29 stycznia 2015

Heroes of Might & Magic III: HD Edition - czyli niby recenzja

Niedawno opublikowałem artykuł w którym podałem cztery powody dla których nie kupię najnowszej reedycji Herosów 3. Jak zwykle bywa część osób mnie poparła inne stwierdziły, że przesadzam. Czy jednak tak było w istocie? Dziś mamy premierę wspomnianej reedycji i pojawiły się pierwsze recenzje, które nie napawają optymizmem. gra średnio dostaje oceny w granicach 5-6 w skali 10-cio stopniowej i praktycznie każda jako błędy podaje te same powody dla których sam nie zdecydowałem się na zakup gry. Znaczna część osób która kupiła grę, też psioczy, bo ta nie spełniła do końca ich oczekiwań. Nie ma co się dziwić, bo na jaw wyszły nowe sprawy, w tym o dziwo kilka pozytywnych. Niestety jest ich znacznie mniej niż negatywnych. Niniejszy materiał jest kontynuacją poprzedniego, podsumowujący całą akcję związaną z Heroes Might & Magic III: HD Edition, więc nie nazwałbym go recenzją w pełnym tego słowa znaczeniu. Jest to szersza opinia osoby, która liznęła, dzięki znajomemu, grę na tablecie (prywatnie nie posiadam takiego urządzenia, bo go nie potrzebuję, a grać wolę na PC). W artykule tym chcę też podsumować całe wydarzenie z dziennikarskiego punktu widzenia oraz swojego własnego. Dlatego na końcu nie znajdziecie oceny liczbowej, a jedyne co moim zdaniem w tej reedycji wyszło na plus a co na minus dla samej gry. Zatem do rzeczy.

50 zł, czy to drogo?

Nie oszukujmy się, dla przeciętnego, polskiego gracza, czyli osoby, która ma czas i możliwości tłuczenia w gry, nie jest to aż tak dużo. To prawda że w Polsce "ceny są jak na Zachodzie, a pensje ze Wschodu", ale patrząc ile ludzie w tym kraju kupują słodyczy, alkoholu, papierosów i innych "luksusów", stwierdzam, że przy odrobinie silnej woli, każdy może poświęcić tych kilka paczek fajek i butelek Coca-Coli, aby kupić sobie grę za 50 zł. Z drugiej strony z czystej ciekawości zajrzałem na Allegro i wpisałem w okno wyszukiwania Heroes Might & Magic III. Wiecie co wyskoczyło? Kilka opcji kupna edycji HD i sporo pakietów oferujących starych, dobrych Herosów z dodatkami za około 30-35 zł (z kosztem wysyłki włącznie). Zatem czy warto przepłacać te 15-20 zł po to aby otrzymać samą podstawkę? 

W tym momencie następuje spory problem. Posiadacze komputerów osobistych nie za bardzo mają po co sięgać, bo jeśli jeszcze ktoś nie ma tej gry to może za mniejsze pieniądze nabyć pełen komplet. Jeśli ktoś jest przeciwnikiem platformy Steam (i jemu podobnych) to już na starcie zrezygnuje z gry, choć takich osób jest dość mało. Z drugiej strony mamy użytkowników tabletów, smartfonów i innych przenośnych platform, które korzystają z oprogramowania Android czy iOS. Tam sytuacja jest zgoła inna, gdyż w normalnych warunkach nie zagraliby w Herosów 3, gdyby nie wydanie HD. I tu tkwi zgryz. Nie każdy bierze w podróż, czy w ogóle posiada, laptopa, a tablety są coraz bardziej popularne na swoje praktyczne zastosowanie. Szczególnie jeśli często jeździmy pociągiem albo autobusem. Wtedy możemy zagrać w poczciwych Herosów, gdyż reedycja nam to umożliwia. 

Wydaje się zatem ze Ubisoft strzelił sobie w kolano stawiając grę na pierwszym miejscu dla graczy PC, gdyż HD Edition nadaje się bardzo dobrze na urządzenia mobilne i w zasadzie tylko na nie. W przypadku komputerów osobistych mamy gigantyczny regres, a do tego cena w żaden sposób nie zachęca. Nawet multiplayer czy system osiągnięć, bo pierwszy element szło spokojnie obejść, a drugi jest beznadziejnie mizerny. Ot dostaniemy odznaczenie za przejść misji w kampanii, rozegranie iluś tam map i tak dalej. Słowem słabo.

Gdzie to HD, czyli po co tyle RAM-u

Z ciekawości zainstalowałem sobie podstawową wersję Herosów 3, która dumnie zdobi moją kolekcję na półce. Specjalnie nie instalowałem obu dodatków, by zachować się uczciwie względem reedycji, bowiem ta ich nie oferuje (na razie i nie wiadomo czy będą kiedykolwiek). Zapewne każdy kto uważnie obserwował temat wokół tej gry zna niechlubną grafikę prezentującą ładne modele z wersji HD i jakieś kwadratowe z rzekomo oryginalnej gry (jak potem tłumaczono - w powiększeniu). Nie wiem jak inni, ale wraz kumplem patrząc na to co on miał na swoim tablecie, a ja wyświetlałem na monitorze, w żaden sposób nie przypominało sceny z obrazka zaprezentowanego przez Ubisoft. Grafika niemal niczym się nie różniła. Zmiany polegały, dosłownie, na wygładzeniu krawędzi modeli oraz "poprawieniu" kolorów. Cudzysłów został specjalnie użyty, gdyż obecna paleta kolorów wygląda miejscami tak cukierkowo, że pijąc gorzką herbatę, zastanawiałem się czemu ją posłodziłem. Jednak najbardziej boli to w odniesieniu do jednostek, które czasami wyglądają jakby z plasteliny. Dotyczy to głównie tych mających sporo koloru niebieskiego i czarnego w swej palecie.

Co zatem ma usprawiedliwiać tak wysokie wymagania sprzętowe? Przypomnijmy że gra została zrobiona pod DirectX 10, więc od razu stawia to nieco strasz sprzęt (czy też słabszy, bo to nie idzie z sobą w parze), w gorszej sytuacji. Co prawda wydanie 50 zł an grę nie boli, ale kupno nowego kompa już tak, więc nie każdy ma możliwość co roku go ulepszać. Sam swojego PC-eta kupiłem latem 2010 roku, ale wpakowałem w niego sporo pieniędzy, tak aby mógł mi służyć bardzo długo. W efekcie tego musiałem zmienić tylko system operacyjny z Windowsa XP na Windowsa 7 i na razie wszystko mi śmiga. Takich osób nie ma sporo w Polsce, a dużo korzysta z laptopów, a te dużo trudniej unowocześniać. Fajnie że dodano wygładzanie krawędzi i obsługę monitorów szerokoekranowych, ale to zdecydowanie za mało aby usprawiedliwić posiadanie 3GB RAM, kartę graficzną o sile 512MB VRAM i procesorze o mocy 2,4 GHz (rekomendowane wymagania). Serio, przy tak mikrym wkładzie widocznych efektów wizualnych, wydawać by się mogło że reedycja Age of Empire II powinna mieć trzykrotnie wyższe wymagania, skoro gra wygląda zupełnie inaczej niż w oryginale. A jest zupełnie na odwrót. Co prawda obecnie duża część laptopów ma taką moc, jednak spore grono graczy nadal pracuje na słabszym sprzęcie i tak gra już nie ruszy.

Mody swoje, a HD Edition swoje

Mimo że wydawca dorzucił do reedycji 4 nowe mapki oraz gra jest kompatybilna z fanowskimi scenariuszami, to jednak większości modów, w tym tych najlepszych jak Wake of Gods czy Horn of the Abyss, nam nie ruszy. Czemu? Po prostu zrobiono je pod drugi dodatek gry, wprowadzający spore zmiany w edytorze scenariuszy. Zatem ci którzy liczyli na to, że niemal piętnastoletnia twórczość fanów gry zawita na ich wersje, mogą poczuć się bardzo zawiedzeni. Nic też nie wróży że sytuacja ulegnie zmianie, bo wydawca zgubił kody źródłowe do obu dodatków, a bez nich (póki co) ani rusz. to odbija się mocno zarówno na graczach PC jak i zwolenników tabletów i iPodów. Nie dość że zapłacili oni za samą podstawkę więcej niż obecnie kosztuje oryginał z dodatkami, to jeszcze mogą zapomnieć o niemal wszystkich ważnych modach, mocno balansujących Herosów 3. sami twórcy nie dali od siebie nic. Żadnych nowych frakcji, jednostek, budynków i tak dalej. Po porostu nieco wyostrzyli kontury starej wersji, po czym rzucili ją na półki sklepowe wrzeszcząc że oto macie klasy w wydaniu HD. Przepraszam, ale tak się nie robi.

Utopiony pomysł?

Na chwilę obecną na pewno, jednak jeśli pojawiłyby się dodatki to może całość da się jeszcze podratować. Nie mówię tu o uratowaniu twarzy wydawcy, bo plamy jaką dał nie da się niczym zmazać i niesmak na zawsze pozostanie. W porównaniu do innych już wydanych oraz dopiero planowanych reedycji, Heroes Might & Magic III: HD Edition wypada bardzo, ale to bardzo słabo. Wydanie w późniejszym czasie dodatków z pewnością będzie wymagać dodatkowych kosztów ze strony graczy, co nie będzie dobrze odebrane. Szczególnie że inni wydają od razu całość i to za mniejsze pieniądze oraz w lepszej jakości wizualnej, często dodając też coś nowego. To co jednak cieszy, to możliwość grania w Herosów 3 na tabletach, o czym marzyło od dawna sporo osób. Szkoda że tak wyszło, bo mogliśmy dostać naprawdę udaną i długo wyczekiwaną reedycję. Sam jestem zagorzałym graczem PC, więc tak jak pisałem w pierwszym materiale, nie kupię HD Edition. Moja stara wersja mi wystarczy. Oby to była ostatnia wpadka Ubisoftu, bo ostatnio nad wyraz często im się to zdarzało. Mają oni bowiem pod swoimi skrzydłami wiele znamienitych marek i mam nadzieję, że nie rozmienią ich na drobne.

Na plus:
+ możliwość grania na urządzeniach mobilnych
+ to nadal Heroes 3
+ cena, w przypadku urządzeń mobilnych (i tylko nich)
+ obsługa monitorów szerokoekranowych
+ 4 nowe mapy i możliwość dodania tych stworzonych przez fanów pod wersję podstawową gry
+ multiplayer wspomagany przez platformę Steam

Na minus:
- praktycznie niewidoczne zmiany w oprawie wizualnej
- chore, niczym nie usprawiedliwione wymagania sprzętowe
- brak dodatków...
- ...a co za tym idzie nie można zainstalować większości modów
- za wysoka cena względem graczy PC (oryginał w złotej edycji kosztuje dużo taniej)
- od lat mamy mod HD za darmo, który poprawia o wiele więcej niż reedycja