Postawmy sprawę jasno - nienawidzę Minionków. Dlatego gdy jakiś czas temu zapukał do moich drzwi listonosz i wręczył mi prezentowany tutaj komiks byłem kompletnie zaskoczony. Nie prosiłem o niego, nie chciałem go, gdyż nie znoszę tej skretyniałej bandy, żółtych dropsów na nogach, co to uganiają się za bananami. Naprawdę nie rozumiem fenomenu Minionków, aczkolwiek jestem wstanie zrozumieć ruch wydawnictwa Bum Projekt, które cenię za wydanie serii "Mysia straż". Obstawiam jednak, że to nie baśń o myszach napędzi ich interes, a właśnie komiksy o Minionkach. Bo te żółte dropsy po prostu zawsze się sprzedadzą. Nie ma znaczenia czy coś będzie słabe, głupie albo niepotrzebne - na okładce są Minionki, to każde dziecko się na to rzuci. Skoro jednak komiks trafił w moje ręce, to postanowiłem o nim coś napisać i podejść do niego rzeczowo, odkładając na bok moją niechęć.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bum Projekt. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Bum Projekt. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
