Sięgając po "Miasto 44" byłem pełen nadziei i optymizmu. Jan Komas, autor rewelacyjnej "Sali samobójców", dostał w swe ręce kolejny poważny temat. Tym razem bliskie chyba każdemu Polakowi - Powstanie Warszawskie. Świetnie zaplanowana akcja, będąca jednocześnie zrywem młodych Polaków wierzących w sojusz z Anglią. Ta jednak nas zdradziła, Rosjanie nie pomogli, patrząc biernie z drugiego brzegu Wisły jak Niemcy mordowali mieszkańców Warszawy. W całej tej piekielnej pożodze istniała nadal miłość, co nierzadko pokazywali młodzi ludzie. Udzielano ślubów, rodziły się dzieci, życie walczyło o każdy łyk powietrza w ruinach palonego miasta. Niestety Komas nie sprostał moim oczekiwaniom i po zapodaniu rewelacyjnego startu, potem przeszedł w wir absurdu zmieszanego z porządnym dramatem. Miało być coś co porwie młodych, ale reżyser, odpowiedzialny również za scenariusz, chyba zapomniał, że robi film wojenny.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Komasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Jan Komasa. Pokaż wszystkie posty
1 sierpnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
