Wczoraj była prezentacja komiksów dla dorosłych od Egmontu, dziś coś dla młodszej publiki. Będzie zatem wesoło, bowiem przedstawię wam komiksy godne polecenia jako prezent pod choinkę. Mowa o dwóch opasłych tomach "Kaczogród" Carla Barksa, drugim tłustym trójpaku przygód "Garfielda", "Smerfach w wiosce dziewczyn", nowych przygodach "Ernesta i Rebeki" oraz "Ptysia i Billa". Menażeraia zatem bardzo zacna. Przyjrzyjmy się każdej z pozycji z osobna, sprawdźmy jak bardzo nadwyręży nasz świąteczny portfel, a może któryś z tytułów wpadnie do waszego świątecznego koszyka. Zaczynamy :)
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania kaczogród, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
Wszystkie posty spełniające kryteria zapytania kaczogród, posortowane według trafności. Sortuj według daty Pokaż wszystkie posty
2 grudnia 2018
27 maja 2021
Kaczogród: Na tropach jednorożca
Carl Barks w zasadzie stworzył Duck Tales. Co prawda postać Kaczora Donalda wykreowali Walt Disney oraz Dick Lundy w 1934 roku, jednak to właśnie Barks zbudował Kaczogród oraz jego jakże charakterystycznych mieszkańców. To on dał życie Sknerusowi McKwaczowi, Braciom Be, Diodakowi i tchnął życie w całe to uniwersum, które potem w cudowny sposób uporządkował Don Rosa. Dlatego chętnie sięgam po serię Kaczogród, choć zdecydowanie większą miłością darzę komiksy Rosy. Jednak to tutaj, u Carla Barksa, mam do czynienia po raz pierwszy z wydarzeniami, które po latach zostaną rozwinięte do historii tak bliskich memu sercu.
26 maja 2019
Kaczogród #1: Carl Barks 1952-1953
Gdy sięgnąłem po tą serię, to nagle wróciła do mnie magia dzieciństwa. Całe lata 90-siąte XX wieku zbierałem komiksy opisujące przygody ulubieńców studia Disney. Najpierw była to seria Myszka Miki (chyba dwutygodnik, ale nie jestem pewien), potem seria Kaczor Donald, a następnie Komiks Gigant. Przestałem to zbierać w liceum, w okolicy przełomu 2001 i 2002 roku. Powód? Coś w tym medium chrupnęło, zgrzytnęło i jakoś straciło dla mnie swój urok. Prezentowane historyjki byłe często mało ciekawe, w czasopismach było od pioruna reklam i zniknęły zarąbiste gadżety, w postaci poradników młodego skauta, gier planszowych oraz karcianych, naklejek i tak dalej. Owszem dawali coś tam w dodatkach, ale nie zawsze i nieraz były to buble. Do tego wpakowano w pewnym momencie program telewizyjny, jakby był on potrzebny ludziom kupującym ten tygodnik. Serio, nie mam pojęcia co za baran wpadł na ten arcykretyński pomysł, ale powinien dostać za niego w dyńkę. Niemniej teraz wróciłem, dzięki serii Kaczogród, do tego świata. A konkretniej do świata wykreowanego przez Carla Barksa. Nie, to nie ten gość co napisał Życie i czasy Sknerusa McKwacza, bo był nim Don Rosa. W tym materiale omówię moje wrażenia po lekturze pierwszego tomu Kaczogrodu, który zawiera historyjki napisane przez Barksa w latach 1952-1953.
12 sierpnia 2022
Kaczogród: Skarb Pizarra
Carl Barks niewątpliwie był wielkim autorem, rysownikiem i scenarzystą. Jednak dla mnie osobiście, co powtarzam na łamach mojego bloga nieraz, ważniejszy był Don Rosa. Z drugiej strony warto znać podstawy, na których Rosa się wzorował, bowiem, prace Barksa przeszły do legendy. Tworzył on przygody Kaczogrodu przez blisko 50 lat, czyli w zasadzie połowę swego życia bowiem dożył 99 lat. W tym albumie znajdują się przygody napisane w latach 1958-1959, i o dziwo większości z nich nie znałem lub zwyczajnie nie pamiętałem. Zatem była to dla mnie dość dziewicza podróż, co było ciekawym doznaniem.
3 lipca 2019
Kaczogród #3: Carl Barks 1954-1955
Przyznaję, że lektura trzeciego albumu Kaczogrodu, troszkę mnie wymęczyła. Nie dlatego, że historyjki były nudne, ale chyba ze mnie wyparowała ta stara fascynacja Kaczymi Opowieściami. Nie czuję już takiej euforii, jak kiedyś. Cholera, gdy opalam takie seriale animowane, jak Gumisie, Spin Tale, albo Batman: The Animated Series, to nadal czuję na plecach ciarki i potrafię spędzić przed ekranem kilka dni i nadal mi mało. Tymczasem podczas seansu Kaczych Opowieści już tego u mnie brakuje. Myślałem, że ta seria komiksowa na nowo obudzi we mnie tego małego szkraba, który co sobotę biegł na poranek z Disneyem, a gdy w kiosku pojawiał się najnowszy zeszyt Kaczora Donalda, to wstawałem z samego rana, aby jeszcze przed szkołą go nabyć i przeczytać. Jednak nie. Nic takiego nie miało miejsca. Owszem, pierwsze dwa tomy wzbudziły we mnie wiele sentymentalnych wspomnień. BA! Odszukałem nawet na sieci starą grę karciana Zbuduj Swój Kaczogród i zamierzam ją sobie wydrukować, niemniej podczas lektury dziś prezentowanego tomu, cała ta euforia oraz sentyment okazały się krótkim uniesieniem.
20 marca 2020
Egmont i ich komiksy w czasie kwarantanny
Gdy piszę ten materiał, dosłownie 5 minut wcześniej otrzymałem od wydawnictwa Egmont, z którym współpracuję wiele lat, ciekawego maila. Nosi on tytuł "12 powodów, by zostać w domu i czytać komiksy", co bezpośrednio nawiązuje do trwającej walki z COVID-19. W mailu jasno napisano, że można listą podzielić się w całości lub do niej nawiązać, zatem ochoczo rzuciłem się do niej i... strasznie się zawiodłem. Patrząc jakie serie Egmont wydaje liczyłem na coś bardziej zróżnicowanego, a tymczasem odniosłem wrażenie, że ktoś dosłownie sklecił tą listę na kolanie. Owszem, były tam pozycje interesujące, ale poza Providence (i może Conanem, choć to kwestia bardzo umowna), są one daleko w tyle za faktycznymi perełkami, które nadal mają w sprzedaży. Postanowiłem więc zagrać inaczej, może będąc trochę wrednym dziadem, ale chcąc pokazać naprawdę wartościowe serie tego wydawnictwa, nie mieszając wszystkiego tak, jak w rzeczonym materiale. Sam plik wrzucę TUTAJ na moja grupę, a poniżej przedstawiam znacznie więcej niż 12 tytułów, podzielonych na 3 kategorie - Dla dorosłych, dla młodzieży i dla dzieci.
Wszystkie tytuły możecie nabyć na oficjalnym sklepie Egmontu. Info o rabacie w obrazku tytułowym,jakby ktoś nie zauważył.
I nie, to nie jest materiał sponsorowany, po prostu jestem wredny :) Bez urazy dla osoby, która pisała Egmontowe zestawienie :)
20 lutego 2022
Kaczogród: Stawiłem sobie pomnik
Tym razem mocno zagrało mi na sentymentach, bowiem sporo zawartych tutaj historyjek utkwiło mi w pamięci z starych wydań tygodnika Kaczor Donald. Jednak natrafiłem też na opowieści, których nie znałem lub bardzo słabo pamiętałem. Między innymi "Głośny kowboj", gdzie Donald sprzedał swoją piosenkę i tym spowodował lawinę kłopotów, lub "Biedny, stary kaczor" z Wujkiem Sknerusem i Braćmi Be w rolach głównych. Jednak ten tom kryje znacznie więcej niespodzianek.
18 stycznia 2020
Wujek Sknerus i Kaczor Donald: Syn Słońca
Niedawno pisałem o kolejnym albumie komiksów Carla Barksa, ale dziś będzie o moim ulubieńcu - Don Rosa. Tak, to ten człowiek jest dla mnie wyznacznikiem jakości Kaczych Opowieści, to on napisał ukochaną przeze mnie historię życia Sknerusa McKwacza i uporządkował, choć częściowo, to uniwersum. Do tego to Don Rosa ma w mojej opinii ciekawsze zbiory historii, pełne humoru, satyrycznych obrazków, ale przy tym zachowujące swego rodzaju powagę czy dramaturgię. Widać to dobrze na przykładzie tego tomu i nie mówię tutaj tylko o tytułowej opowieści "Syn Słońca". Dla mnie ważniejszą jest ta, gdzie Sknerus wraca do Dawson i Doliny Białej Śmierci, gdzie zdobył swój pierwszy milion dolarów. To ta historia ponownie uświadomiła mi, jak wielki geniusz drzemie w jego pracach ile tam jest potencjału i historii nadal czekających aż ujrzą światło dzienne.
12 stycznia 2020
Kaczogród - Carl Barks 1956
To już piąty tom z komiksami o mieszkańcach Kaczogrodu, które wyszły spod ręki Carla Barksa. Mimo mojego szacunku do jego prac, nigdy nie pokonał on w moich oczach dzieła Dona Rosy, który w sposób genialny ubogacił całe uniwersum Kaczych Opowieść. O tym jednak w następnym materiale, a teraz skupię się na albumie noszącym podtytuł "O kawałek sznurka". W tej własnie opowieści poznajemy Granita Forsanta, jednego z dwóch największych przeciwników Sknerusa McKwacza. Oba kaczory poznały się zresztą dawno temu w Afryce, co genialnie przedstawił Don Rosa w swojej pracy "Życie i czasy Sknerusa McKwacza". Niestety w tym albumie Granit Forsant występuje tylko raz, do tego nie ma tutaj drugiego wielkiego przeciwnika w osobie Johna Kwakerfellera, mojego osobistego ulubieńca, koło Magiki de Czar. Kwakerfeller został wykorzystany przez Carla Barksa tylko raz i to dopiero w 1961 roku, zatem siłą rzeczy nie mógł pojawić się w tym tomie. A kto w nim jest? Najczęściej ta sama ekipa, czyli Donald jego siostrzeńcy i Diodak.
4 listopada 2020
Kaczogród 1947-1948
Kolejny tom Kaczogrodu i kolejna fala wspomnień z dzieciństwa. Wielokrotnie podkreślałem, że wolę historie napisane przez Dona Rosę, ale te pisane przez Carla Barksa stały się podwaliną dla późniejszej pracy Rosy. I widać to na każdym kroku. Zresztą już pierwsza historia "Tajemnica starego zamczyska" dobitnie to przedstawia, gdyż wiele lat później historia ta znalazła swe odniesienie w "Życiu i czasach Sknerusa Makwacza". Jednak to tylko jedna z wielu przygód, które obudziły w moim sercu pewną dozę sentymentu.
1 marca 2021
Kaczogród: Zagubieni w Andach
Kolejny tom "Kaczogrodu", który obudził we mnie tone wspomnień. Z dotychczasowych, jakie przyszło mi przeczytać, w tym kojarzyłem najwięcej historyjek z serii zeszytowej. Przy czym mam wrażenie, że jedna z opowieści, zatytułowana "Super-Kuper" była już publikowana w którymś ze wcześniejszych wydań zbiorczych. Być może się mylę, ale gdy tylko zobaczyłem pierwszą stronę historyjki, od razu uderzyła mnie taka myśl. Jednak miło było się zanurzyć w ten kalejdoskop wspomnień, a przy tym przeczytać kilka opowiadań, z którymi miałem styczność po raz pierwszy.
7 marca 2021
Kaczogród, tom 11
W tym albumie mamy sporo historyjek z udziałem Gogusia Kwabotyna. Co jednak ważniejsze, przynajmniej dla mnie, każda z nich finalnie kończy się pechowo dla tego zadufanego kaczora. Nie cierpię tej postaci całym sercem i zawsze raduję się, gdy jego nadmierne szczęście ostatecznie wyprowadzi go na manowce. Dodatkowo, ku mej uciesze, ogromna część opowieści zawartych w tym albumie była mi nie znana lub kompletnie ich nie pamiętałem. Dzięki temu przyjemnie spędziłem czas nad lekturą, delektując się zwariowanymi przygodami Donalda i jego siostrzeńców.
9 lutego 2022
Kaczogród: Deszcz pieniędzy
Wiecie, czasem mi się robi smutno gdy czytam przygody Kaczora Donalda i patrzę, jak gość obrywa w kuper. Ja wiem, że to postać komiczna, swego rodzaju nieudacznik życiowy, ale gdy obok ląduje Goguś, którego szczerze nienawidzę, to Donaldowi zwyczajnie współczuję. Nieraz chłop ma fajne pomysły, ale niemal każdy go wyzyskuje. Począwszy od Wujka Sknerusa, co ma wręcz wpisane w krew, przez sąsiadów na jego ukochanej skończywszy. Oczywiście mowa o Donaldzie w wersji Barksa, bo ten od Rosy mam wrażenie jest bardziej obrotny. Choć nadal straszny z niego nerwus i pechowiec.
14 czerwca 2019
Kaczogród #2: Carl Barks 1953-1954
Wielkie pieniądze nieraz oznaczają wielkie kłopoty. Gdy jesteś osobą majętną, to przyciągasz do siebie niczym magnes wszelkich handlarzy, naciągaczy, socjalistów (czytaj, nierobów "walczących" z systemem) i tak dalej. Właśnie tacy ludzie otaczają Sknerusa McKwacza, który popadł w nerwice i jego ogromny majątek nie sprawia mu już więcej przyjemności. Nawiązuje tutaj do pierwszej z zamieszczonych w tym albumie historyjek, gdzie Sknerus poszukuje w himalajach mitycznego miasta, gdzie bogactwo nie ma znaczenia. Oczywiście skończy się to serią wypadków, ale niesie z sobą dość ważną naukę - nadmiar czegokolwiek zawsze stanowi problem. Nie jest to jedyna historyjka w tym albumie, która niesie podobne przesłanie.
3 lipca 2019
Życie i czasy Sknerusa McKwacza
Czas wrócić wspomnieniami do czasów nastoletnich i mojej pierwszej styczności z pracą Dona Rosy. W latach 90-tych XX wieku otrzymał on nie lada propozycję, aby napisać oficjalną kronikę, mającą przedstawić życie Sknerusa McKwacza nim stał się bogaczem. Carl Barks w swoich komiksach wiele razy odnosił się do przeszłości tej postaci, ale nigdy nie spisał jej kroniki. Tym miał się zająć Don Rosa, uważnie studiujący komiksy swego poprzednika i zbierający wszelkie wzmianki o Sknerusie. Jeśli kogoś interesuje, jak to wyglądało od kurtyny, to na stronie Kaczej Agencji Informacyjnej znajdziecie sporo materiałów poświęconych pracom nad tym komiksem. Znajdziecie tam informacje o pierwszych wydaniach, pracach nad albumem czy wpadkach wydawniczych i stworzeniu wersji poprawionej. W moim materiale skupię się na osobistych wspomnieniach oraz doświadczeniach płynących z kolejnej już lektury "Życia i czasów Sknerusa McKwacza".
15 marca 2020
Kaczogród: Miasto złotych dachów
W oczekiwaniu na kolejny album przygód Kaczora Donalda i Wujka Sknerusa, które wyszły spod ręki Dona Rosy, sięgnąłem po najnowszy tom Kaczogrodu w wykonaniu Carla Barksa. Jak się okazało ogromną część zamieszczonych tutaj historyjek bardzo dobrze pamiętałem z wydań komiksowych. Co prawda tłumaczenia z zeszytów były nieco inne, albo po prostu ja to tak pamiętam, ale w zasadzie sam wydźwięk fabularny czy poszczególnych gagów był taki sam. Przynajmniej dla mnie.
25 sierpnia 2020
Kaczogród, Wujek Sknerus i Kaczor Donald
Od dłuższego czasu Egmont wydaje u nas zbiorcze wydania komiksów o Kaczorze Donaldzie i innych mieszkańcach Kaczogrodu. Mamy tutaj dwóch wielkich twórców tego uniwersum, czyli Dona Rosę oraz Carla Barksa. Jeden i drugi ma rozpoznawalny styl, ich komiksy czytałem nieraz w starych wydaniach zeszytowych, a teraz miło je wspominam. Jednak jeśli mam być szczery to wydanie o komiksach Dona Rosy, zostało lepiej zrobione.
26 sierpnia 2022
Kaczogród: Pierścień mumii
Ten album zabrał mnie w bardzo odległą przeszłość bo aż do lat 1942-1944, kiedy to Carl Barks pracował dla studia Disney jako rysownik oraz scenarzysta. Niedługo potem zaczął tworzyć na własny rachunek, jako niezależny twórca, ale w praktyce pozostał z Kaczorem Donaldem i całym Kaczogrodem do końca swych dni. Warto przy tym zaznaczyć, że urodził się w roku 1901 a zmarł w 2000. Ten album zawiera jego pierwsze prace jako scenarzysty serii o Donaldzie.W tamtym okresie jego kariera rozwijała się błyskawicznie i przestał być tylko rysownikiem. Był świetnym rysownikiem, choć w mojej opinii jego późniejsze prace z lat 60-tych są najciekawsze. Jednak każdy od czegoś zaczynał, a Barks od... morskiej opowieści.
Subskrybuj:
Posty (Atom)











