Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgard. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Edgard. Pokaż wszystkie posty

5 listopada 2022

Smoczy kryształ

Od jakiegoś czasu gry z serii Talisman chodzą w obrocie wtórnym za wręcz kosmiczne pieniądze. Z tego powodu gracze szukają tańszych alternatyw i dziś jedną z nich wam przedstawię. Grę dobrą, której największym przekleństwem jest to, że jest tylko dobra. Tylko, bowiem mogła być rewelacyjna, gdyby nie kilka drobnych potknięć. Mimo wszystko warto się nią zainteresować, bowiem potrafi dać sporo frajdy i tak naprawdę chętnie widziałbym dodatki do niej, które w pełni wykorzystałyby drzemiący w tym tytule potencjał.

20 października 2022

Unboxing #138: Smoczy kryształ

W moje ręce trafiła gra z gatunku familijnych przygodówek pokroju Talisman. Innymi słowy - rzuć kośćmi, przesuń postać i spierz kuper potworowi albo zgarnij skarb. Wyszła ona spod ręki Huberta Bobrowskiego (mechanika) i Marii Murawskiej (ilustracje), a całość wypuściło na rynek Edgard Games, czyli wydawca znany z serii Kapitan Nauka. Dziś poddam ocenie jakość wykonania komponentów, powiem co nieco o instrukcji oraz pierwszych wrażeniach, natomiast na początku listopada pojawi się recenzja z finalną oceną. Zatem zajrzyjmy do pudełka.

16 grudnia 2018

Kieszonkowiec zima 2018

Co jakiś czas na moim blogu prezentuję wam nowe edycje serii "Kieszonkowiec" są to karciane gry towarzyskie o charakterze logicznym i/lub edukacyjnym, które sprawdzają się dobrze w podróży, czy nawet w kolejce do lekarza. Wiadomo NFZ nas rozpieszcza i regularnie organizuje pokaz "Ludzkiej stonogi" w wersji ocenzurowanej. Jedni sięgają wtedy po książkę, inni szaleją na telefonie, o ile bateria im nie padła, a nerdy mogą zabłysnąć wiedzą grając w "Kieszonkowca". W ostatnim kwartale 2018 roku wydawnictwo Edgard wypuściło dwie kolejne pozycje z tej serii. Jedna to "Tęgi umysł" skierowana do dorosłego czytelnika. Nie, nie ze względu na negliż, a z powodu poziomu trudności :) Druga nosi nazwę "IQ" i udowadnia ludziom, jak bardzo są głupi, a system edukacji uczy nas nieprzydatnych rzeczy. zapraszam do mojego krótkiego omówienia obu tych pozycji. Jeśli jednak jesteście ciekawi, co z tej serii gościło u mnie do tej pory, to kliknijcie TUTAJ.

8 kwietnia 2018

Unboxing #122: Kieszonkowiec - nowe edycje

O serii "Kieszonkowiec" pisałem już kilkukrotnie. Najpierw zaprezentowałem unboxing pierwszej serii tych gier, mocno nastawionej na naukę języka angielskiego oraz matematykę. Potem każdą z osobna zrecenzowałem, dzieląc na kategorię językową oraz logiczną. Tam omówiłem szczegółowo mechaniki rozgrywki, bowiem seria posiada kilka wariantów zabawy. Dziś nie będę już tego powtarzał, zatem zainteresowanych odsyłam do linków powyżej. Zaprezentuję natomiast drugą serię "Kieszonkowca", o wiele bardziej różnorodną tematycznie i gatunkowo, choć nadal bazującą na mechanice klasycznego quizu. Zapraszam zatem do lektury niniejszego materiału, będącego jednocześnie swego rodzaju miksem unboxingu i recenzji.

11 stycznia 2018

Kapitan Nauka: Ortografia

Ortografia. Moja zmora z czasów szkolnych, ale i obecnie potrafi doprowadzić mnie do białej gorączki. Mimo, że skończyłem edukację, piszę ogromne ilości materiałów, to niestety nadal popełniam błędy. Z jednej strony mam trochę bardziej pod górkę, bo od małego nie rozróżniam symboli. Z tego powodu część liter i cyfr zlewa mi się w jeden obraz. Pamiętam jak nauczyciele w poradni mieli ze mną ciężko, bo napisałem słowo "Rycerz" w pięciu, różnych formach (czterech błędnych i jedną poprawnie), ale sam byłem absolutnie pewien, że widzę tam to samo słowo. Po monstrualnym nakładzie pracy, dziś jestem w stanie w miarę składnie pisać, choć do ideału dziennikarskiego mi daleko i zapewne zawsze tak będzie. Jednak dziś panuje tendencja, która za mojego dzieciństwa była nie do pomyślenia - jestem "Dys...", to nie muszę nad sobą pracować. Zatem ogromna ilość ludzi, która "cierpi" na dysortografię, to po prostu lenie. Sam jestem żywym przykładem na to, że nawet człowiek z uszkodzonym ośrodkiem poznawczym, jest wstanie w dużym stopniu obejść swoje słabości. Dlatego zawsze witam wszelkie gry uczące słownictwa z otwartymi rękoma i nie inaczej było w przypadku Kapitana Nauki. A konkretniej jego serii o ortografii.

4 stycznia 2018

Kapitan Nauka: 100 zabaw z...

Gier edukacyjnych na rynku jest sporo, ale powiedzmy sobie szczerze - co najmniej połowa z nich to crap. Na szczęście nie należy do nich Kapitan Nauka, będąc w moich oczach, jedną z lepszych marek z tego gatunku. Jak na razie ograłem sporo ich serii. Jedną z ciekawszych, być może nawet najlepszych, jest "100 zabaw z...". Skierowana jako całość do dzieci od 3 roku życia do szóstego, rozwija ich umiejętności na wielu płaszczyznach. Od spostrzegawczości po liczenie i pisanie liter. Zapraszam do bliższego zapoznania się z tą naprawdę ciekawie pomyślaną serią, która wydaje mi się powinna znaleźć się obowiązkowo w każdym domu, gdzie są przedszkolaki.

10 grudnia 2017

Kapitan Nauka: Świat malucha

Oto seria od Kapitana Nauki, która jak dotąd okazała się najbardziej nierówna. Z jednej strony mamy dwa, rewelacyjnie opracowane tytuły - "Zwierzęta" oraz "Emocje", będące rozwinięciem swojej skromniejszej wersji. Z drugiej kolejne dwa tytuły zrobione słabiej, w tym jeden totalnie na siłę - "Zima" i "Boże Narodzenie". Trochę to dziwi, bo gry od Kapitana Nauki przyzwyczaiły mnie, że jeśli są w nich jakieś wady, to bardzo liche i mało znaczące. Tu jest inaczej. Na tle innych serii, jak i tej konkretnej, czuć wyraźni rozłam pomiędzy wyżej wymienionymi tytułami. Koło dwóch naprawdę dobrych, pojawia się jeden przeciętny oraz jeden naprawdę zrobiony bez sensu. Patrząc po różnorodności tematów jakie oferują gry od Kapitana Nauki, takie zachowanie dziwi, choć cieszy fakt, ze jest to wyskok jednorazowy. Zapraszam zatem do lektury tej dość krytycznej recenzji, zarówno chwalącej serię "Świat malucha", jak i ganiącej za pewnego rodzaju lenistwo.

5 grudnia 2017

Kapitan Nauka: Poznaję świat

Panuje powszechna opinia, że na naszym rynku nie ma gier dla malutkich dzieci. Owszem są, ale rzeczywiście trzeba trochę pokopać. Szczególnie, że części z nich próżno szukać w dużych sklepach sieciowych. Prędzej znajdziemy je na sieci, ponieważ sklepy internetowe oferują znacznie, znacznie więcej, do tego różnorodnego, towaru. Dziś jednak przedstawię wam swego rodzaju unikat, skierowany do rodziców mających roczne lub dwuletnie dzieci. Tutaj należy podkreślić słowo "rodziców", ponieważ grę zaprojektowano tak, aby osoba dorosła spędziła z młodym człowiekiem, jak najwięcej produktywnego czasu. Zatem jeśli ktoś nastawia się, że otrzyma produkt, który da dziecku z nadzieją, że to da mu kilka godzin spokoju, aby móc legnąć przed telewizorem czy pójść na ploty, to od razu może spasować.

25 listopada 2017

Kapitan Nauka: Loteryjka

Gier planszowych dla maluchów w wieku 2-5 lat mamy troszkę na rynku, ale nie oszukujmy się - w dużej części to słabe tytuły. Co prawda z roku na rok jest więcej ciekawych i rozbudowanych pozycji, niemniej nadal półki zalewa masa podrabianych wersji pamięciówek czy układanek. Ani to nie wygląda, ani nie przykuwa dziecka na dłużej, a walor edukacyjny jest często żaden. Zabawki też są drogie, a elektroniki lepiej nie dawać do rąk malutkiemu dziecku, bo zdecydowanie nie służy ona jego rozwojowi. Niemniej pojawiają się serie, które potrafią dać naprawdę dużo, a jedną z nich jest Kapitan Nauka, należący do wydawnictwa Edgard. Znajdziemy tam od groma różnych pozycji skierowanych dla dzieci w wieku przedszkolnym, które rozwijają nie tylko jego wyobraźnię, ale również spostrzegawczość czy kreatywne myślenie. W niedawnym unboxingu zaprezentowałem jedną z takich podserii, należących do Kapitana Nauki - Loteryjka. Dziś poddamy ją pełnej ocenie  zobaczymy co tak naprawdę w trawie piszczy.

20 listopada 2017

Unboxing #119: Wielka paka od Kapitana Nauki

Jakiś czas temu na łamach bloga pojawił się unboxing jednej z serii Kapitana Nauki. Zapytałem wydawnictwo Edgard, do którego należy ta marka, czy podesłaliby mi kilka innych serii, okraszonych logiem Kapitana i tak tak oto, dzięki ich hojności, mogę przedstawić wam wielki unboxing gier od Kapitana Nauki. Nie są to wszystkie tytuły, bowiem seria skupia się też na nauce języka angielskiego od najmłodszych lat, a już jakiś czas temu prezentowałem serię Kieszonkowiec, również wchodzącą do tej rodziny. W niniejszym materiale przedstawię wam jednak swego rodzaju rarytas - gry dla dzieci od pierwszego do siódmego roku życia. Tak, dobrze czytacie, będą tutaj przedstawione gry dla rocznych dzieci, choć zdecydowanie dominują tytuły skierowane do kategorii 2-4 lata i 5-7 lat. Dziś skupię się na pobieżnym przedstawieniu poszczególnych podserii, prezentacji nadesłanych tytułów oraz sprawdzeniu co ile kosztuje. Na wstępie dam wam, moi drodzy czytelnicy, również link do domowej strony Kapitana Nauki. Seria nie jest bowiem szczególnie popularna w naszych mediach, nawet około planszówkowych, dlatego odsyłam was bezpośrednio do źródła. Nie oznacza to, że ich gier nie znajdziecie w sklepach stacjonarnych czy internetowych, jednak może być problem ze skolekcjonowaniem wszystkiego co was interesuje, w jednym punkcie. Nie przedłużając, zapraszam do lektury tego ogromnego unboxingu.

13 listopada 2017

Unboxing #117: Kapitan Nauka - Loteryjka

Ostatnio dostaję dużo zapytań o gry dla małych dzieci. Wbrew powszechnej opinii, mamy na rynku sporo takich tytułów i nie wydaje ich tylko Granna, choć rzeczywiście od lat jej produkty dominują na wystawach. Mimo wszystko w jej cieniu rośnie spora konkurencja, a jedną z nich stało się wydawnictwo Edgard, z swoją serią "Kapitan Nauka". W tym unboxingu zaprezentuję serię gier nazwanych Loteryjka. Są one skierowane do dzieci w wieku dwóch, trzech oraz czterech lat i uczą głównie spostrzegawczości. Dziś przedstawię wam jak te gry wyglądają, ile kosztują oraz co zawierają, natomiast w następnym materiale zajmę się mechaniką i finalną oceną. Zapraszam zatem do niniejszego materiału, abyście mogli spojrzeć na inną, mniej znaną na naszym rynku, serię gier dla najmłodszych.

2 września 2017

Kieszonkowiec: Logika i Matematyka

Początek września, a to oznacza powrót do "ukochanej" szkoły. Z tej okazji cieszą się wszyscy, a szczególnie nauczyciele, którzy znów pełni radości (smutku), chęci (rezygnacji) i sił (niemocy) ruszą aby uczyć nowe pokolenie matematyki, fizyki czy historii. W tych trudach bardzo często mogą pomóc gry planszowe i karciana. Od lat jestem zwolennikiem przekazywanie wiedzy w sposób bardziej przystępny niż wykuwanie podręczników pod klucz odpowiedzi, co uważam za chore. Dlatego promuję gry planszowe jako narzędzia edukacji, a jedną z nich jest "Kieszonkowiec". Jakiś czas temu prezentowałem jego wersje do nauki języka angielskiego. Dziś natomiast przedstawię matematykę, geografię i logikę, które jakby nie patrzeć są podstawą programową w szkołach.

21 sierpnia 2017

Kieszonkowiec: Angielski

Wakacje chylą się ku końcowi i niedługo trzeba będzie wrócić do szkoły. Jednak dotyczy to tylko tych, którzy jeszcze nie mieli podejścia do matury. Studenci, przynajmniej teoretycznie, mogą pocieszyć się jeszcze jednym miesiącem wolnego, czytaj - bez zapierniczania do pracy. Wrzesień to czas urlopów dla tych co to przez poprzednie dwa miesiące harowali, świętując przy tym pożegnanie z liceum. Teraz za zarobione pieniądze mogą udać się na wakacje, nie rzadko za granicę. Zarówno dla uczniów jak i studentów przydatne mogą okazać się "Kieszonkowce" i nie mam tutaj na myśli złodzieja. Jest to seria gier karcianych o tematyce angielskiej, potrafiąca nam podratować nasze słownictwo. W unboxingu pokrótce zaprezentowałem poszczególne typy Kieszonkowców, zaś teraz przejdziemy do ich pierwszej części - angielskiego.

15 czerwca 2017

Unboxing #108: Kieszonkowiec od wydawnictwa Edgard

Wydawnictwo językowe Edgard, ma w swoich zasobach pokaźną ilość fiszek, słowników, rozmówek i innych materiałów edukacyjnych. nie skupiają się na najczęściej używanych językach w Europie czy na świecie, oferując swym klientom całkiem pokaźny arsenał lektur dających możliwość nauczenia się aż 32 języków. Spotkamy tutaj zatem słowniki tłumaczące na polski, np. hindi, koreański, perski czy hebrajski. Nawet łacina znalazła swoje miejsce w ich asortymencie. Dlaczego o nich wspominam? Bowiem Wydawnictwo Edgard poszło za ciosem mody na gry planszowe i wydało zestaw zwany "Kieszonkowiec". Nie jest to coś nowatorskiego na rynku, a mimo to prezentuje się ciekawie i przykuwa oko, nawet takiego weterana gier jak ja. Dziś zaprezentuję całą serię, przedstawię co zawiera, ile kosztuje i jak jest podzielona. Natomiast w niedalekiej przyszłości pojawia się dwie recenzje oceniające osobno część matematyczną i część językową. Zapraszam do lektury.