12 lipca 2014

Unboxong #31: Pośród gwiazd

Kilka miesięcy temu swoją polską premierę miała gra Pośród gwiazd od wydawnictwa portal. Tytuł błyskawicznie zyskał spore grono wielbicieli, gdyż jest nie tylko ciekawy, ale też prosty i na swój sposób dynamiczny. Ciągłe kombinowanie i planowanie, aby wystawić do wiatru przeciwników to tutaj norma. Dziś jednak nie zajmiemy się recenzją, a zajrzymy co kryje pudełko, dostarczone mi przez wydawce wraz z kilkoma gadżetami i mini-dodatkami.

Wydawca ustalił cenę za Pośród gwiazd na pułapie 115 zł, jednak po zajrzeniu na i-szop.pl wyskoczy nam korzystniejszy, dla naszego portfela, cennik. Otóż dolna granica zaczyna się już od 86 zł i przez większość ofert nie dobija nawet do setki. Dotyczy to zarówno aukcji internetowych, jak i znanych w tej branży sklepów. Górna kreska została jednak na poziomie 110 zł, więc nadal jest taniej niż cena sugerowana przez wydawnictwo, co zapewne cieszy graczy. Rozmawiając zaś z moimi znajomymi i ich znajomymi dowiedziałem się zaś że niemal każdy nabył grę za około 95 zł, co jest ofertą w pełni uczciwą, za to co znajdziemy w środku.

Pudło jest gabarytów tego z serii 51 Stan, a w środku mieści:
* bardzo kolorową instrukcję
* planszę do podliczania punktów
* 4 żetony graczy (do punktacji)
* żeton rund
* żeton kierunku
* 35 żetonów kredytów o nominałach 1, 3 i 5
* 20 kryształów energii (przeźroczyste, plastikowe sześciany)
* 8 dużych żetonów ras
* 8 kart zadań
* 12 kart konfliktów (używane w wariancie dodatkowym)
* 16 kart reaktorów
* 4 karty reaktorów głównych (graczy)
* 2 karty głównego reaktora rasy Vak (połączony z żetonem tej rasy)
* 116 kart lokacji (w tym zwykłe i specjalne)
Dodatkowo w moim egzemplarzy jest voucher upominkowy na kwotę 199 zł do zrealizowania po przez zeskanowanie kodu za pomocą smartfona czy podobnego urządzenia. Po zarejestrowaniu, voucher ważny jest 2 lata.


Jest tego całkiem sporo i kolorowo, choć na szczęście oczy od tego nie bolą. Szata graficzna jest naprawdę rewelacyjnie wykonana, a co ważniejsze czytelna. Dolna część kart posiada opis działania, który jest zwięzły i rzeczowy, więc nie ma problemu z błyskawicznym przyswojeniem co jak funkcjonuje i za co daje punkty. Samych ikon do nauczenia się też jest niewiele - koszt (kredyty i czasem energia), zasięg i liczba punktów to w praktyce wszystko. Niestety, z racji mechaniki gry, karty są kwadratowe i przez to ciężko znaleźć na nie koszulki, a te by się przydały. Poza tym trochę toporni je się tasuje.

Żetony są solidne oraz łatwo wybijają sie z wypraski. Tu warto wspomnieć o miłym geście wydawnictwa. Otóż na samej wyprasce dano opisy danych partii żetonów, co znacznie ułatwia poznanie gry. Szczególnie osobom, które jeszcze w tym hobby nie siedzą zbyt pewnie. Wydawca zaopatrzył nas też w woreczek strunowy i drugi z plastikowymi kostkami energii, prezentującymi się naprawdę świetnie. Instrukcję napisano czytelnie, z masą przykładów, więc nauka zasad nie jest trudna, choć troszkę czasochłonna, dla mnie wprawnych graczy. 


Należy też powiedzieć o dwóch mini dodatkach, które można nabyć w sklepiku wydawnictwa Portal i tylko tam. Pierwszy kosztuje 8 zł i zawiera 7 dodatkowych kart - 6 lokacji i 1 zadania. W sumie dostajemy 3 nowe lokacje specjalne, po dwie sztuki każdego rodzaju. Są to:
* Przetwórnia odpadów - daje 1 pkt (max 3) za każdą kartę typu A na stosie odrzuconych (typ A, koszt 2 kredyty, daje 1 pkt, tło białe).
* Intergalaktyczne targi - zagrywajacy dostaje 3 kredyty, zaś wszyscy jego przeciwnicy po 1 kredycie (typ B, koszt 4 kredyty, daje 3 pkt, tło białe)
* Kasyno - zagrywający rzuca kostką K6 i w zależności od wyniku dostaje dodatkowe 1, 2 lub 3 pkt (typ R, koszt 2 kredyty, daje 1 pkt, tło białe)
W przypadku nowej karty zadania jest ono świetnym uzupełnieniem kompletu podstawowego. Bowiem daje 4 pkt zwycięstwa osobie która ma w swojej bazie najmniej reaktorów.

Drugi dodatek, jest mniejszy i kosztuje 5 zł. Zawiera raptem 3 karty, jednak zupełnie nowej kategorii, i dołączoną do nich mini instrukcję. Dodatek oferuje karty Rubieży, które występują w zależności od liczby graczy - przy 2/3/4 graczach dajemy odpowiednio 1, 2 lub 3 (czyli wszystkie) rubieże. Działają one w ten sposób że podczas zagrywania konkretnej karty możemy ponieść dodatkowy koszt, aby na koniec gry zyskać profit lub uniknąć kary wynikającej z rubieży.


Co cieszy:
* solidna jakość wykonania
* bardzo ładna szata graficzna
* klimatyczne kostki energii
* bardzo dobrze napisana instrukcja z masą przykładów
* ciekawe mini-dodatki
* sporo promocji cenowych w sklepach

Co budzi wątpliwość:
* cena sugerowana trochę za wysoka
* ceny mini dodatków również
* po instrukcji widać, że gra zajmie dużo miejsca na stole

Domniemany poziom ryzyka przy zakupie w ciemno:
Niski dla wytrawnych graczy i raczej średni dla tych mniej obytych. Zasady są opisane tak przejrzyście, że większość nowicjuszy nie powinna mieć problemu z ich panowaniem. Do tego jakościowo i wizualnie gra stoi na wysokim poziomie, więc świetnie nadaje się na prezent, szczególnie dla miłośnika Sience Fiction. Mini-dodatki też prezentują się ciekawie, choć w mojej opinii są ciut za drogie. Z drugiej strony dają na tyle ciekawe karty, że warto w nie zainwestować.

Dodatkowe gadżety od Portalu

Na sam koniec tego, mocno rozrośniętego unboxingu, mała prezentacja dodatków od wydawnictwa Portal, które przyszły wraz z opisaną grą. Otóż znalazły się tam dwie ładne kartki pocztowe z grafikami z Tajemniczego domostwa. Do tego trzy zakładki do książek, również z grafikami z wspomnianej gry i Pośród gwiazd. Jednak tym co jest warte największej uwagi okazała się luneta. Tak, dobrze się domyślacie, jest to kolejny mini dodatek, tym razem jednak do gry Robinson Crusoe. Nazywa się Luneta złudnych nadziei i daje nam możliwość, dosłownego, złamania jej aby zyskać w trakcie gry 5 żetonów determinacji, czyli całkiem sporo. O fakcie odpowiedniego wykorzystania lunety można powiadomić na Twiterze i przyłączyć się do grona innych rozbitków, którzy uczynili to samo. Niby małe nic, a jednak cieszy i wprowadza ciekawe wydarzenie w rozgrywce.