Naprawdę dawno nie czytałem tak dobrego, wciągającego i solidnie przemyślanego komiksu science fiction. Cholera, w ogóle czegokolwiek z tego gatunku, bo ogrom gier, książek, filmów i komiksów silących się na realizm, wypada po prostu kiepsko. Sam piszę literaturę czysto rozrywkową, gdzie nie skupiam się na prawach fizyki tylko dynamicznej, kompletnie nierealnej przygodzie. Universal War One to spełnienie wszystkich moich marzeń. Z jednej strony dojrzała, rozbudowana historia fabularna, z drugiej natomiast łopatologiczne i rzeczowe wyłożenie pewnych zagadnień fizycznych, astronomicznych oraz zasad działania pętli lub paradoksu czasowego. Innymi słowy coś, co potrafi uderzyć w gusta laika, ale też fana gatunku.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elemental. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Elemental. Pokaż wszystkie posty
24 stycznia 2022
28 listopada 2021
Zdziczenie
Nie ukrywam, że po ten komiks sięgnąłem głównie z powodu okładki. Jest bardzo klimatyczna i mocno podziałała na moją wyobraźnię. Historia przedstawiona w tym albumie jest zamkniętą całością, co również trafiło w mój gust. Z jednej strony to prosta opowieść, dość przewidywalna, ale i tak potrafi w wielu miejscach zaskoczyć czytelnika. Szczególnie jeśli ten nie siedzi w literaturze science fiction. Jednak to nie jedyne jej atuty, bo tych jest znacznie więcej.
2 października 2021
Cartland - Wydanie zbiorcze #2
W recenzji pierwszego tomu zbiorczego serii przygód Jonathana Cartlanda stwierdziłem, ze to klasyk przez duże "K". Nadal trzymam się tej wersji, choć widać wyraźny progres, który niewątpliwie nastąpił też z powodu zmiany czasów, w których powstawały komiksy. Zawarte w tym tomie albumy pochodzą z lat 1979-1983 i warto dodać, że dwa z nich stanowią dylogię. Jednak odstęp czasu w jakim powstawały jest dość spory. Co jednak ciekawsze, Cartland znów pakuje się w kłopoty, gdzie główną przyczyną okazuje się kobieta. Choć nie robią one tego celowo, a nasz blondas ma zwyczajnie pecha bo nikt z jego kompanów go nie słucha.
6 lipca 2021
Cartland - Wydanie zbiorcze #1
Na polskim rynku jest całkiem sporo westernów, które zdają się cieszyć swoją stałą grupą odbiorców. Gatunek ten mocno ewoluował na przestrzeni dekad, dlatego dobrze, że wydawcy decydują się serwować czytelnikom klasyki. Jednym z nich jest seria o przygodach trapera i rewolwerowca Jonathana Cartlanda, która zadebiutowała we Francji w 1975 roku. W 2020 wydawnictwo Elemental wypuściło na rynek album zbiorczy zawierający pierwsze cztery tomy przygód Cartlanda, a jeszcze w tym miesiącu wyjdzie drugi album zbiorczy. Pierwszy z nich trafił w moje ręce i muszę przyznać, że mimo delikatnych obaw, szybko zostały one rozwiane. Bowiem mamy tutaj do czynienia z klasycznym, za to świetnie skonstruowanym, westernem.
17 marca 2018
Comics Report #18: Durango
W tym odcinku na tapetę idą pierwsze trzy tomy serii "Durango", która w sumie liczy już aż 17 albumów. Obecnie w Polsce, nakładem wydawnictwa Elemental, ukazało się 15 z nich, zaś w tym roku mają ponoć pojawić się dwa ostatnie. Serię napisał belgijski scenarzysta Yves Swolfs, a jej pierwszy tom ujrzał światło dzienne już w 1981 roku we Francji. Do nas jego praca trafiła dopiero w 2014 roku. Swolfs sam narysował aż 13 z tych tomów, natomiast później na tym polu płaczkę przejęli Thierry Girod (tomy 14-16) oraz Giuseppe Ricciardi (tom 17). Czym jest "Durango"? To klasyczny western o samotnym rewolwerowcu, który co rusz pakuje się w kłopoty, stając po stronie słabszych. Nigdy nie może przez to zagrzać na dłużej miejsca i włóczy się po Dzikim Zachodzie, patrząc jak ten zmienia się pod wpływem postępu cywilizacyjnego. Właśnie dlatego zdecydowałem się sięgnąć po tą serię, choć skompletowanie całości będzie procesem raczej żmudnym... i drogim.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
