Pamiętam, jak w styczniu 1999 roku szedłem do kina "Warszawa" w Gdyni, na "Zagubionych w kosmosie". Miałem wtedy 16 lat, byłem wielkim fanem kina science fiction wszelkiej maści, w tym tego naprawdę niskobudżetowego, i jak na złość na dworze szalała zamieć. Wszedłem więc do kina oblepiony śniegiem, przemarznięty, a Pepsi w moim plecaku zaczęła powoli zamarzać. Liczyłem wtedy na porządne kino akcji w kosmosie, szczególnie że w filmie występował Garry Oldman i William Hurt. Niestety "dzieło" Stephena Hopkinsa, do którego scenariusz napisał Akiva Goldsman, okazało się być niemal totalnym rozczarowaniem. Dlatego gdy zobaczyłem zwiastun serialu "Lost in space" z logiem Netflix, nadzieja po raz drugi wlała się w moje serce. Jednak i tym razem czekał mnie bardzo mocny zawód. Przygotowany na serial familijny, nie spodziewałem się... tego czegoś. Od razu uprzedzam, że w tej recenzji nie będę delikatny wobec autorów serialu, bowiem zawiedli oni moje oczekiwania znacznie bardziej niż Hopkins i Goldsman razem wzięci.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Familijny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Familijny. Pokaż wszystkie posty
10 maja 2018
13 kwietnia 2017
Piorun
Gdy "Piorun" wszedł do kin było o nim głośno. Nie tylko dzieło Pixara, co już samo w sobie było wyznacznikiem jakości, ale również w 3D, choć już wtedy zaczynało wychodzić coraz więcej filmów w tej technologii. Dziś jest ona powszechna i rozwinęła skrzydła, jednak nadal wiele osób woli oglądać filmy w 2D ponieważ mniej męczą oczy. No i bilety są tańsze. Jednak "Piorun" na tym polu się nie zestarzał i po dziś dzień wygląda dobrze. Zresztą jeśli idzie o warstwę wizualną to niemal wszystkie dzieła Pixara są ponadczasowe. Co jednak ze scenariuszem? Cóż, tutaj już tak różowo nie jest. W dniu premiery nie powalał jakoś świeżością i unikalnością, a mimo to film umie przykuć uwagę widza, choć nie za sprawą tytułowego psa, a kotki oraz chomika. Wróćmy zatem do przygody jaką przeżyli Piorun, Marlenka i zwariowana kula puchu zwana Attylą.
27 marca 2017
Odlot
Każdy z nas marzy czasem o podróżach. Zwłaszcza o takich zwariowanych, pełnych przygód i dziwnych towarzyszy, którzy niespodziewanie stają nam na drodze. Pixar tworząc "Odlot" pomyślał zatem co by tutaj zaserwować nie tylko młodszym widzom, ale także dorosłym odbiorcom. Wiadomo nie od dziś, że potrafią robić świetne animacje, stawiając
na jakość, choć nie zawsze im to wychodzi. Jednak w 2009 naprawdę się popisali, dając film, w którym pierwsze dziesięć minut potrafi wycisnąć z oczu widza więcej łez niż nie jeden poważny dramat.
22 czerwca 2016
Zwierzogród
Ostatnimi czasy zacząłem powątpiewać w powrót animacji, które zarówno bawiły jak i uczyły. Efekt ten pogłębiło, dla mnie naprawdę drętwe oraz zwyczajnie słabe, W głowie się nie mieści, promujące bezstresowe wychowanie, gdzie wyolbrzymia się sztucznie problemy zamiast się im przeciwstawić. Jednak na początku tego roku na horyzoncie zaświtał Zwierzogród, czy też raczej Zootopia, co o wiele lepiej oddaje charakter tej produkcji. Niby bajka dla dzieci, a tak naprawdę dostajemy rasową komedię kryminalną, pokroju Gliniarza z Beverly Hills czy Zabójczej broni, z tym wyjątkiem, że tutaj nikt do nikogo nie strzela. No... prawie.
26 lutego 2016
W głowie się nie mieści
Pixar sięga po kolejną ze sprawdzonych recept, jaką kiedyś dał kinu, francuski serial Było sobie życie. Tym razem jednak zamiast komórek mamy emocje, kształtujące nasz charakter. Pomysł zaiste ciekawy, jednak wykonanie mocno trąci zwykłą głupotą. W głowie się nie mieści zostało nominowane w tym roku do Oscarów startując koło Marnie. Obie te produkcje pod pewnym kątem są podobne - opisują depresję młodej, dwunastoletniej dziewczynki, która samotnie próbuje ją zwalczyć. Jednak obraz Pixara, nie posiada niczego co mogłoby mu pozwolić choćby się zbliżyć do japońskiego arcydzieła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




