Pajęczym okiem

Marudzić każdy może, a że jestem typowym Polakiem-Cebulakiem, to prawo do narzekania, przysługuje mi od urodzenia. W myśl zasady "Nie znam się, ale się wypowiem". Seria "Pajęczym okiem" miała dotyczyć początkowo miejsc  gdzie można coś zeżreć i zagrać w gry planszowe, niemniej projekt nie wypalił. Brak mi kasy i czasu na szlajanie się po tego typu przybytkach, a że wydawcy zalewają mnie toną "darmoszki", to po co mam jeszcze płacić. Dlatego postanowiłem pójść w ślady mojego internetowego guru, czyli Dakanna.

Konkretniej chodzi o serię "Piątek", której jestem wielkim fanem. Jednak Grzegorz "Dakann" Barański, samoistny celebryta, będący ostoją polskiej satyry i mądrości ludowej w internecie, stał się mym guru wraz z założeniem Holocronu. Kanału poświęconego Star Wars, będącego dla takiej płotki w mocy, jak ja, prawdziwą kopalnią wiedzy. Nawet wygrzebałem z portfela kilka kredytów, oczywiście nie za dużo, i przelewam je co miesiąc na konto Jego Obfitości za pośrednictwem Patronite. Aby nie było, że tylko żeruję na czyjejś sławie. A co, stać mnie na taki hojny gest.

Jednak wiele spraw w "Piątku" jest nieporuszonych, a osobiście mam potrzebę wylać od czasu do czasu publicznie swoje żale. Wszak mój blog i mogę na nim publikować co chcę. Dlatego wzorując się na swoim mistrzu w mocy, postanowiłem, aby cykl "Pajęczym okiem" był na wzór słynnego "Piątku", który doczekał się nowego kanału. Tematy będą jednak bardzo różne, nieraz dotyczące komiksów, filmów czy gier, ale też będzie czasem coś o życiu. W myśl zasady - Bo mogę.

Artykuły mają charakter czysto subiektywny i zawierają wulgaryzmy. Masz z tym problem, to ich nie czytaj.

Pajęczym okiem #1: Blizzard kontra gracze
Pajęczym okiem #2: Stan Lee
Pajęczym okiem #3: Patriotyzm
Pajęczym okiem #4: