7 maja 2016

Tantrix

Tantrix to gra legenda. Istnieje na rynku od 1991 roku i nadal nic się nie postarzał. Uszczypliwi powiedzieliby że to zwykłe domino, jednak to zdecydowanie nieprawda. Potęgą tego tytułu jest jego prostota działania oraz wyśrubowany poziom ułożenia wszystkich dostępnych kombinacji. Gra ukazała się u nas dzięki wydawnictwu Grapet i jak dotąd miała dwie edycje, przy czym druga zmieniła po prostu jakość jej wydania pod kątem opakowania. Wydawca zamienił płócienny woreczek i papierowe opakowanie na solidną sakwę, zapinaną na zamek błyskawiczny, poprawił nieco instrukcję i to wystarczyło aby Tantrix na nowo rozpalił serca graczy. Bo pomimo tytlu dekad na karku, jest to tytuł w którym nie trzeba niczego zmieniać.

Cztery kolory

Celem gry wieloosobowej jest zebranie jak największej liczby punktów na koniec gry. Zadanie z początku wydaje się banalne, jednak szybko okazuje się, że to co w teorii wygląda prosto, w istocie jest bardzo trudne do zrealizowani, szczególnie przy komplecie uczestników zabawy. Na początku każdy z grających wybiera jeden z dostępnych kolorów, który będzie go reprezentował - żółty, czerwony, zielony lub niebieski. Następnie dobiera z woreczka 6 płytek i kładzie je przed sobą "wzorem" do góry, tak aby każdy wiedział co posiadają przeciwnicy. Pozostałe płytki pozostają w woreczku, a ten odkładamy w ogólnie dostępne miejsce. Sprawdzamy numery pod posiadanymi płytkami i osoba z najwyższym zaczyna grę.

W swoim ruchu gracz musi wyłożyć na środek stołu jedną płytkę, po czym dobrać z woreczka nową i wystawić ją przed sobą, tak aby mieć ich w sumie 6. Dokładając płytkę do zbioru w centrum stołu należy jednak miecz baczenie na kilka zasad specjalnych, mocno ograniczających nasze ruchy. Po pierwsze kolory zawsze muszą się zgadzać, co oznacza, że nie można dostawić płytki w pole powodujące połączenie dwóch różnych kolorów. Po drugie nie wolno nam tworzyć martwych pól. Są to takie obszary do których wpada z trzech stron ten sam kolor, co uniemożliwia dostawienie w takie miejsce płytki. Ostatnim ogranicznikiem jest zapełnienie w pierwszej kolejności miejsc przymusu, które powstają w trakcie zabawy.


Takie obszary powstają gdy dane pole jest puste i toczone z trzech stron płytkami. Wtedy gracz musi najpierw zapełnić, o ile to możliwe, taki obszar, dobrać płytkę i dopiero wykonać swój właściwy ruch. Może tez się zdarzyć, że w wyniku zagrań przeciwników podczas naszej kolejki będzie kilka pustych miejsc przymusu, gdyż nikt wcześniej nie miał jak ich zapełnić. Wtedy musimy rozpatrzyć wszystkie takie obszary i uzupełniać je pojedynczo, póki jest to przez nas wykonalne, nawet jeśli jest to niekorzystne dla nas samych. Dobra strategią jest wykorzystywanie zatem tego rodzaju pól aby utrudnić życie przeciwnikom.

Gra kończy się w momencie gdy ostatnia płytka znajdzie się na stole. Należy pamiętać, ze miejsc przymusu nie uzupełnia się w momencie kiedy w woreczku nie ma już płytek. Wtedy każdy ma wolny wybór, gdzie co układa, nadal jednak trzymając się zasady zgodności kolorów. Aby wyłonić zwycięzce gracze zliczają w swym kolorze punkty za najdłuższą linię ciągłą oraz pętlę. W pierwszym wypadku dostają po 1 pkt za każdą płytkę tworzącą wzór, w drugim zaś po 2 pkt. Następnie patrzą co dało im większy wynik i to jest ich ostateczna pula punktów. Kto miał ich najwięcej - wygrywa.

Układanki

Wariant do zabawy solo, polega na układaniu łamigłówek. Mamy trzy warianty:
* Odkrywanka - tabela pokazuje z jakich płytek korzystamy (np. numery od 1 do 5) oraz jak szybko musimy ułożyć pętlę wskazanego koloru.
* Układanka tęczowa - dzielimy płytki na pięć grup wedle kolorów na ich odwrocie. Następnie bierzmy jeden ze stosów i musimy ułożyć pętlę lub linie ciągłą w wskazanym kolorze wykorzystując do tego wszystkie płytki. W przypadku białego stosu, dodatkowo trzeba odgadnąć o jaki kolor chodzi.
* Soliter - wybieramy płytki o numerach od 1 do 14 i musimy ułożyć z nich czerwoną pętlę. Różnica polega na tym, że mamy tu formę gry jak w grupowym Tantrixie. Wrzucamy wszystkie 14 płytek do woreczka, dobieramy dwie na rękę, jedną z nich wystawiamy i dociągamy na jej miejsce nową. W tym wypadku należy bardzo uważać na powstające miejsca przymusu, gdyż mogą one powstać tylko wtedy, gdy na ręce mamy płytkę pasującą w takie pole. Wtedy po uzupełnieniu go dobieramy dodatkową płytkę zwiększając nasz limit na ręce. Gdy stworzymy dowolną, czerwoną pętlę (nawet z 3 łuków) wygrywamy.


Najciekawiej z całości wypada Soliter, choć i on ma swój ograniczony czas życia. w przypadku pierwszych dwóch zagadek prędzej czy później zapamiętamy kombinację, zatem bez trudu ułożymy zadanie, nawet grając na czas. Soliter wymaga do sukcesu trochę szczęścia, dlatego stworzenie pętli jest trudniejsze i wymaga od nas więcej rozwagi podczas wykładania kolejnych płytek. Niemniej aby rozwiązać wszystkie układanki potrzeba sporo czasu, dlatego Tantrix sprawdza się jako gra jednoosobowa, choć o wiele większą przyjemność czerpie się z rozgrywek dwuosobowych.

Niemal ideał

Tantrix to gra z długim rodowodem, zasłużenie ciesząca się uznaniem. Świetnie sprawdza się zarówno w gronie doświadczonych osób jak i totalnych nowicjuszy albo dzieci. Jest prosta w nauce choć sama zabawa zmusza nas do wytężonej pracy umysłowej, co sprawia, ze czas podczas rozgrywki mija błyskawicznie. Tryb solo również jest bardzo ciekawie pomyślany, choć z czasem będzie się on niestety nużyć. To jest praktycznie jedyna skaza na tym diamencie gier logicznych. Polecam gorąco sięgnąć po tą pozycję, jeśli lubicie łamigłówki oraz szybkie tytuły rodzinne. Tantrix z pewnością przypadnie wam do gustu, jednocześnie nie dublując takich gier jak choćby Rój. A ze koszt też nie jest jakoś specjalnie wygórowany, tym bardziej warto mieć go na półce.

Plusy:
+ bardzo solidne wykonanie
+ cena
+ proste w opanowaniu zasady
+ mózgożerna rozgrywka
+ udane warianty solo...

Minusy:
- ..., które jednak po czasie nudzą

Ocena - 9,5/10