7 marca 2016

Ekspedycja. Bogowie z kosmosu #1: Lądowanie w Andach

W 1977 Alfred Górny wpadł na pomysł stworzenia serii komiksowej Science Fiction, zawierającej historię powstania i upadku Atlantydy. Nie chciał jednak ponawiać utartych schematów, więc postanowił dołączyć do tego mitologię oraz monumenty kultur całego świata. Tak narodzili się Bogowie z kosmosu, znani dziś pod nazwą Ekspedycja. Powstanie komiksu, we współpracy z Arnoldem Mostowiczem (scenariusz) i Bogusławem Polchem (rysunki) było możliwe dzięki niemieckiemu wydawnictwu Econ. To właśnie w Niemczech seria wydawana była w czasie trwania prac nad nią, czyli w latach 1978-1982. W Polsce zadebiutowała w 1982 dzięki Krajowej Agencji Wydawniczej. Teraz, po długiej przerwie powraca dzięki Wydawnictwu Komiksowemu, w formie antologii, zawierającej wszystkie osiem tomów tej wspaniałej opowieści. Wartej tego aby przypomnieć w formie recenzji, każdy album z osobna.

Lądowanie w Andach przenosi nas do Ziemi z okresu, gdy pojawiły się na niej pierwsze naczelne, jednak były jeszcze bardzo prymitywne. Z planety Des, rządzonej przez Wielki Mózg, czyli samoregenerujący się mózg genialnej istoty wyższej, zostało wysłanych kilka ekspedycji naukowych w głąb kosmosu, aby nieść życie w ramach projektu "Siew". Kilka z nich skierowano na Ziemię, zwaną Niebieską Planetą, z powodu występowania na niej licznych oceanów. Dowódcą jednego z pierwszych okrętów badawczych docierających do Ziemi jest młoda kobieta imieniem Ais. Wraz z swymi zastępcami, pokojowym Chatem i ambitnym Rubem, mają pomóc w rozwoju inteligentnych form życia. Nad wszystkim ma czuwać Zan, genialny naukowiec, który na Des uchodził za autorytet. Niestety tarcia pomiędzy Ais a Rubem szybko doprowadzają do podziałów, a Niebieska Planeta okazuje się być bardziej zabójcza niż spodziewali się tego przybysze z kosmosu.

Na pierwszym planie may wyraźnie zaznaczony konflikt pomiędzy Rubem a Ais, którą wspiera Chat i Zan. Ten pierwszy również się w niej kocha, do tego z wzajemnością, jednak przywódczyni ekspedycji, przekłada obowiązki nad uczucia do swego kochanka. Nie jest też obojętna Rubowi, jednak nie umie mu w żaden sposób zaufać, szczególnie gdy ten nie kryje się z swymi ambicjami podboju ludów zamieszkujących Andy. Sabotuje też działania Ais, jednak nie do tego stopnia, aby się zdradzić przed załogą, która ma zaprogramowane posłuszeństwo względem dowódcy wyprawy. 

Na drugim planie znajdują się tubylcy, których bada Zan oraz kolejna grupa naukowa, pod dowództwem kapitana Beruda. W przeciwieństwie do Ais, która pozostawiła główny okręt na orbicie Ziemi, Berud wylądował na wyspie, znajdującej się pośrodku jednego z oceanów. Niestety kontakt z nim jest sporadyczny, dlatego kosmici aby połączyć siły szykują mu wskazówki w łańcuchu górskim i tak powstają słynne rysunki znajdujące się w Andach. Trzeba przyznać, że autorzy serii bardzo umiejętnie wykorzystali ten element dla całej nacji Des. Znak trójzębu widnieje bowiem na kombinezonach kosmitów, jest symbolem ich planety, a inne rysunki wytłumaczono w sposób prosty, a do tego naukowy. 

Jednak rywalizacja pomiędzy Rubem a resztą dowódców ekspedycji to nie jedyne zagrożenie jakie dotyka kosmitów na Ziemi. Mikroby, drapieżniki czy niedostosowanie się do warunków atmosferycznych, spowodowanych zbyt niskim dla nich ciśnieniem, sprawia nie mało kłopotu. Mimo tak zaawansowanej technologii, często są bezsilni wobec siłom natury i prawom przyrody gdzie wygrywa nie silniejszy, ale ten kto jest lepiej przystosowany. Odciska to też swoje piętno na morale całej załogi, włącznie z dowódcami, co tylko potęguje konflikty.

Jeśli idzie o kreskę, to nic się ona nie zestarzała. Nadal bardzo cieszy oko, jest wyrazista i posiada ten specyficzny styl, który od razu kojarzony jest z serią Bogów z kosmosu. Pierwotnie za stronę graficzną miał odpowiadać Grzegorz Rosiński, jednak dostał wtedy propozycję pracy nad Thorgalem. Polecił on zatem na swoje miejsce Bogusława Polcha i wybór ten okazał się być strzałem w dziesiątkę. Jego rysunki są wręcz doskonałe, a wizja wysokorozwiniętej cywilizacji obcych, tak genetycznie i fizycznie podobna do współczesnego człowieka, nadaje powieści sporo realizmu. 

Ekspedycja to bardzo wartościowa seria. Powstała na hipotezach naukowych szwajcarskiego uczonego Ericha von Danikena, jednak to Alfred Górny i Arnold Mostowicz tchnęli w nią życie, a Bogusław Polch tą wizję zilustrował. Dzięki pracy tej trójki po dziś dzień możemy cieszyć się, że Polacy dali światu jedną z najlepszych, jeśli nie najciekawszą, wizję mitycznych Atlantów. Lądowanie w Andach rozpoczyna tą genialną przygodę i dopiero zaczyna ją rozpędzać. Kolejne tomy jednak gnają coraz szybciej, a akcja zagęszcza się z każdym kolejnym krokiem ku chwale i ostatecznej zagładzie tajemniczej wyspy Atlantów.

Ocena - 8,5/10