18 lipca 2014

Pośród gwiazd

Kto nie chciał, będąc dzieckiem, posiadać domku na drzewie? Z pewnością pośród męskiej części graczy nie znaleźlibyśmy wielu takich osób. Co prawda nie każdemu dane było taki posiadać, jednak zawsze udawało stworzyć się domowej roboty "bazę" czy "centrum dowodzenia". Tym razem możemy zamarzyć o byciu właścicielem orbitalnej stacji kosmicznej, która może pełnić najróżniejsze funkcje. Pośród gwiazd to jeszcze całkiem świeża pozycja od wydawnictwa Portal, która mimo bardzo prostych zasad daje olbrzymie pole do taktycznego manewru. W unboxingu rozpisywałem się nad klimatyczną oprawą graficzną gry i ciekawymi mini-dodatkami, które niestety trzeba dokupić osobno. Teraz poddam ocenie mechanikę, zwieńczając ją finalną oceną. Jak zatem wypada Pośród gwiazd na tle konkurencji? Przekonajcie się sami, czytając recenzję.

Kolos na stole

Jeśli gramy w 3-4 osoby warto zaopatrzyć się w większy stół, gdyż stacje budowane przez graczy błyskawicznie rozrastają się do olbrzymich rozmiarów. Do tego trzeba jeszcze doliczyć miejsce na planszę zliczającą punkty, miejsce na żetony i kostki energii oraz talie kart. Nawet przy rozgrywkach dwuosobowych, gra potrafi zjeść olbrzymią ilość miejsca na stole.

Przygotowanie nie zajmie dużo czasu, jeśli po zakończeniu gry zrobimy porządek w kartach. Wszystkie karty reaktorów odkładamy na bok i tworzymy z nich osobną talię. Reaktory główne są kartami startowymi i różnią się kolorem, każdy z graczy wybiera sobie jeden. Posiadamy też dwie karty Reaktor Główny Rasy, które są unikalne i używa ich tylko osoba wybierająca tą rasę na początku gry. Teraz oddzielamy karty z symbolem S na żółtym polu (prawy dolny róg karty) od kart z liczba 3 i 4. Jeśli gramy w 3 osoby odrzucamy wszystkie karty 4, w pozostałych przypadkach pozostawiamy komplet kart. Na koniec tasujemy karty S i w ciemno bierzemy 18 kart w partii trzyosobowej i 24 w partiach dwu- i czteroosobowych zaś nadwyżkę odrzucamy do pudełka. Wszystkie używane karty (podstawowe i specjalne) tasujemy tworząc z nich talię główną.

Planszę kładziemy gdzieś z dala od miejsca rozbudowy stacji kosmicznych. Na polu zero 0 kładzie żeton do podliczania punktów, który jest w tym samym kolorze co karta głównego reaktora gracza. Na polu Rok I ustawiamy żeton rund, a obok żeton kierunku przekazania kart. Koło planszy kładziemy po jednej stronie talię reaktorów i talię lokacji po drugiej zaś żetony kredytów i kostki energii. Każdy gracz dostaje teraz 10 kredytów, 2 kostki energii, które kładzie na swój główny reaktor i 6 kart lokacji na rękę. Na koniec wybieramy lub losujemy jeden z żetonów ras (każdy ma unikalne zdolności opisane na odwrocie) oraz losujemy tyle kart zadań ilu jest graczy i kładziemy je odkryte pod planszą. Będzie je można zdobyć na koniec gry aby zyskać dodatkowe punkty.

Rozgrywka składa się z 4 rund zaś te z szeregu szybkich tur. Gracze przeglądają swoje karty na ręce i wybierają jedną, którą kładą zakrytą przed sobą. Gdy wszyscy już to uczynią, każdy decyduje co robi z zagrana kartą. Może on wybrać jedną z poniższych opcji:
* sprzedać kartę za 3 kredyty (karta wędruje na stos odrzuconych);
* odkryć kartę i ją wybudować płacąc jej koszt podany w prawym górnym rogu (kredyty lub kredyty i energia);
* odrzucić kartę i zbudować nowy reaktor (koszt to 1 kredyt) na którym kładzie 2 kostki energii.
Na koniec pozostałe karty trzymane w ręce przekazuje się osobie siedzącej obok nas, zgodnie z żetonem kierunku (w lewo w rundzie 1 i 3, w prawo w rundach 2 i 4). Gdy ostatnia karta zostanie rozegrana, runda dobiega końca. Odwracamy żeton kierunku, żeton rund przesuwamy na kolejny rok i każdy z graczy otrzymuje ponownie 10 kredytów.

Wybudowane karty lokacji różnią się kolorami (jest ich 5), z których każdy działa nieco inaczej. Na przykład karty czerwone (militarne) są drogie, ale dają sporo punktów. Karty zawsze posiadają w dolnym prawym rogu na symbolu atomu liczbę punktów jaką dają graczowi zawsze w momencie wybudowania lokacji. Oprócz tego każda z kart ma jedno z dwóch teł w opisie jej działania, mogące wygenerować dodatkowe punkty lub kredyty:
* białe - dają profit tylko jeśli w momencie postawienia lokacji spełnia się opisane na karcie warunki
* czarne - dają profit dopiero na koniec gry o ile spełnia się opisane na karcie warunki
Na sam koniec gry zlicza się wszystkie punkty plus sprawdza kto dostał dodatkowe za wykonanie zadań. Każdy wyczerpany reaktor i 3 kredyty też dają po 1 pkt.

Rozgrywka dwuosobowa i dodatkowe warianty

Pośród gwiazd bardzo dobrze spisuje się na dwie osoby, gdyż sama rozgrywka nie jest okrojona, jak to ma miejsce w innych grach tego typu. Podczas przygotowania talii lokacji postępujemy tak jak w przypadku rozgrywki czteroosobowej. Podczas pojedynczej tury gracze na początku dobierają z talii głównej jedną kartę na rękę. Następnie wykładają z reki dwie zakryte karty - jedną do odrzucenia a drugą do rozegrania na normalnych zasadach (budowa lub reaktor lub zamiana na kredyty). W ten sposób mamy podczas rozgrywki większy przemiał kart i zawsze może pojawić się coś co w danej sytuacji zmieni obraz starcia.

Oprócz podstawowego wariantu mamy też 4 dodatkowe, które można, jeśli się chce, ze sobą mieszać.
Wariant agresywny
W tym wariancie wykorzystujemy dodatkowo karty konfliktów. Pierwsza runda rozgrywana jest na standardowych zasadach, natomiast z początkiem drugiej rundy, jeszcze przed rozdaniem kart, do talii lokacji należy wtasować karty konfliktów - 9 w przypadku rozgrywki trzyosobowej i 12 w przypadku 4 i 2 graczy. Od teraz każdy z uczestników dobiera 7 kart zamiast 6 na początku każdej rundy. Zasady ogólne nadal są bez zmian, ale jeśli grac wybierze do rozegrania kartę typu konflikt to może wtedy:
* odrzucić ją za 3 kredyty
* odrzucić ją i zbudować reaktor
* aktywować konflikt płacąc 1 kredyt
W ostatnim wypadku wszyscy gracze wykonują to co jest napisane na karcie, po czym się ją odrzuca.

Wszystko w jednym
Zamiast klasycznego przygotowania talii lokacji, bierzemy wszystkie karty i tasujemy. Następnie odrzucamy na bok 20 kart w ciemno. Rozgrywka przebiega na normalnych zasadach. W ten sposób wprowadzamy do gry większą niewiadomą, bo nie wiemy co odpadło i ile kopii danej lokacji podstawowej zostało w grze. Wariant ten kiepsko łączy się z wariantem agresywnym przez losowość.

Ograniczona przestrzeń
Bardzo ciekawy wariant, mocno utrudniający grę, szczególnie na mniejszych stołach. Normalnie można przesunąć karty, aby dobudować nową lokację w rejonie gdzie jest ciasno. Tym razem ustawiamy główny reaktor gdzie chcemy i nie wolno nam już nic potem zmienić. Karty lokacji nie mogą wyjść poza krawędź stołu, najechać na inne elementy gry czy przeszkody. Ciasnota przestrzeni wokoło planety bardzo utrudnia rozgrywkę i trzeba kombinować bardziej taktycznie.

Łap okazję
Rozgrywanie funkcji kart aktywuje się automatycznie po jej wystawieniu, nie czekając na innych graczy. w efekcie tego część kart może okazać się silniejsza, zaś szybkość podejmowania decyzji ma tutaj kluczowe znaczenie.

Weteran kontra nowicjusz

Pośród gwiazd ma bardzo niski próg wejścia w zasadach, gdyż liczba kart nie jest tak olbrzymia jakby się mogło wydawać. Dzięki temu szybko można nauczyć się jakie kombinacje przynoszą największe zyski. Niemniej jest ich olbrzymia ilość, a do tego część z nich się wzajemnie wyklucza, więc nie da się zagarnąć wszystkich. Dlatego każdy ma tutaj równe szanse o ile myśli taktycznie. Kluczem do zwycięstwa jest bowiem stworzenie mocno punktujących kombinacji na koniec gry, a nie zbieranie punktów tylko w trakcie budowania lokacji. Nie da się też złapać wszystkich srok za ogon. Jedna osoba skoncentruje się na zadaniach i połączy to z kombinacjami odpowiedniego koloru czy kolorów, inna zaś uderzy w kontrofensywę na duecie współpracujących typów lokacji. dlatego nawet nowicjusz ma tutaj szanse z weteranem.

Co się podobało:
Bardzo pochwalono tryb dwuosobowy gry oraz dodatkowe warianty gry. Dzięki temu każda kolejna partia różniła się od poprzedniej i nie wkradała się monotonia. Liczba dróg do zwycięstwa też zyskała uznanie. Pochwalono też samą jakość wykonania oraz szatę graficzną, budującą klimat międzygwiezdnej kultury. Do tego niski próg wejścia oraz realne szanse na wygraną z weteranami gatunku, sprawiły że sporo nowicjuszy szybko podjęło wyzwanie.

Co przyjęto neutralnie:
Cenę. Wedle znacznej liczby osób z jakimi testowałem grę, sugerowana prze wydawnictwo cena jest nieco zawyżona. Poza tym część zaawansowanych graczy marudziła na zbyt małą interakcję z innymi współgraczami.

Co wkurzało:
Zdecydowanie za drogie mini-dodatki. Co prawda wprowadzają one bardzo ciekawe karty lokacji i nowy typ kart - Rubieże (opisałem je w unboxingu), to jednak koszt ich jest troszkę wysoki, a trzeba jeszcze doliczyć dostawę.

Stacja na medal

Pośród gwiazd to rewelacyjna gra, choć nie rewolucyjna. Posiada sprawdzoną mechanikę, a do tego jest prosta w nauczeniu i dynamiczna. Osoby siedzące w tym gatunku dłużej potrafią przewidzieć kolejne rundy dzięki liczeniu jakie karty z puli już odpadły, co sprawia że faktyczność rozgrywki znacznie wzrasta. Niestety rysami na całym obrazku jest mimo wszystko nieco okrojona interakcja (za mało agresywnych lokacji) oraz olbrzymia ilość miejsca jaką trzeba wygospodarować na stole. Jednak grę należy bardzo pochwalić za tryb dwuosobowy, który tutaj sprawdza się rewelacyjnie, choć im więcej graczy tym mimo wszystko zabawa jest ciekawsza. Jeśli ktoś lubi taktyczne zmagania oraz kocha karcianki pokroju 7 cudów świata, to tu odnajdzie się idealnie.

Plusy:
* rewelacyjna szata graficzna
* niski próg wejścia
* dynamiczna rozgrywka
* gra sprawdza się na dwie osoby
* dodatkowe warianty urozmaicające zabawę
* dwa porządne mini-dodatki
* solidnie napisana instrukcja
* nowicjusze mają szansę z weteranami gatunku
* wiele dróg na osiągnięcie wygranej

Minusy:
* trochę za mało interakcji
* mini-dodatki są drogie
* pożera ogromną ilość miejsca na stole

Ocena - 9/10

Wydawca: Portal
Liczba graczy: 2-4
Wiek: 10+
Czas gry: 30 minut
Cena wydawcy: 115 zł
Typ: Taktyczna

Dziękuję wydawnictwu Portal za przekazanie gry do recenzji.