
Budowa talii
W przeciwieństwie do Drugiego Legionu, deck posiada więcej kart niszczących oraz jest bardziej nastawiony na Siłę Woli (kolor żółty), dzięki czemu Nieugięty sojusznik ma o wiele większe pole do popisu. Mamy tutaj też znacznie szerszy zakres wzmocnienia naszych jednostek, dzięki czemu jesteśmy wstanie szybko wykręcić gigantyczną siłę ataku z samych Cesarskich Trepów. Jednak coś kosztem czegoś, a w tym wypadku mamy zmniejszony dobór kart na rękę. Dlatego bardzo ważne jest aby grać rozważnie, na oba szeregi, a nie pakować wszystko w jeden. Warto trzymać na ręce 1-2 karty w tak zwanej rezerwie, a nie wystawić wszystko, bo potem może się okazać, że kompletnie wytracimy tempo. Niemniej trzonem naszych jednostek pozostaje Machina oblężnicza oraz dowódca z Helgen, którzy przy korzystnym ustawieniu kart potrafią mieć siłę ataku na poziomie 10-15 punktów (mój rekord wynosi 17 ataku na Dowódcy i 14 na Machinie).
Stworzenia (33)
* 3x Dowódca z Helgen
* 3x Instruktorka V Legionu
* 3x Śnieżny wilk
* 3x Żołnierz z Kvatch
* 3x Spekulant z Brumy
* 2x Zbrojmistrz z Brumy
* 3x Mag z Twierdzy Wichrów
* 3x Nieugięty sojusznik
* 2x Rozbójnik z Rajhina
* 2x Wojownik ze Wschodnich Marchii
* 1x Kapłan z Shadowfen
* 2x Machina oblężnicza
* 2x Złote bóstwo
* 1x Słynny legat
Akcje (14)
* 2x Uwięzienie
* 3x Zwiad
* 2x Cesarskie posiłki
* 2x Dekret Azury
* 2x Nocna obława
* 3x Ostry oszczep
Wsparcie (3)
* 3x Boski zapał
Sumaryczny koszt w kryształach - 7950
Jak grać
Jak wspominałem na początku należy uzbroić się w cierpliwość. Możemy nawet pozwolić aby nasz przeciwnik zbił nam jedną lub dwie runy, podczas gdy mu przerzedzimy mu jednostki na polu bitwy. Jeśli doprowadzimy do sytuacji, że nasz oponent się rozpędzi i wypstryka z kart, to w praktyce ubijemy go w jednej turze. Warto też zachować Boski zapał jeśli nam się trafi w początkowym rozdaniu, gdyż daje on gigantyczny zastrzyk siły naszym jednostką. Wystawienie dwóch takich kart z jedną Instruktorką czy Zbrojmistrzem (a najlepiej duetem) na polu bitwy, sprawia że zwykły token Cesarskiego trepa staje się śmiertelną bronią. Z drugiej strony często mecz obiega końca nim dotrzemy do 10 tury.
To co sprawia że Zapomniany Legion jest silniejszy od Drugiego Legionu to możliwośc niszczenia kart wsparcia przeciwnika. Pomaga w tym Dekret Azury oraz Kapłan z Shadowfen. Co prawda można grać komplet Dekretów, jednak opłaca się jeden zastąpić Kapłanem, gdyż to jednostka 4/4 którą przy Boskich zapałach szybko przekujemy w 6/6. Poza tym mamy Uwięzienie petajace wroga jednostkę, którą automatycznie niszczy jeśli na polu mamy 4 jednostki Siły Woli. Na dokładkę jest Ostry oszczep niszczący dowolne stworzenie na polu bitwy, więc zawsze mamy możliwość szybkiego przebicia się przez obronę przeciwnika.
Rdzeniem siły uderzenia są jednak Dowódca z Helgen i Machnia oblężnicza. Szczególnie pierwsza z tych kart potrafi okazać się morderczą siłą, gdyż otrzymuje na stałe +1 do ataku za każdym razem gdy jakieś nasze stworzenie wykona atak w dowolny cel. Słabością karty są raptem 3 punkty życia, dlatego warto go wystawiać na pole bitwy w momencie gdy znajduje się na nim Zbrojmistrz z brumy lub kilka innych jednostek. Można tez poprawić jego statystyki za pomocą Nieugiętego sojusznika, który po wystawieniu daje wszystkim naszym stworzeniom w tym szeregu +1/+1, o ile wierzchnia karta jest żółta. Zważywszy że 80% kart należy do Siły Woli, to mamy olbrzymie szanse na odpalenie efektu.
Zagrożenia
Najniebezpieczniejsza jest dla nas talia oparta na Inteligencji z masą pocisków. Po pierwsze ma ona masę kart z funkcją spętania oraz zaklęć obszarowych. Deck który idealnie kontruje Zapomniany Legion to kombinacja Siły i Inteligencji (czerwono-niebieski) na kartach AoE, które w pierwszej fazie mogą wypalić nam wszystkie żetony. Możemy to jednak obejść jeśli będziemy wystawiać jednostki naprzemiennie w obu szeregach i wstrzymamy się z wystawianiem żetonów do dalszej tury, gdy na polu będzie jeden lub dwa Boskie zapały. Niemniej jeśli nasz przeciwnik jest sprytny to i tak pokonanie go na takiej talii będzie bardzo trudne.
Podobnie mamy w przypadku talii opartych na zabijaniu rannych jednostek, jednak te decki są znacznie wolniejsze w grze, zatem jeśli mocno przyciśniemy przeciwnika, to mamy szanse dobić go przed 7 turą. W takim wypadku jednak warto do walki wykorzystać masę tokenów, gdyż wystawianie Dowódcy lub Machiny może okazać się zbyt ryzykowne. Chyba że mamy obie te karty na ręce.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz