Kiedyś się oburzałem, że wychodzi tyle klonów znanych gier. Kolejne Memory, kolejny wariant Chińczyka, Monopoly, Domino czy Bingo. Wszak co roku pojawia się tego od groma na naszym rynku i... się sprzedaje. Te gry maja jedną, gigantyczna zaletę, dokładnie tą samą co "znienawidzony" Talisman - są absurdalnie proste. Dziś przechodzą wiele inkarnacji, jedne są lepsze inne gorsze, ale zasada pozostaje ta sama. Gry tego typu są proste oraz ładne i przykuwają oko z daleka. Część z nich natomiast charakteryzuje się bardzo krótkim czasem rozgrywki, jak np. Dobble albo Monstermania. Do nich właśnie zaliczyć można Memuuu, czyli kolejny tytuł do ćwiczenia pamięci.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Memory. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Memory. Pokaż wszystkie posty
21 lutego 2019
18 grudnia 2017
Kapitan Nauka: Memory na 3 sposoby
Gier z serii memory jest na pęczki, o czym już kilka razy wspominałem. Czasami jednak potrafi mnie coś zaskoczyć pozytywnie w tym temacie. Nie inaczej jest tym razem, choć z początku podszedł do tego tytułu raczej chłodno. Byłem po prostu ciekaw czy faktycznie będzie rozwijał pamięć, spostrzegawczość i refleks, tak jak to promował na pudełku. Faktycznie to się udało, choć gra do doskonałych nie należy, przez co moja wredna dusza znalazła miejsce na doczepienie się do kilku spraw. Niemniej, są one raczej błahe przy tym co faktycznie prezentuje sobą seria "Memory na 3 sposoby". Zapraszam zatem do zapoznania się z moim punktem widzenia, po którym być może sięgniecie po ten tytuł.
9 czerwca 2017
Memo od a do ż
Wydawnictwo Granna jest na rynku wiele lat. Zaczynała w małym pokoju, gdzie gry składano ręczenie, natomiast obecnie posiada gigantyczną halę produkcyjną, liczne magazyny oraz sklepy. Dlatego jakiś czas temu postanowiła odświeżyć swoje proste gry dla dzieci. Nadać im nowych szat, jakości i utrzymać ten ładunek edukacyjny jaki im towarzyszył od początku. Czy takie tytuły sprostały próbie czasu i dziś, gdy na rynku jest tak gigantyczna konkurencja, mają rację bytu? Na to pytanie starałem się już odpowiedzieć wcześniej recenzując "Małą Wielką Myszkę" czy "Figuraki" oraz kilka innych gier. Dziś przyjrzymy się kolejnemu takiemu tytułowi, ze znacznie większym bagażem życiowym.
2 marca 2017
Nos w nos
Gier na mechanice legendarnego już "Memory" mamy całe setki. Przy czym nie jest to przesadzone stwierdzenie, patrząc ile klonów tego pokroju rocznie pojawia się na rynku. Jednak czasem zdarzy się tytuł wnoszący coś nowego lub ciekawie wykorzystujący tą mechanikę. "Nos w nos" jest właśnie taka grą gdyż tym razem będziemy szukać obrazków pod kątem... zapachu. Jest to bowiem pierwsza gra tego typu, która wpadła mi w ręce, no druga jeśli liczyć pojedyncze zadanie w "Gościńcu" oparte na rozpoznawaniu przypraw. Tutaj mamy natomiast bardzo ciekawy motyw edukacyjny, skierowany nie tylko do najmłodszych dzieci. A co ważniejsze - gra się nie nudzi.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


