23 czerwca 2016

Alfa Beta

Nigdy nie byłem fanem Scrabble, ale za to uwielbiałem Bierki, choć nie byłem w nich jakoś szczególnie dobry. Nic więc dziwnego, że żywo zainteresowałem się Alfa Beta, będącą w praktyce skrzyżowaniem obu tych gier. Tytuł wcale nie taki prosty jakby mogło się wydawać, oparty zarówno na zręczności, spostrzegawczości jak i wiedzy. Już w samym unboxingu obstawiałem, że sięgnięcie po ten tytuł w ciemno, wiąże się z niskim ryzykiem. Oczywiście jeśli ktoś lubi gry słowne lub logiczne. Musze przyznać - nie zawiodłem się, choć moja zręczność (oraz cierpliwość) zostały wystawione na bardzo, ale to bardzo ciężką próbę.

Abecadło na stół spadło

Najbardziej monotonną częścią gry jest jej pierwsze przygotowanie. Musimy bowiem wykleć dwustronnie aż 100 plastikowych żetonów, zwanych tutaj haczykami, gdyż posiadają wypustki na obu końcach. Jest to proces żmudny, czasochłonny i wymagający sporej uwagi, o czym pisałem w unboxingu. Klej na naklejkach błyskawicznie przylega do plastiku, zatem chwila nieuwagi może kosztować nas żeton. W przypadku zwykłych liter, mamy sporo zamienników, ale w przypadku znaków specjalnych jak "ń", "ź" czy "ó" sprawa wygląda o wiele mniej różowo. Dlatego lepiej aby tym elementem gry zajęła się osoba cierpliwa i sumienna.

Kiedy już mamy za sobą tą całą katorgę, można przystąpić do właściwej zabawy. Przygotowanie gry zajmuje dosłownie dziesięć sekund. Bierzemy wszystkie haczyki, wysypujemy na środek stołu, porządnie mieszamy i w ten sposób tworzymy z nich wspólną pule. Następnie wymieramy pierwszego gracza po czym możemy przystąpić do rozgrywki. W swoim ruchu gracz musi ułożyć z liter, które widzi na stosie dowolne słowo występujące w słowniku języka polskiego, po czym należy je ułożyć. Cała zabawa polega na tym, że czyniąc to musimy kolejne litery wyciągać poprzednimi, do tego nie tylko w odpowiedniej kolejności ale i poprawną stroną, tak aby wyraz był czytelny.


Zasady ograniczające pole manewru graczy są proste i jasno wyłożone.
* Uczestnicy mogą wziąć w dłoń tylko pierwszą literę wyrazu, pozostałe muszą zahaczyć (dosłownie) używając do tego wcześniej zdobytych liter.
* Zahaczenie litery do góry nogami (każdy żeton ma oznaczoną górę) oznacza skuchę i utratę trzymanych haczyków, które wracają do puli.
* Zahaczenie niepoprawnej lub dodatkowej litery, również oznacza skuchę.
* Podczas tworzenia wyrazu nie wolno pomagać sobie ręką, przeczesując żetony.
* Można używać tylko liter, które są osiągalne, nie wolno mieszać stosu.
* Puste (czarne) haczyki to Jokery, zastępujące dowolną literę.
* Nie wolno używać skrótów i nazw własnych.
* Nie wolno zmienić słowa w trakcie jego składania.

Gdy ktoś poprawnie ułoży słowo, zabiera haczyki i kładzie je przed sobą, dzieląc na kolory. Każdy z nich ma inną wartość wyrażoną w punktach:
* pomarańczowe - 1 pkt
* zielone - 2 pkt
* czerwone - 3 pkt
Wygrywa ten kto zdobędzie na koniec najwięcej punktów, zaś sama gra toczy się dopóki z wierzchnich haczyków można ułożyć jakiekolwiek słowo.

Trudniej lub łatwiej

Aby urozmaicić grę, podnosząc jej poziom lub zmniejszając w przypadku rozgrywek z dziećmi lub mniej wytrwałymi graczami, można wprowadzić kilka złotych zasad. Po pierwsze możliwość układania tylko rzeczowników, co znacząco skróci czas potrzebny na kombinowanie nad jak najdłuższymi wyrazami. Poza tym ta zasada występuje powszechnie w grach słownych czy krzyżówkach, zatem spokojnie można ją wprowadzić i tutaj. Kolejną funkcją może być gra na czas. Tutaj gracze mogą ustalić czy odmierzamy tylko i wyłącznie zaklepanie słowa czy też cały proces jego powstawania. Czasami naprawdę trudno znaleźć odpowiedni wyraz, a na usta cisną się trzy lub cztero literowe wyrazy, dające nieraz mało punktów. Sprawia to że niektórzy gracze zbyt długo dumają nim podejmą decyzję co chcą ułożyć, a to znacząco wydłuża rozgrywkę. Dlatego można skutecznie ograniczyć ten element wprowadzając limit czasowy, wedle własnych upodobań.


W przypadku dzieci lub mniej zręcznych osób, możemy pójść na ustępstwo w kwestii haczyków. Zamiast trzymać w ręce jeden ciąg, gracz może po zdobyciu nowego haczyka, poprzedni odłożyć na bok, a nowo zdobytym starać się dobrać kolejną literę. Oczywiście nadal liczy się pełna poprawność wyrazu oraz zakaz podnoszenia liter "do góry nogami". Jeśli zawodnik skusi, wszystkie zdobyte w tej rundzie litery oddaje na stos, w innym wypadku zostawia przed sobą. Taki zabieg może sprawić, że młodsi odbiorcy, również zainteresują się grą, a przy okazji nauczą się czegoś nowego ze słownika.

Z cierpliwością pośród liter

Alfa Beta to naprawdę genialna gra logiczna, która powinna spodobać się nie tylko fanom Scrabble. Wymaga ona sporej dozy cierpliwości oraz wyobraźni, ale w zamian daje naprawdę dużo śmiechu podczas rozgrywki. Sprawdza się zarówno pośród dzieci jak i dorosłych graczy, włącznie z seniorami. Ciekawie wypada tez podczas imprez zakrapianych kropelką alkoholu, choć tutaj należy się już popisać iście małpią zręcznością. mimo swej niepozorności, gra skrywa olbrzymi potencjał, zatem warto się nią zainteresować. szkoda tylko, ze wydawca nie umożliwił zakupu osobnych haczyków pod inne wersje językowe. W pudełku z grą znajdziemy naklejki do ośmiu wersji, jednak możemy skorzystać tylko z jednej. Gdyby natomiast była możliwość zakupu haczyków na znaki specjalne dla np. słowackiej lub czeskiej wersji, to znacznie zwiększałoby to możliwości trafienia do szerszego grona odbiorców oraz nauki nowych słów. Może kiedyś coś takiego nastąpi, ale na razie cieszmy się tym co mamy.

Plusy:
+ solidne wykonanie
+ cena
+ ogrom zabawy
+ zręczność połączona z wiedzą
+ świetnie pomyślana wypraska
+ ogromna regrywalnosć
+ kilka wersji językowych w pudełku...

Minusy:
- ..., ale i tak wykleimy tylko jedną
- wyklejanie tylko dla cierpliwych

Ocena - 9/10