Gdy wchodziłem w okres nastoletni siedziałem z nosem w kryminałach oraz literaturze wojennej. Wielu moich "kolegów" z klasy czy osiedla, jeśli w ogóle czytało cokolwiek, to wybierali głównie literaturę przygodową. Pamiętam, że na początku lat 90-tych na moim osiedlu panowała straszna moda na westerny, której ja nie do końca uległem. Osobiście wolałem kryminał. Wiecie zagadkę, szukanie tropów, rywalizację pomiędzy detektywem, a przestępcą. Oczywiście kryminał nie oznaczał dla mnie od razu śledztwa w sprawie zabójstwa. Nieraz sięgałem po dzieła, gdzie chodziło o kradzież, jakiś szantaż itp. Własnie taką sprawę mamy w "Antykwariacie pod Błękitnym Lustrem", gdzie młody trzynastoletni Dawid, wraz z Larysą, w której zakochał się od pierwszego wejrzenia, prowadzą sprawę tajemniczego zniknięcia starego bibliotekarza. Człowieka skrywającego tyleż samo sekretów co jego antykwariat.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Widmark. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Martin Widmark. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
