Jodorowsky słynie z dziwnych scenariuszy, często naprawdę dziwacznych, absurdalnych i pełnych przemocy. "Królewska krew" od początku nie siliła się na bycie czymkolwiek co łamałoby powyższe ukierunkowanie, choć potrafiła przykuć uwagę i fabuła, mimo kilku głupotek, przyciągała. Drugi tom jednak sporo stracił, gdyż wtedy scenarzysta pokazał ponownie swój potencjał. Co prawda scenariusz jako tako trzymał się w ryzach, za to główna para bohaterów... no cóż, niekoniecznie odznaczała się zdrowym rozsądkiem czy logiką. Finał był nie mniej pogmatwany, ale całość nadal trzymała pewien poziom. Trzeci album noszący podtytuł "Wilki i królowie" rozwalił mnie miejscami dokumentnie. Czasami naprawdę nie nadążałem za tym co wyprawiają postacie, szczególnie zaś król Alvar i jego kaleki syn. Jednak prawdziwa hekatomba miała dopiero nadejść.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dongzi Liu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dongzi Liu. Pokaż wszystkie posty
2 maja 2017
12 października 2016
Królewska krew #2: Zbrodnia i kara
Drugi tom serii dzieje się niedługo po wydarzeniach opisanych w finale pierwszego zeszytu. Na dzień dobry dostajemy mocna dawkę przemocy, choć jakby nie patrzeć w tej opowieści jest ona w pełni uzasadniona. Niemniej fabuła potrafi w kilku miejscach zaskoczyć dając spore pole do popisu dla całej intrygi. Ponownie tematem głównym jest zdrada oraz chęć utrzymania władzy, niemniej następuje rotacja postaci na tym polu. przynajmniej w pewnym sensie. Niemniej mimo tych wspomnianych na wstępie zalet, czuć tutaj brak tego bliżej nieokreślonego czegoś. Niby postacie są przedstawione ciekawie, niby mamy zwroty akcji, które nie zawsze przewidzimy, a mimo to czuć pewien niedosyt.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

