Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman Metal. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Batman Metal. Pokaż wszystkie posty

26 października 2021

Batman Death Metal #1

Scott Snyder w współpracy z Gregiem Capullo stworzyli niewątpliwie ogromne widowisko. Batman Snydera jest ciekawy, zwariowany, napakowany akcją, ale... mnie osobiście wymęczył. Wymęczył do tego stopnia, że sięgając po pierwszy tom Batman Death Metal liczyłem, że to wszystko zacznie zmierzać ku końcowi. Teoretycznie tak jest, jednak to droga okrężna, zwielokrotniająca wszystko to, co do tej pory otrzymaliśmy.

8 sierpnia 2019

Batman Metal #3: Mroczny wszechświat

Nadszedł czas na podsumowanie całej historii zawartej w serii "Metal", a u nas zwanej "Batmana Metal". Zapowiadało się ciekawie i faktycznie spora część opowieści mnie wciągnęła na dobre. Szczególnie tom drugi, gdzie poznawałem historię poszczególnych mrocznych wersji Bruce'a Wayne'a. Sama postać Batmana który się śmieje jest dla mnie obłędna i to on przyciągał mnie do tej serii jak magnes. Demon Barbatos, któremu służą Mroczni Rycerze i, o ile dobrze zrozumiałem, włada on mrocznym multiwersum, jest... oklepany. Jak dla mnie mógłby nie istnieć i tak naprawdę być czymś o czym tylko wspominają legendy, a tak naprawdę posiadać postać czystej energii mrocznego multiwersum. Wyszło jednak jak wyszło, finał też raczej niczym nie zaskoczył, ale sama opowieść... no właśnie, jest ciekawa, choć mnie nieco wymęczyła.

29 czerwca 2019

Batman Metal #2: Mroczni rycerze

Drugi tom tej bardzo mrocznej oraz krwawej serii wciągnął mnie jeszcze mocniej niż poprzedni. Tutaj poznajemy historię każdego z Mrocznych Rycerzy, czyli alternatywnych wersji Bruce'a Wayne'a, pochodzących z Mrocznego Multiwersum. Szczerze powiedziawszy, to zaciekawiły mnie one dużo bardziej niż te klasyczne historie znacznej części trykociarzy z Multiwersum DC. Czemu? Bo są zwyczajnie bardziej przyziemne. Utrata bliskich, popadanie w obłęd, skazana na porażkę próba ocalenia świata. Nie ma tutaj happy endu, do którego dość mocno przyzwyczaiły mnie komiksy spod znaku superbohaterów. Ja wiem, że oni tam ponoszą straty, poświęcają bliskich itp, ale ostatecznie ci dobrzy zawsze w takim czy innym stopniu wygrywają. Tutaj jest inaczej. W Mrocznym Multiwersum nie chodzi o walkę dobra ze złem, a o zwyczajne przetrwanie.

24 czerwca 2019

Batman Metal #1

Sięgając po tą serie nie miałem specjalnie wyszukanych oczekiwań. Ot sporo akcji, nieco mrocznego absurdu, co sugerowała mi już sama okładka, i dużo widowiskowych pojedynków. W znacznej części zostało to spełnione, ale niestety dorzucono też naprawdę nudną, przy najmniej dla mnie, intrygę. Nasz wspaniały bohater w czarnej pelerynie z nietoperzem na klacie daje tutaj mocno czadu. Nieraz tak mocno, że w praktyce scenarzyści Bollywood wpadają na równie pokręcone pomysły. Ten "człowiek" w zasadzie potrafi wszystko, włącznie z przyzwaniem swoich makabrycznych form na swój świat. Serio, fabuła tego komiksu jest nieźle pokręcona, ale zacznijmy od początku. Otóż Batman bada tajemnicę bardzo rzadkich metali, które mogą sprowadzić na Ziemię niewyobrażalne zło. Robi to w tajemnicy (jakżeby inaczej) przed resztą Ligi, co tylko sprowadza na niego kłopoty. Do tego w całość mieszają się postronni i tak nastaje początek zwariowanej apokalipsy.

22 kwietnia 2019

Comics Report #80: Batman Metal, Sherlock Holmes, Usagi Yojimbo, Thor Gromowładna

Kolejny pakiet komiksów od wydawnictwa Egmont zawitał na bloga. Dziś przedstawię wam prezentację czterech tytułów, skierowanych do starszego odbiorcy, zaś za kilka dni kolejne pozycje ukierunkowane na nieco bardziej familijne wody. W tym materiale będzie jeden klasyk, dwa tytuły z stajni superhero oraz kolejny komiks o słynnym detektywie zamieszkałym w Londynie na Baker Street 221B. Jeśli mowa o klasyku to są nim dwa albumy zbiorcze opowiadające losy królika ronina Usagi Yojimbo. Mówimy tutaj o prawdziwych cegłach, po ponad 600 stron każda i to właśnie tym komiksem zaczniemy dzisiejsze zestawienie.