W 1999 roku do kin trafiła animacja, który okazał się finansową klęską dla studia Warner Bros. "Stalowy gigant" okazał się za trudny dla najmłodszej widowni, a niestety film był pod nią promowany. Tymczasem pod płaszczem sympatycznie wyglądających rysunków, garści humorystycznych zagrywek i pięknej muzyki, kryje się poważny dramat. W całość umiejętnie wkomponowano paranoję jaka pojawiała się podczas pierwszych dwóch dekad Zimnej Wojny oraz rozbudowaną definicję poświęcenia. Tak, też było dużo mowy o przyjaźni, oddaniu i wierności, ale to właśnie poświęcenie jest najważniejszym punktem tego filmu. Nie było zatem szans, aby taka produkcja, kosztująca blisko 70 milionów dolarów, zwróciła się z kin. Na szczęście po dziś dzień trwa z nami w formie DVD, po które chętnie sięgam, a patrząc po wypowiedziach na różnych forach tematycznych, młodzi rodzice podsuwają tą animację swoim pociechom. Dziś przypomnimy sobie to wielkie dzieło oraz powiemy, dlaczego warto przedstawić je młodemu pokoleniu, z nadzieję, że uczynią to samo w przyszłości.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stalowy gigant. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stalowy gigant. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
