Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Murena. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Murena. Pokaż wszystkie posty

29 czerwca 2019

Murena #9: Ciernie

Uwielbiam serię "Murena" gdyż pokazuje z goła inny punkt widzenia na czasy Nerona. Jean Dufaux zawsze podaje bogate przypisy w poszczególnych tomach tej serii, gdzie zwraca uwagę na zmiany, jakich dokonał w swej opowieści względem faktów historycznych. Nie brakuje też bibliografii, po którą warto sięgnąć, gdyż pokaże nam obraz Starożytnego Rzymu nie znany w szeroko pojętej rozrywce czy pop-kulturze. Tak, o tym okresie krąży wiele mitów. Część jest na swój sposób prawdziwych, ale większość to jednak mity. Np. o rzekomych codziennych orgiach seksualnych, masowemu mordowaniu ludzi na arenach czy prostytucji. Nie twierdzę, ze zdarzały się incydenty tego rodzaju, jednak nie należały one do codzienności w antycznym Imperium Rzymskim. Na tym polu widać właśnie ogromny potencjał oraz siłę "Mureny", gdzie scenariusz nieraz podkreśla czytelnikowi, jak mocno niecodziennym wydarzeniem była jakaś seksualna orgia albo masowa śmierć niewolników czy więźniów na arenie. Dodajmy do tego naprawdę ciekawą, a co ważniejsze spójną i wielowątkową, intrygę polityczną, a otrzymamy naprawdę genialną serię komiksową dla fanów gatunku.

27 lipca 2017

Murena #8: Zemsta popiołów

Ósmy tom "Mureny" zamyka drugi cykl, w którym to mocno dominowała Poppea Sabina, żona Nerona. Jesteśmy w nim świadkami ogromu zniszczeń jakich dokonał pożar Rzymu w 64 roku naszej ery. Kataklizm strawił blisko jedną piątą miasta, pozbawiając życia kilka tysięcy ludzi i zabierając dobytek kilkuset tysiącom kolejnych. W całym tym gorejącym koszmarze starli się, nawet o tym nie wiedząc, Neron i Lucjusz Murena. Jak zaznacza Dufaux w swym dziele - pierwszy wymarzył żywioł, a drugi go rozpętał. Jednak gdy ogień zgaśnie, wytracając impet bo nie ma już co pochłaniać, przychodzi czas popiołów, a te łakną winowajcy. Pragną go tak głęboko, że ktoś musi pójść na rzeź aby zaspokoić apetyt rozwścieczonego tłumu. Wtedy nadchodzi "Zemsta popiołów".

25 lipca 2017

Murena #7: Żywioł ognia

Lucjusz Murena poprzysiągł zemstę Cezarowi, a co za tym idzie samemu Rzymowi. Po tym jak utracił swoją ukochaną Akte, popadł w niełaskę u Nerona oraz przepadł jego majątek, nie ma już nic do stracenia. Biedny, wyniszczony smutkiem, nie jest jednak pozostawiony samemu sobie. Nadal ma wiernych mu przyjaciół, w tym dawnego gladiatora Balbę, ciągle stojącego u jego boku. Jednak wrogowie nie śpią, a żywioł ognia trawi trzewia oraz umysły ludzi pragnących obrócić wszystko w niwecz. Jeden w imię zemsty, drugi dla boskiej chwały.

17 maja 2017

Murena #6: Krew bestii

Szósty tom serii "Murena" można ogólnie określić mianem krwawej zemsty, choć ta towarzyszy nam od pierwszego albumu. Niemniej tutaj mamy do czynienia z zamknięciem kilku wątków fabularnych, jakie dotąd miały miejsce. Dotyczą głównie zamaskowanej zawodniczki z wyścigu rydwanów, która ośmieszyła Cesarza oraz kwestii ukochanej Lucjusza Mureny, młodej Akte. Jak zwykle Dufaux i Delaby mocno zmieniają scenariusz względem autentycznych wydarzeń jakie miały miejsce za rządów Nerona, co wypada na plus dla całej opowieści. Jednak najważniejsze jest to, że daje świetne podłoże do knucia nowych intryg przez bohaterów tej serii.

12 lutego 2017

Murena #5: Czarna bogini

Po blisko dekadzie doczekaliśmy się w Polsce wznowienia Mureny, dzięki wydawnictwu Taurus Media. Czarna bogini otwiera nowy cykl w serii, zatytułowany "Żona", gdyż skupia się na Poppei Sabinie, drugiej żonie Nerona. Autorzy komiksu pominęli, zresztą celowo, pierwszą żonę Cesarza - Oktawię - skupiając się na konflikcie pomiędzy nim a matką. Zresztą nie była to jedyna ich ingerencja w historię tego władcy, choć wyszła fabule na dobre. Tym razem Dufaux również mocno ingeruje w prawdę historyczną, aby zagęścić atmosferę intryg oraz zdrady, które na cesarskim dworze są chlebem powszednim. Szczególnie gdy duchy przeszłości są nadal żywe w ludzkich sercach.

5 lutego 2017

Murena #4: Idący na śmierć

Czwarty tom Mureny zamyka pierwszy cykl tej serii, noszący podtytuł "Matka". To tutaj rozgrywa się ostateczna konfrontacja Nerona z jego matką Agryppiną Młodszą, przy czym Dufaux w wielu punktach dość wiernie trzymał się historii. Jednak nie omieszkał całości ubarwić odpowiednią dawką fikcji, zarówno czerpiąc z mitologii rzymskiej jak i kanonu gatunku, jakim jest thriller polityczny. Co ważniejsze, tom ten wprowadza inną, bardzo ważną postać, na sam środek sceny - Poppę Sabinę.

26 stycznia 2017

Murena #3: Najlepsza z matek

Trzeci tom krąży głównie wokół osoby Agryppiny i jej wrogów oraz sojuszników. Najlepsza z matek to bardzo trafny tytuł, gdyż ten zwrot pada w tym albumie wielokrotnie i za każdym razem mrozi krew w żyłach. Jest to najlepszy dowód na to jak ambitną a zarazem okrutną postacią była Agryppina Młodsza, matka Cesarza Nerona, tego który podpalił Rzym aby stworzyć poemat.

19 stycznia 2017

Murena #2: Z piasku i krwi

Drugi tom Mureny wydano dopiero dwa lata po premierze pierwszego, choć w całej serii zdarzały się o wiele dłuższe przestoje. Omawia on wydarzenia mające miejsce zaraz po osadzeniu Nerona na tronie Imperium i jego zatargach z przyrodnim Bratem Brytannikiem. Oczywiście tak jak poprzednio Dufaux rozmija się w wielu elementach z prawdą lub wykorzystuje fakty historyczna, nadal owiane pewną dozą tajemnicy, do nadania rumieńców całej intrydze. W cieniu tych wydarzeń krząta się Lucjusz Murena, stel blisko Cesarza, próbując rozwikłać zagadkę śmierci swej matki. Tajemnicę mogącą zagrozić stabilności Imperium.

12 stycznia 2017

Murena #1: Purpura i złoto

Walka o władzę wielokrotnie odbywała się przy użyciu siły oraz zdrady. Często przelewano krew władców aby tylko zająć ich miejsce i rządzić niepodzielnie. Jeden z takich okresów osadzonych w Cesarstwie Rzymskim za czasów Nerona, postanowił przedstawić swym czytelnikom Jean Dufaux przy współpracy z Philippe'm Delaby'ym (rysunki) i Diną Kathelyn (kolory). Zrobił to w sposób nie tylko rzetelny, ale również ciekawy wplatając w historię nutę mitologii oraz legend opartych na plotkach. Z drugiej strony nie można traktować Mureny jako serii czysto historycznej, gdyż wiele ważnych wydarzeń lub postaci pominięto. Jednak komiks za pomocą kilku prostych chwytów potrafi zachęcić czytelnika do sięgnięcia do źródeł naukowych zaś sam autor kilka nam podrzuca w swej pracy.