Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dimension W. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dimension W. Pokaż wszystkie posty

3 lipca 2018

Comics Report #33: Wakacyjne Waneko

Wakacje są już pełną gębą, pogoda zaczyna w końcu dopisywać, słonko świeci, więc warto zaopatrzyć się w lekturę na wakacyjną podróż. Przedstawię zatem pakiet tytułów od wydawnictwa Waneko, które trafiły niedawno na mój recenzencki stół. Są tutaj serie, które już od jakiegoś czasu wam przedstawiam i omawiam, ale też znalazło się kilka świeżynek. W tym jednak, jak mi przekazał wydawca, dość specyficzna. Zapraszam zatem do zaznajomienia się z prezentowanymi tutaj tytułami, przejrzenia dotychczasowych recenzji serii, bo być może natraficie na coś, co umili wam czas w te wakacje.

24 stycznia 2018

Comics Report #1: Paczuszka od Waneko

Witajcie drodzy czytelnicy, w pierwszy odcinku Comics Report. Jest to swoisty odpowiednik unboxingów gier planszowych, tyle że dotyczący komiksów, jakie trafiają w moje ręce. Będą tutaj prezentowane pierwsze wrażenia oraz oczekiwania względem komiksów, jakie kupię lub otrzymam do recenzji. Zadaniem tej serii jest ogólna prezentacja danego tytułu lub serii, wrażenia, o ile były, z dotychczasowych doświadczeń z danym tytułem i tak dalej. Na pierwszy ogień idzie kilka tytułów ze stajni Waneko, które już prezentowałem na swoim blogu. Mamy zatem piąty tom "Sunstone", ciekawą powieść erotyczną o BDSM i nie tylko, kolejne trzy tomy "Dimension W", ósmy, najnowszy tom, "Requiem Króla Róż" oraz niemal komplet "Inspektor Akane Tsunemori". Zapraszam zatem do lektury moich oczekiwań względem wymienionych wyżej tytułów.

26 sierpnia 2017

Dimension W #6

"Dimension W" to strasznie nierówna seria, co już kiedyś zaznaczyłem. Obecny tom jest tego dowodem, bo po pierwszej strasznie nudnej i wlokącej się części, druga jest o wiele ciekawsza. Książę Salva wraz z swym młodszym bratem i zbieraczami, którzy przyjęli wyzwanie, lecą na Wyspę Wielkanocną. Cel misji jest utajniony, zaś sama wyspa po wypadku z ogniwami jaki miał miejsce kilka lat temu, uległa całkowitej deformacji. Jest tam mało energii z wymiaru W, co sprawia, ze ogniwa nie działają sprawnie, zaś miejscami panuje tak zwana Pustka - miejsce całkowicie pozbawione energii, a co za tym idzie materii. Swoisty paradoks według praw fizyki. Jednocześnie na wyspę zmierza Mabuchi oraz Mira, z swoją własną misją, nie wiedząc że przyjdzie im stanąć do walko o bardzo unikalne ogniwo.

11 czerwca 2017

Dimension W #5

Przyznaję, że gdy pierwszy raz miałem styczność z serią "Dimension W" to kompletnie mnie ona nie kupiła. Wyraziłem zresztą to dość jasno w swej recenzji, a mimo to sięgnąłem po drugim tom, potem po następny oraz następny i tak dobrnąłem do piątego albumu, a obecnie wyczekuję następnego. Powiedzmy sobie jasno na wstępie - to nie jest wybitna seria. Daleko jej do takich sław jak "Ghost in the shell", "Hellsing" czy "Berserk". W praktyce nie ma co się równać z żadną serią otoczoną mianem kultowej i co najwyżej może im czyścić buty. Mimo to "Dimension W" wciąga. Nie umiem wyjaśnić dlaczego, bo to bardzo przeciętny cykl, który ma co prawda ciekawsze momenty, ale żaden aspekt komiksu nie wybija się ponad schemat. Klasyczne postacie samotnika z mroczną przeszłością i androida próbującego odnaleźć swój cel istnienia, wielka korporacja, tajemnicze wynalazki przeszłości, sekretne zniknięcie naukowca, który wydaje się jakby zwariował i dwulicowe postacie udające przyjaciół głównych bohaterów. To wszystko było wałkowane wiele razy, a mimo to w "Dimension W" wypada wyśmienicie i przyciąga jak magnes. Szczególnie w piątym tomie, gdyż tutaj w końcu poznajemy mroczną przeszłość głównego bohatera. I co ważniejsze - jest ona ciekawa.

5 czerwca 2017

Dimension W #4

Tom czwarty jest płynną kontynuacja wydarzeń z poprzedniego albumu i zawiera finał tajemniczego śledztwa jakie prowadzą Mira, Kyouma oraz jego przyjaciel sprzed lat Albert. Źródłem opowieści o duchach mordujących nad jeziorem Yosogami jest wypadek wywołany 21 lat temu przez ogniwo zwane "Numerem". To niezwykłe urządzenie, powstałe jeszcze w czasach gdy nie było na Ziemi olbrzymich wież zasilających ogniwa, uwięziło ofiary wypadku w Wymiarze W. Te zaś pragną zemsty na "żywych" i gdy otwiera się furtka przybywają po to co im się należy. Jednak nie tylko NTE i Kyouma szukają tajemniczego ogniwa, ale także inni zbieracze, a pośród nich są ludzie nie bojący się zrobić wszystkiego dla pieniędzy. Pytanie tylko czy warto, gdyż sekret jeziora Yosogami jest o wiele bardziej skomplikowany niż mogłoby się zdawać.

3 czerwca 2017

Dimension W #3

Pierwszy tom "Dimension W" niespecjalnie mnie porwał, drugi natomiast szybko zmienił nastawienie do całej serii, na bardziej pozytywne. Dlatego po kolejny tom sięgnąłem z wielką chęcią i przyznaję, że się nie zawiodłem. Co prawda początek jakoś mną nie porwał, a całość zapowiadała się na klasyczną opowieść o "duchach" rodem z klasycznych kryminałów, jednak Japończycy potrafią zaskakiwać. Akcja trzeciego albumu zabiera nas nad jezioro Yasogami, gdzie doszło do zagadkowego morderstwa sławnego pisarza tanich horrorów. Koyuma wraz z Mirą zostają zwerbowani przez Alberta, starego druha z czasów wojska naszego głównego bohatera, do zbadania tej sprawy. NTE ma bowiem podstawy do obaw, zaś Albert jest pewien, że całe wydarzenie ma jakiś związek z katastrofą jaka miała miejsce nad jeziorem 21 lat wcześniej. Wyjaśnieni okazuje się być dość zaskakujące.

5 listopada 2016

Dimension W #2

Pierwszy tom serii nie wzbudził mojego zachwytu, ale czytało mi się go dobrze, gdyż był porządnie napisany. To co bolało to olbrzymia przewidywalność wydarzeń i brak jakiejś zagadki czy tajemnicy do rozwikłania. Sytuację na sam koniec poprawiła postać złodzieja, zwana Loser, gdyż jak dotąd nigdy nic nie udało mu się ukraść, a z swych napadów robił prawdziwe, telewizyjne show. To właśnie on sprawił, że mimo pewnych oporów, sięgnąłem po kolejny tom... i nie zawiodłem się. Nadrabia on mocno niedosyt po swym poprzedniku dając nam teraz o wiele ciekawszą, do tego wielowątkową, intrygę. Jednak co ważniejsze, album pozostawia czytelnika z masą pytań i tylko kilkoma poszlakami.

22 października 2016

Dimension W #1

Lubię gatunek science fiction, choć w mangach nie specjalnie mi od podchodzi. Z tego powodu z pewnym oporem, co w tym wypadku może brzmieć nieco ironicznie, sięgnąłem po Dimension W. Na początku faktycznie średnio mi się to czytało i biło po oczach wieloma mordowanymi w nieskończoność schematami. samotnik nie lubiący zbytnio współczesnej technologii, ale będący świetny w tym co robi, samotny robot przejawiający w pełni ludzkie zachowania i legendarny naukowiec, ginący tragiczną śmiercią. Brzmi znajomo? Kto ma teraz przed oczami film Ja, Robot niech podniesie rękę. Założę się, że widziałbym teraz spory las rąk, jednak mimo wszystko Dimension W potrafi zaskoczyć. Pozytywnie zaskoczyć, choć to nadal w wielu punktach odgrzewany w mikrofali kotlet.