Bardzo rzadko sięgam po slashery, gdyż większość z nich jest zrobiona na jedno kopyto. Nie straszą, nie trzymają w napięciu, ofiary są skończonymi debilami, zaś morderca nieśmiertelną maszyną do zabijania, o inteligencji zbliżonej do planktonu. Jednak w tym oceanie posoki, czasem trafia się perełka, która potrafi pozytywnie zaskoczyć. W dobie cyfryzacji, gdzie filmy legalnie można oglądać w Internecie, mamy możliwość szukania i próbowania niemal wszystkiego. Dlatego mimo sporych obaw postanowiłem sięgnąć po No one lives i uczciwie muszę przyznać - nie zawiodłem się. Mimo swej przewidywalności, film potrafi zaskoczyć w kilku momentach, ma sensownie poprowadzoną fabułę i (o dziwo) zachowanie wszystkich postaci jest często logiczne. Nie mówimy tu o czymś wielkim czy tym bardziej wybitnym, jednak na tle konkurencji dostajemy tutaj porządny kawał kina grozy.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nikt nie przeżył. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Nikt nie przeżył. Pokaż wszystkie posty
19 października 2016
Subskrybuj:
Posty (Atom)
