28 listopada 2013

Unboxing #11: Craftsmen

Dzisiejszy unboxing odchodzi od fali gier familijnych i rzuca graczy na zdecydowanie głębsze wody. Craftsmen, bo o tej grze mowa, to tytuł pochodzący z gatunku długich strategii, którego czas rozgrywki jest szacowany na 2-3 godziny, zaś w zabawie może wziąć udział od 2 do 5 graczy. Jak zwykle bywa w takich produkcjach i ta oferuje wiele dróg zwycięstwa, które zyskamy zdobywając jak najwięcej punktów. W tym wypadku uznania. Wedle opisu na początku instrukcji, cel możemy osiągnąć po przez stawianie budowli, tworzenie powiązań między nimi, produkcję surowców czy po prostu zwyczajne kupowanie punktów uznania. Jednak to nie jedyne możliwości, jak zapewnia opis autora tego tytułu. Czy faktycznie będzie to kolejna udana strategia ekonomiczna, o tym przekonamy się w recenzji. Dziś natomiast zajrzyjmy do pudełka i zobaczmy czy warto zaryzykować "w ciemno".

Sugerowana cena gry wynosi 99 zł, co nie jest zawrotną sumą jak za grę ekonomiczną. Jednak po otwarciu średniej wielkości pudełka, sytuacja staje się jasna, gdyż na pierwszy rzut oka dostajemy paczkę kart, woreczek drewnianych elementów, wypraskę z żetonami i planszę. Jednak gdy rozłożymy komponenty, okazuje się że jest ich pod kątem różnorodności, całkiem sporo:
* plansza
* 48 kart kapitału
* 6 kart tartaków
* 24 karty budynków podstawowych
* 24 karty budynków rozszerzonych
* 16 kart budynków zaawansowanych
* 10 żetonów przywilejów
* 10 żetonów pracy
* 8 żetonów bonusowych
* drewniany znacznik rundy (biały dysk)
* drewniana znacznik tur (biała kostka)
* 14 neutralnych drewnianych znaczników (naturalne kostki)
* 5 zestawów drewnianych znaczników w kolorach graczy (po 8 dysków i 20 kostek na gracza)
* instrukcje (polska, angielska i niemiecka)

Wszystkie komponenty prezentują bardzo wysoki poziom zarówno od strony jakościowej jak i estetycznej. Żetony łatwo wypychają się z wypraski, drewniane komponenty są schludnie pomalowane, a karty są wytrzymałe. To co może boleć, to brak woreczków strunowych, a raczej tylko jeden w którym są wszystkie drewniane elementy, ale to zdecydowanie za mało. Wypraska nie utrzyma nam kart i żetonów w jednym miejscu, więc jeśli sami nie zaopatrzymy się w woreczki strunowe, to po otwarciu pudełka z grą zawsze będziemy mieli malowniczy bałagan.


Sama instrukcja zdaje się być napisania płynnie i jasno. Już na pierwszych stronach w oczy rzucają się duże grafiki prezentujące komponenty gry oraz sposób ich ułożenia w podczas przygotowania rozgrywki. Wielkim ułatwieniem jest ściąga na samym końcu instrukcji, przedstawiająca łańcuchy produkcyjne w grze, co jak myślę będzie wielkim ułatwieniem, szczególnie podczas pierwszych partii. Na dokładkę mamy również spis wszystkich ikon produktów/towarów na jakie natrafimy w grze. Szybko też orientujemy się że Craftsmen jest kierowany głównie na rozgrywki 3-5 osobowe, zaś partie dwuosobowe są niejako dodatkiem, z kilkoma zmianami. Jak wypadną te ostanie, wyjdzie zapewne w praniu, więc teraz nie maco wróżyć z fusów.

Co cieszy:
* solidna jakość wykonania
* niska cena
* prawdopodobnie niski próg wejścia
* zapowiada się sporo kombinowania
* bardzo miła dla oka szata graficzna
* możliwość zdobycia punktów uznania na multum sposobów
* trzy wersje językowe instrukcji
* spora różnorodność zasobów plus łańcuchy produkcyjne
* wygląda że zajmuje stosunkowo mało miejsca na stole

Co budzi wątpliwość:
* brak woreczków strunowych
* taka sobie wypraska
* czas gry może przestraszyć mniej opierzonych graczy

Domniemany poziom ryzyka przy zakupie "w ciemno":
Niski, jeśli spojrzymy na target gry, zaś wyważony w przypadku ogółu graczy. W swoim gatunku Craftsmen zapowiada się naprawdę obiecująco - długa mózgożerana rozgrywka, sporo kombinowania, wiele potencjalnych dróg do zwycięstwa. Wszystkie te cechy są jak najbardziej zaletami w grach ekonomicznych większego kalibru, a do nich raczej należy zaliczyć ten tytuł. Miejmy nadzieję że próg wejścia faktycznie będzie niski tak jak i downtime, bo te rzeczy nieraz już potrafiły popsuć zabawę. Również liczę że rozgrywka dwuosobowa okaże się udana. Czas pokaże, bo gra w pierwszym rzucie wygląda bardzo obiecująco.