9 lipca 2014

Old Town Solo

Jeśli wierzyć temu co słyszę od znajomych i rodziny to dużo Polaków uwielbia łamigłówki. Nie wszyscy jednak lubują się w klasycznych rebusach albo krzyżówkach, niektórzy sięgają po bardziej rozbudowane wizualnie zagadki. Jedną z nich jest prosta gra karciana Old Town Solo, której prezentację popełniłem jakiś czas temu w unboxingu. Temat, jak i okładka, są trochę złudne, bo w istocie nie przenosimy się w czasy Dzikiego Zachodu, a wcielamy się w postać archeologa, który próbuje ustalić położenie budynków w zakopanym na pustyni starym kowbojskim miasteczku. Jak to wypada w praniu? Całkiem dobrze, jednak kilku znamion gatunku gra się nie pozbyła.

Sztuka dedukcji

Przygotowanie gry jest tak samo banalne jak jej zasady, jednak czas jaki trzeba poświęcić temu tytułowi w dużej mierze zależy od samego gracza. W grze znajdziemy w sumie 14 zagadek podzielonych na trzy stopnie trudności:
* łatwy - wszystkie nazwy budynków na kartach podpowiedzi są wyjaśnione
* średni - część podpowiedzi trzeba samemu wydedukować
* trudny - znaczna liczba kart podpowiedzi, wymaga wydedukowania jakiej profesji/budynku dotyczy

Old Town Solo zawiera trzy rodzaje kart, które składają się na system podpowiedzi, opisujących rozmieszczenie budowli w zapomnianym przez Boga miasteczku. Każdy z typów kart posiada specyficzny numer będących sam w sobie pierwszą wskazówką.
* 4 - karta taka jest stale przypisana do konkretnego budynku i zawodu (ikona w górnym lewym rogu karty). Podpowiedź zawiera 4 przypuszczalne miejsca lokalizacji budynku.
* 8 - karta opisuje lokalizację budowli w zależności od tego co jej przypisano w zagadce pod słowem "budynek" i numerze szeregowym karty. Podaje przypuszczalne 8 miejsc, gdzie dany obiekt mógł się znajdować.
* 8+8 - zawsze opisuje położenie dwóch obiektów. Na niebiesko jest podana nazwa stałego budynku (tak jak w przypadku kart 4) zaś na zielono budowli przypisanej do numeru kart w zagadce. Podpowiedź opisuje możliwe położenie obu obiektów na przeciw siebie w 8 różnych punktach miasteczka.

Sama rozgrywka wygląda zaś następująco. Gracz wybiera zagadkę znajdującą się w tabeli w instrukcji. Następnie z talii wyjmuje wszystkie karty których numery porządkowe znajdują się w opisie zagadki i na ich podstawie musi wydedukować i poprawnie nanieść rozmieszczenie budynków na plan miasteczka (notes dołączony do gry). Każde rozwiązanie jest jedno i niepowtarzalne dla innych łamigłówek.

Od malucha po seniora

Old Town Solo jest grą skierowaną w praktyce do każdego, niezależnie od wieku. Jedyny warunek to lubić rozwiązywać szarady i łamigłówki. Warto też zaznaczyć, że gra szybko uzależnia i wprowadza gracza w pułapkę, gdyż pierwsze 4 zagadki (w tym jedna jest jako trudna - nr. 4) są bardzo szybkie do rozwiązania. Schody zaczynają się później i wtedy nawet łatwa łamigłówka okazuje się miejscami bardzo kłopotliwa (najtrudniejsza to numer 12).

Co cieszy:
Pierwsze miejsce pośród wymienianych zalet gry zajęła różnorodność łamigłówek. Nie tylko sam podział na łatwe i trudne, ale ich wewnętrzny poziom skomplikowania. Czasem wydawało się że im więcej kart tym szybciej da się sprostać wyzwaniu, jednak to iluzja. Poza tym pochwalono jakość wykonania, przejrzysty opis kart oraz samej tabeli z łamigłówkami i cenę sugerowaną,stojącą na pułapie 25 zł. Jednak gre spokojnie można nabyć za mniejsze pieniądze.

Co przyjęto neutralnie:
Bloczek z mapką miasta na którym piszemy rozwiązanie zagadek. Jest czytelny, ale malutki, przez co przy łamigłówkach średniego i trudnego poziomu, w praktyce nieprzydatny. Lepiej wyposażyć się w kartkę A4 i ołówek co znacznie ułatwia rozpisanie wszystkich punktów. poza tym bloczek trzeba kserować, gdyż inaczej szybko się wyczerpie, mimo że kartki są zadrukowane mapką z obu stron.

Co wkurzało:
Żywotność gry. Niestety po rozwiązaniu wszystkich 14 zagadek, w praktyce nie było sensu już powracać do rozgrywki. Wymyślanie samemu sobie łamigłówek też mija się z celem, więc Old Town Solo w praktyce wędruje z rąk do rąk, po czym już nigdy nie wraca do poprzedniego właściciela.

Porządna jednorazówka

Tak można w dwóch słowach podsumować i ocenić tą grę. Old Town Solo to dobra i przyjemna gra, ale o bardzo krótkim terminie ważności. Po rozwiązaniu wszystkich łamigłówek odkłada się ją na półkę i nawet po dłuższym czasie nie kusi człowieka aby do nich wracać, gdyż szybko przypominamy sobie rozwiązanie. Dodatkowo osoby siedzące mocno w szaradach, szybko odkryją klucz rozwiązania, który jest identyczny dla wszystkich łamigłówek. Niemniej grę wydano porządnie, jest przyjemna, świetnie sprawdza się w podróży i dla młodszych lub mniej obeznanych w gatunku graczy. Do tego cena jest niewysoka, więc jeśli ktoś ma trochę pieniędzy na zbyciu i lubi łamigłówki to warto zainteresować się Old Town Solo. Choć nie jest to pozycja obowiązkowa.

Plusy:
+ solidne wydanie
+ bardzo zróżnicowane zagadki
+ przejrzysta instrukcja
+ idealna na zabicie nudy w podróży
+ bardzo prosta w nauce
+ zmusza do kreatywnego myślenia
+ poręczne pudełko
+ niska cena

Minusy:
- niestety po rozwiązaniu wszystkich zagadek gra idzie do kosza
- mogłoby być więcej łamigłówek
- za mały bloczek, który nie sprawdza się przy trudniejszych zagadkach
- osoby obyte w temacie rozwiążą całą grę w jeden dzień

Ocena - 6/10

Wydawca: G3
Liczba graczy: 1
Wiek: 10+
Czas gry: od 10 minut w górę (zależy od umiejętności gracza)
Cena wydawcy: 25 zł
Typ: Łamigłówka

Dziękuję wydawnictwu G3 za przekazanie gry do recenzji.