23 lipca 2016

Grimm Fairy Tales #3: Jaś i Małgosia

Ilu z nas będąc nastolatkiem twierdziło, że wie wszystko lepiej od rodziców oraz chciało uciec z domu? Pewnie sporo. Trzeci tom Grimm Fairy Tales dotyka właśnie tego problemu, często występującego nie tylko w Ameryce. Robi to za pomocą historii o Jasiu i Małgosi, jednak w tym wydaniu nie dostaniemy klasycznego obrazka, jak brat z siostrą najpierw dają się zwieść do chatki zbudowanej z piernika, a potem wspólnie pokonują wiedźmę. W praktyce to zabrakło nawet chatki z piernika, za to poczwara ma tutaj bardzo wielki apetyt i wyjątkowo wredny charakter. Choć Małgosia też nie grzeszy cnotą.

Główną bohaterką jest młoda nastolatka, która zbliża się do wieku dorosłości, przynajmniej na papierze, i postanawia wymknąć się z domu na nocną imprezę w środku tygodnia. Zostaje jednak przyłapana przez rodziców, a jej ojciec wpada w szał widząc młodocianą córkę ubraną, delikatnie ujmując, dość wyzywająco i dwuznacznie. Postanawia uziemić niesforne dziecko i odsyła latorośl do jej pokoju. Dziewczyna jednak postanawia się przeciwstawić woli "głupich rodziców" i ucieka z domu, aby zacząć żyć na własny rachunek. Wraz z nią wymyka się również jej młodszy brat. Rodzeństwo łapie okazję i tym sposobem poznaje osobę opowiadającą im historię Jasia i Małgosi, niesfornej parki, która głupotę oraz pychę przypłaciła krwią.

Na pierwszym planie mamy jak zwykle postać żeńską, czyli tym razem Małgosię oraz jej odpowiedniczkę w realnym świecie. dziewczyna jest nie tylko butna i zbyt pewna siebie, ale pomiata rodzicami. Cokolwiek zrobią zawsze będzie wymierzone "przeciw jej wolności", gdyż tak jest i już. Nikt nie jest wstanie jej przemówić do rozsądku, nawet młodszy brak, którego kocha i szanuje. Dodatkowo wszystkich obarcza winą za swe niepowodzenia czy "ograniczenia" bo nie pozwalają jej robić tego na co ma ochotę. W efekcie sprowadza to kłopoty nie tylko na nią, ale także osoby, które chciała chronić.

Ostoją rozsądku w tym wypadku jest Jaś, choć pod wpływem siostry potrafi popełniać głupstwa. Jednym z nich jest podążenie za nią do ciemnego lasu, podczas ucieczki z domu. Z jednej strony pcha go do tego troska o siostrę, z drugiej zaś arogancja, gdyż w imię solidarności nie chce wyznać prawdy swym rodzicom. Jednak dla niego starsza siostra to nie tylko bratnia dusza, ale również wzór do naśladowania, choć nieraz krytykuje ją za podejmowanie pochopnych decyzji. Gdy trafiają do chatki wiedźmy i sprawy przybierają nieciekawy obrót, potrafi jako jedyny zachować się dojrzale, podczas gdy Małgosia daje się ponieść emocjom. Gdy te opadają, jest już o wiele za późno aby móc cofnąć pewne sprawy.

Jeśli idzie o polskie wydanie to tym razem dostaliśmy trzy okładki - główną (widoczna w recenzji) i dwie alternatywne. Ponownie, w moim przypadku, plansza na głównej okładce jest ciekawsza od limitowanych. Dlaczego? Gdyż tak jak przy Kopciuszku w pełni oddaje charakter przedstawionej tutaj opowieści. Mrocznej, ponurej i... przepakowanej erotyzmem. Wszelkie postacie żeńskie w szczególności główna bohaterka oraz wiedźma posiadają naprawdę obfite biusty, jednak twórcy nie zapomnieli tutaj o mężczyznach. Z drugiej strony ci nie są tak napompowani jak gajowy w Czerwonym kapturku i bliżej im do realizmu niż żeńskim postaciom. Z drugiej strony to nie przeszkadza w samej lekturze i co ważniejsze, nie na ten aspekt koncentruje uwagę czytelnika tylko scenariusz.Zatem cel twórców został osiągnięty. Jedyne co w polskim wydaniu psuje obraz całości, to głupi błąd drukarski, który w środku zeszytu ściął w połowie jeden z dymków. Na szczęście nie utrudnia to odbioru historii, a i łatwo idzie się domyślić jaką treść zawierał.

Jaś i Małgosia niosą z sobą klasyczną lekcję o tym, że lepiej słuchać rodziców, szczególnie jeśli jest się jeszcze osobą niedojrzałą emocjonalnie i nigdy nie posmakowało ciężkiej pracy. Łatwo jest oskarżać innych o swoje porażki, ale kiedy życie wystawi nam rachunek, a potrafi zrobić to znienacka, wtedy okazuje się jak mało wiemy, a konsekwencje potrafią być opłakane w skutkach. Dlatego warto dać trochę na luz, spuścić z tonu i posłuchać głosu tych, którym zależy na naszym dobru, choć czasem, wydaje się nam, że nie umieją tego pokazać.

Ocena - 8/10