14 września 2016

Brains

Bardzo dawno nie wrzucałem recenzji gier, które wyszły spod ręki Reinera Knizia. Teraz nadarzyła się okazja wraz z nowym tytułem wydanym przez Lacertę. Mowa o jednoosobowej grze logicznej, będącej swoistym zbiorem łamigłówek, o jakże wymownej nazwie Brains. W niniejszej recenzji zaprezentuję dwie odsłony tej gry - podstawową Brains oraz jej alternatywną wersję Ogród Japoński. Co prawda w obu przypadkach mechanika jest identyczna, jednak same zagadki inne. Zapraszam zatem na recenzję jednej z ciekawszych łamigłówek ostatnich miesięcy, w jakie przyszło mi zagrać i naprawdę solidnie wytężyć przy nich umysł.

Kafelki na planszach

Gra mieści się w niedużym opakowaniu, okraszonym ładną grafiką, mieszczącym się spokojnie w podręcznej torbie. Nie zajmuje też dużo miejsca na stole, tak więc spokojnie można zabrać ją z sobą w podróż czy na wakacje albo urlop. Cena sugerowana za pojedynczą łamigłówkę wynosi 59 zł, czyli trochę dużo, patrząc po zawartości pudełka. Gdyby ta kwota była o 10 zł niższa, to byłoby wręcz idealnie. Na szczęście w tej materii pomaga Internet, a konkretniej sklepy jakie się tam znajdują. Większość ofert ustawiło cenę w widełkach 45-49 zł, czyli tak jakbyśmy chcieli aby wyglądała cena wyjściowa. Jednak doliczając do tego koszt wysyłki, wychodzi nam tyle samo co zakup gry w sklepie stacjonarnym. Zatem jeśli nie robimy większych zakupów, lepiej zwyczajnie wybrać drugą opcję.

W przypadku obu gier zawartość jest podobna, choć zawierają one inne łamigłówki oraz zupełnie inną szatę graficzną. Mamy zatem:
* zwięzłą instrukcję
* poradnik do gry Podpowiedzi/Rozwiązania zagadek
* 25 dwustronnych plansz zagadek
* 8 kafelków mapy w wersji podstawowej LUB 7 kafelków ogrodów w Ogrodzie Japońskim
Jeśli idzie o szatę graficzną to w obu grach wypada przepięknie i klimatycznie. Ciężko wybrać która odsłona Brains jest ładniejsza. Pierwsza tworzy mapę skarbów, umieszczoną, przynajmniej umownie, w Afryce gdzie szukamy diamentów i staramy się jednocześnie nie trafić do garnka tubylców. W drugiej zaś budujemy majestatyczne ogrody w Japonii, skąpane w zieleni i kwiatach. To wszystko buduje naprawdę ciekawą atmosferę i zachęca do grania.


Jeśli idzie o wytrzymałość, to na upartego można przyczepić się tylko do plansz zagadek. Są one trochę za giętkie przez co łatwo je uszkodzić, szczególnie na rogach. Jednak poza tym prezentują się porządnie i łatwo odczytać z nich wskazówki pomocne do ułożenia zagadki. same kafelki są zaś bardzo grube oraz wytrzymałe, zaś instrukcja napisana w tak prosty sposób, że trudno aby ktoś nie pojął zasad w minutę.

Stwórz ścieżkę

Cel gry jest prosty w teorii, ale praktyka... cóż, powiedzmy ze im dalej tym mózg szybciej nam się poci od wysiłku. Każda z części zawiera w sumie 50 zagadek, po dwie na każdej karcie. Pojedyncza łamigłówka składa się z szeregu kafelków, zaś gracz musi odnaleźć właściwe i odpowiednio je ułożyć. Pomagają mu w tym wskazówki na krawędziach układanego pola, gdzie posiadamy wytyczne co do niektórych ścieżek. Opisują one liczbę oraz rodzaj obiektów przez jakie ścież musi przejść lub miejsc koło których powinna przebiegać. Nie oznacza to że danych elementów ma być dokładnie tyle na mapie, gdyż może być ich więcej, jednak pojedyncza ścieżku musi mieć nie więcej nie mniej obiektów opisanego rodzaju.

Całą grę podzielono na 5 poziomów trudności, po 10 łamigłówek na poziom. Im dalej tym wskazówki są trudniejsze w interpretacji, a i ilość pól na planszy znacznie się zwiększa. Często ma też inne ustawienie, więc nie zawsze trafimy na prostokąt czy kwadrat, a dostaniemy figury wręcz wyjęte z Tetrisa. To wszystko podnosi poziom trudności do tego stopnia, że przykładanie kafelków w ciemno mija się z celem, gdyż wtedy zagadki nie rozwiążemy. Zresztą zawsze mamy tylko jedno rozwiązanie i jest ono opisane w poradniku. Ten zawiera również podpowiedź, czyli pokazanie poprawnego ustawienia na planszy jednego kafelka. Jednak mocno to upraszcza zabawę, zatem lepiej samemu się wysilić niż iść na łatwiznę.


Rusz głową

Seria Brains jest naprawdę ciekawą grą logiczną, choć niestety może okazać się jednorazowa, jeśli ktoś posiada bardzo dobrą pamięć. Z pewnością po przejściu jednej odsłony warto sięgnąć po drugą, gdyż oferuje nam inne zagadki. Kafelki się nie powtarzają, mamy na nich inne obiekty, zaś całą konstrukcja ścieżek też została zmieniona. Zatem dostajemy zupełnie nową grę z nowym wyzwaniem. Boli troszkę cena, którą można usprawiedliwić poniekąd jakością wykonania gry, ale i tak wydanie 59 zł na łamigłówkę, przy natłoku innych gier za podobne pieniądze, potrafi zniechęcić. Z drugiej strony fani tego typu rozrywki powinni być w pełni usatysfakcjonowani, gdyż Brains to zabawa na wiele godzin.

Plusy:
* jakość wykonania
* każda odsłona zawiera inne łąmigłówki
* wymagająca
* pięć stopni trudności
* poręczna

Minusy:
* droga
* jednorazowa dla osób z dobrą pamięcią

Ocena - 9/10