaźni. Te wszystkie zmienne sprawiają, że Aphra to najbardziej realistyczna postać w całym Star Wars. Choć nawet ją czasem ruszy sumienie.

23 marca 2018

Star Wars Komiks: Doctor Aphra #1: Ścigana przez wszystkich

Od dawna twierdzę, że komiksy z obecnego kanonu Star Wars, są ciekawsze niż to co prezentują nam kolejne główne epizody gwiezdnej sagi. "Przebudzenie mocy było dobre", ale już "Ostatni Jedi", w moim odczuciu to cienizna. Owszem, komiksy też nie zawsze powalają na kolana, niemniej seria poświęcona Doctor Aphrze i jej mentorowi Darthowi Vaderowi jest genialna. Chętnie zobaczyłbym ekranizacje tych serii, bo tam czuć prawdziwą moc Gwiezdnych Wojen. Do tego przesiąkniętą potęgą Mrocznego Lorda Sith. "Ścigana przez wszystkich" nie jest aż tak złowieszcza, ale sama historia trzyma poziom, główna bohaterka jest nakreślona ciekawie, a jej towarzysze dobrze wywiązują się z swoich ról. Oto przepis na udany komiks w świecie Star Wars, który odkrywa przed czytelnikiem jedną z swoich tajemnic. Zwie się ona Ordu Aspectu.

21 listopada 2017

Star wars Komiks - Poe Dameron: Tajna misja dowódcy Czarnych

Drugi tom z przygodami Poe Damerona i jego Eskadry czarnych, jest znacznie ciekawiej napisany, niż poprzedni odcinek. Ponownie za sprawą agenta Terexa, gdyż w Star Wars chyba częściej to antagoniści są ciekawiej wykreowani. Przynajmniej dla mnie, bo protagoniści w tym uniwersum mają więcej szczęścia niż rozumu. W praktyce poza "Łotrem 1", bazują na szczęściu. Tym razem jest nieco inaczej, choć Poe do wielkich bystrzaków nie należy, mimo że autorzy właśnie tak chcą go ukazać. Pierwsze skrzypce gra tutaj niepodzielnie Terex. Mimo że nim jeszcze sięgniemy po ten komiks, możemy się domyślić jak przebiegnie fabuła, wszak jego fabuła rozgrywa się przed VII Epizodem, to i tak kibicujemy czarnemu charakterowi. Trzeba przyznać, ze Terex naprawdę ma czarną duszę i to wypada tutaj świetnie.

3 września 2017

Star Wars Komiks - Darth Vader: Koniec gry

Seria "Darth Vader" z nowego kanonu była jak dotąd jedną z moich ulubionych, choć cieszę się że dobiegła końca. Ciągnięcie czegoś w nieskończoność nigdy nie wychodziło na dobre i nieraz pogrzebało dobrze rozpoczynające się historie. Jak zatem wypadł finał Mrocznego Lorde Sithów, który za plecami swego mistrza budował własne Imperium? Ciekawie, płynnie przechodząc do piątego epizodu filmowego. Co prawda zostało jeszcze sporo miejsca na to aby stworzyć nową historię nim przed naszymi oczami zawita "Imperium kontratakuje", ale niekoniecznie musi ona powstawać. To jest naprawdę dobry zabieg, choć nim nastąpił całość miała kilka... hmm.... zgrzytów. Tak. "Koniec gry" nie jest doskonały i choć w uniwersum Star Wars przymykam oko na pewne głupoty związane z scenariuszem i prawami fizyki, to czasem ich natłok potrafi zmęczyć.

10 lipca 2017

Star Wars Komiks: Ostatni lot gwiezdnego niszczyciela

Lubię uniwersum Star Wars choć nigdy nie byłem jego zagorzałym fanem. Nie przeszkadzają mi też idiotyzmy logiczne, łamanie praw fizyki i ogólna dziecinada w zachowaniu bohaterów podczas podejmowania kluczowych decyzji. Zawsze traktowałem filmową serię Gwiezdnych Wojen jako lekkie, familijne kino przygodowe o odległej galaktyce i jej herosach. Z komiksami osadzonymi w tym uniwersum bywało jednak różnie. Część jest poważna inne nie, ale większość jakie przeczytałem utrzymuje poprawną formę. Nie mogę tego powiedzieć o "Ostatnim locie gwiezdnego niszczyciela", gdzie poziom absurdu jest zbyt przeraźliwy. Owszem, całość wypada efektownie i zapewne gdyby to zekranizować mielibyśmy widowiskową bitwę kosmiczną, jednak scenariusz to czysta kpina.

28 maja 2017

Star Wars Komiks: Wojna o Shu-Torun

Seria Dartha Vadera jest całkiem udaną opowieścią, choć nawet ona może zaliczyć lekki spadek mocy. "Wojna o Shu-Torun" jest tego dobrym przykładem, co nie oznacza, że cały komiks jest do bani. Zwyczajnie na tle poprzednich przygód naszego Mrocznego Lorda, wypada gorzej, ale nadal dostarcza miłej dla oka rozrywki oraz posiada ciekawy finał. Tym razem Vader odwiedza górniczą planetę Shu-Torun, gdzie Imperium pozyskuje niezbędne dla swego przemysłu militarnego rudy metali. Zbuntowani władcy planety nie mają zamiaru jednak tolerować wysłannika Imperatora i chcą pokazać jak bardzo są potężni co kończy się dla rodu królewskiego rzezią i osadzeniem na nim najmłodszej córki króla - Trios. Jednak to sprawia, że baronowie się burzą i dochodzi do wojny o tytułową planetę, w którą z całych sił angażuje się Darth Vader, wraz z swymi ludźmi. Co z tego wynika? No cóż, raczej nic szczególnie zaskakującego, choć cała opowieść ma swoje momenty.