20 marca 2014

Hanabi

Któż nie lubi oglądać pokazów sztucznych ogni. Tych barwnych świateł, kaskady różnokolorowych meduz na rozgwieżdżonym niebie, a wszystko to w takt muzyki. Hanabi to prosta gra kooperacyjna w której uczestnicy starają się stworzyć jak najlepszy pokaz sztucznych ogni. Tematyka dość unikatowa jak na uniwersum gier karcianych, co z pewnością potrafi przyciągnąć do tego tytułu tłumek osób. G wygląda ładnie, zapowiada się prosto i jak się szybko okazuje jest skierowana głównie do dzieci. Czemu? Cóż, jest zwyczajnie za prosta dla starszego odbiorcy, mimo że z początku może sprawiać wrażenie bardzo trudnej. Hanabi to dość specyficzny tytuł, przez co ciężko go jednoznacznie ocenić.

Metalowe pudełeczko

Cena sugerowana dla tej małej gry to 45 zł, jednak jeśli wejdziemy na allegro to znajdziemy ją spokojnie już od 29 zł do góra 39 zł. W sklepach internetowych jest podobnie choć górna granica potrafi zamknąć się na pułapie 50 zł. Za co więc płacimy? Głównie za stos kart, 11 żetonów z naklejkami do nich i metalowe pudełko. Ten ostatni punkt zdaje się tak mocno podbijać cenę. Z jednej strony faktycznie sprawdza się, gdyż jest bardzo twarde, ale tylko jeśli mamy je związane jakąś gumką-recepturką bo pudełeczko bardzo łatwo potrafi się otworzyć i wtedy wszystkie karty sypią się z niego radosnym wodospadem.

Na pocieszenie pozostaje szata graficzna która jest wykonana bardzo porządnie i estetycznie. Same karty oraz żetony też są solidne, a dodatkowo karty są powlekane lakierem dzięki czemu trudno je zniszczyć. Instrukcje również przedstawiono w formie dwustronnych kart i jak na tak małą grę zajmuje sporo miejsca. Znajdziemy w niej oprócz przedstawienia zasad, mini dodatek oraz tabele punktowe. Napisano również garść porad i modyfikacje utrudniające rozgrywkę. Całość jest napisana solidnie, ale czyta się to trochę niewygodnie, gdyż instrukcja mieści się aż na pięciu kartach.


Rozgrywka w ciszy

Celem gry jest ułożenie na stole pięciu stosów sztucznych ogni, każdy w innym kolorze. Karty mają przypisane wartości liczbowe od 1 do 5, zaś gracze muszą układać je rosnąco, czyli od najniższej do najwyższej. Co więcej gracz nie wie co ma na ręce, zaś widzi ciągle zawartość dłoni swoich współgraczy. Na początku każdy dostaje 5 kart i trzyma je w ręce rewersem do siebie. Żetony czerwone kładziemy koło pudełka, zaś niebieskie wrzucamy do pudełka. Podczas rozgrywki nie wolno rozmawiać ani wykonywać żadnych gestów, zaś w swojej turze gracz ma prawo wykonać jedną z trzech dostępnych akcji.

Podać jedną informację - gracz może sojusznikowi powiedzieć co ma na ręce. Może zdradzić kolor lub jedną wartość. Zawsze trzeba wskazać wszystkie karty o danej cesze, np. masz tu i tu kart o wartości 2 lub te trzy karty są niebieskie. Nie wolno podawać żadnych innych wskazówek. Po podaniu wskazówki z pudełka wyrzucany jest jeden niebieski żeton. Jeśli grupie zabraknie wolnych żetonów nie wolno już podawać wskazówek.
Odrzucić kartę - gracz odrzuca kartę i dobiera nową. Dodatkowo jeden niebieski żeton wraca z powrotem do pudełka.
Zagrać kartę - jeśli zagrana karta z ręki zgadza się z tym co możemy dołożyć to wtedy dokładamy ją do stosu. W innym wypadku, gdy karta nie rozpoczyna danego koloru (o ile ten już nie występuje) lub jeśli jej numer jest za wysoki względem wierzchniego w stosie, karta jest odrzucana a do pudełka wkładamy czerwony żeton. Trzeci taki żeton oznacza automatyczny koniec gry. Po zagraniu karty zawsze dobieramy nową.


Gra kończy się jeśli wszystkie kolory zostały ułżone perfekcyjnie lub gdy mamy trzy czerwone żetony w pudełku. Należy zsumować wtedy wierzchnie wartości kart i wynik sprawdzić w tabeli zamieszczonej w instrukcji. Pokazuje on jak bardzo pokaz był udany. Mini dodatek wprowadza do gry szósty kolor (tzw. multikolor) a modyfikatory potrafią nieco wydłużyć grę.

Fajerwerki bez fajerwerków

Co się podobało:
Największy zachwyt wzbudziła tematyka oraz bardzo prosta mechanika. Gry kooperacyjne z natury są dość trudne, jednak tutaj ta zasada została złamana. Jakość wykonania też została nagrodzona oklaskami, tak jak i stosunkowo krótki czas gry.

Co przyjęto neutralnie:
Głównie instrukcję, którą czytało się trochę niewygodnie. Dodatkowo rozgrywka przebiegała głównie w ciszy co nie wszystkim pasowało. Chłodno przyjęto też cenę sugerowaną i stwierdzono że zawyża ją głównie metalowe pudełko.

Co wkurzało:
Monotonia wkradająca się do gry już po kilku partiach. Dodatkowo tytuł dość szybko zraził do siebie starszych wiekiem graczy oraz tych lubujących sie w grach imprezowych, gdyż zabawa była pozbawiona emocji. Co więcej w grze istnieje niemal jedna taktyka i po kilku grach w tym samym gronie niemal zawsze udawało zebrać maksymalny wynik. Na koniec pojawił się syndrom gracza który służy tylko po to aby odrzucać karty i regenerować żetony podpowiedzi.


Kontrowersyjna gra

Hanabi to naprawdę trudna w ocenie gra. Z jednej strony pełno ciepłych recenzji, zdobyta nagroda Spiel des Jahres, z drugiej sporo negatywnych lub chłodnych opinii samych graczy. Mimo sporego potencjału, ten tytuł po prostu szybko się nudzi bardziej doświadczonym lub po prostu starszym odbiorcą. Nie rozumiem dlaczego przyznano mu tak prestiżową nagrodę, gdyż przy takich grach jak Palce w pralce czy Uga-Buga, Hanabi wypada mizernie. Ta gra nie jest zła, ale też do dobrych nie można jej zaliczyć. Skierowana głównie do dzieci i z myślą o nowicjuszach może się sprawdzić, jednak jej żywotność jest bardzo ograniczona. W mojej opinii to mocny przeciętniak, który lepiej najpierw przetestować nim się go kupi, bo może się okazać że wywalimy pieniądze w błoto.

Plusy:
+ tematyka
+ solidne wykonanie
+ prosta mechanika
+ mini dodatek
+ warianty dodatkowe
+ metalowe pudełko...

Minusy:
- ...które jednak się otwiera samo z siebie
- instrukcja w formie kart
- syndrom "gracza do odrzucania"
- jedna taktyka prowadzenia gry
- szybko wkradająca się monotonia

Ocena - 5/10

Wydawca: Rebel
Liczba graczy: 2-5
Wiek: 8+
Czas gry: 15-30 minut
Cena wydawcy: 45 zł
Typ: Kooperacyjna

Zdjęcia pochodzą z strony polskiego wydawcy gry.

Dziękuje wydawnictwu Rebel za przekazanie gry do recenzji.