Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liga Sprawiedliwości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liga Sprawiedliwości. Pokaż wszystkie posty

28 października 2021

Liga Sprawiedliwości #6: Do was należy zemsta

Mimo zmęczenia wątkiem z Batman Metal i kilkoma innymi eventami, ten tom czytało mi się naprawdę dobrze. Choć rozwalają mnie nazwy niektórych przeciwników - np. Eradicator (choć trafiałem znacznie dziwniejsze lub zwyczajnie głupie) - to przy szóstym tomie Ligi Sprawiedliwości miło spędziłem czas. Głównie dlatego, że były tutaj historie rodem ze starej dobrej Ligii bez zbędnych udziwnień.

9 kwietnia 2018

Liga Sprawiedliwości #2: Epidemia

Pierwszy tom Ligi Sprawiedliwości w DC Odrodzenie, był dla mnie bardzo siermiężną lekturą. Nudni przeciwnicy, nieciekawie rozpisana fabuła, wymieniać można długo. Dlatego po drugi tom sięgnąłem z sporym dystansem, nie licząc na wiele. Faktycznie tyle dostałem, czyli niewiele. Bardzo niewiele. Najciekawiej z tego tomu wypadła pierwsza historia, która w moim odczuciu została zbyt szybko urwana i jeszcze szybciej pogrzebana, przez tytułową "Epidemię". Ta zaś... cóż... powiedzmy sobie wprost, nie jest niczym ciekawym. Wręcz niemiłosiernie wtórnym, strasznie naiwnym i miejscami wręcz potrafi frustrować.

22 lutego 2018

Comics Report #9: Lutowe nowości od Egmontu

Wydawnictwo Egmont właśnie przysłało mi kolejny pakiet swoich nowości komiksowych, zatem czas się im przyjrzeć z bliska. Na stole wylądowały kolejne dwa tomy serii Lucky Luke, o tytułach "Alibi" oraz "Pony Express". W drugim wypadku widać wyraźne nawiązanie do jednej z najsłynniejszych szybkich poczt konnych, działających na Dzikim Zachodzie. Oba tomy powstały już po śmierci Rene Goscinnego, ale jeszcze za życia Morrisa. Dalej mamy "Marvel: Absolutnie wszystko, co musisz wiedzieć", czyli podręczną encyklopedię po tym uniwersum. Nie ukrywam, że mnie jako laika w tym gatunku bardzo, ale to bardzo interesuje ten album, bo dotąd moją wiedzę czerpałem głównie z kanału Komiksomaniak. Zostając jeszcze przy Marvelu mamy nowego Deadpoola, oznaczonego numerem 8, a w przypadku DC Comics, a konkretniej DC Odrodzenie, spojrzymy na drugi tom Ligi Sprawiedliwości. Na koniec mamy nowy Star Wars Komiks, dotyczący przygód Doctor Aphry, nim poznała Dartha Vadera, oraz pierwszy tom, zupełnie nowej serii pod tytułem "Władza". Szczególnie ten ostatni tom mnie interesuje i nie ukrywam, że liczę iż pozostanie w mojej kolekcji. Nie są to wszystkie lutowe premiery tego wydawcy, jednak przyjrzymy się bliżej tym, które wpadły mi dziś w ręce.

22 listopada 2017

DC Odrodzenie - Liga Sprawiedliwości #1: Maszyny Zagłady

Odrodzenie dało całemu uniwersum DC masę nowych możliwości, po tym jak doszło do ciekawie przeprowadzonego restartu serii. Chwyciłem zatem bez oporów po nową Ligę Sprawiedliwości, pamiętając wydarzenia z poprzedniej i mając spore nadzieje na ciekawą fabułę. Cóż... nie do końca to wyszło, bo moje oczekiwania zostały dość szybko zgaszone. Nie jest aż tak źle, jakby mogło się zdawać, ale wieje powtórką na kilometr. Niby mamy innego Supermana, nowe Zielone Latarnie i bardziej podejrzliwego Batmana (tak, da się to uczynić), ale jakoś cała główna linia fabularna, jak i przeciwnik Ligi, trącą myszką. Wielki transparent na okładce "Liga, jaką znał świat, już nie istnieje", można między bajki włożyć, bo nowy zespół prezentuje się dokładnie tak samo jak stary, a miejscami nawet gorzej. Powodów tego stanu rzeczy jest kilka.

20 sierpnia 2017

Liga Sprawiedliwości #8: Wojna Darkseida, część 2

Po drugą część "Wojny Darkseida' chwyciłem bez zastanowienia i... delikatnie się zawiodłem, ale tylko delikatnie. Całość co prawda czytało mi się przyjemnie, ale gdy zaczęto wyjaśniać plan Grail, córki Darkseida, zacząłem kręcić nosem . Był bowiem mało intrygujący. Z drugiej strony wiele wątków pobocznych bardzo mi się podobało i tak naprawdę to one utrzymały mnie przy tym komiksie do końca. No, jeśli nie liczyć naprawdę udanych rysunków. Jest to też jeden z nielicznych komiksów, w którym najbardziej podobała mi się postać Wonder Woman. Ogólnie nasza waleczna Amazonka nigdy mnie nie urzekała i często nużyła. Tym razem jednak jest inaczej, choć to głównie za sprawą jej powiązań z główną antagonistką tej przygody.

11 marca 2017

Liga Sprawiedliwości #7: Wojna Darkseida, część 1

Swego czasu, dużym "nastolatkiem" będąc, lubiłem oglądać serial animowany "Liga Sprawiedliwych", który powstał w 2001 roku. Nie powiem aby był to mój ulubiony cykl przygód superbohaterów, ale oglądało się to przyjemnie. Do tego stopnia, że nawet teraz potrafię sporadycznie wracać do wybranych odcinków, choć zdecydowanie wolę powstające od kilku lat animowane filmy pełnometrażowe. Jednak gdy Egmont wydał siódmy tom komiksu "Liga Sprawiedliwości" to sięgnąłem po niego bez wahania z jednego powodu - Darkseid. Zawsze lubiłem tego antagonistę, choć DC Comics stworzył masę, w mojej opinii ciekawszych czarnych charakterów. Niemniej Darkseid ma w sobie coś czego nie umiem nazwać, a przyciąga mnie z daleka. Podobnie jest i w tym albumie, choć spodziewałem się trochę bardziej rozbudowanego scenariusza.