23 lutego 2013

Wyścigi rydwanów

Zgrzyt kół na rozpalonym piasku, tętent kopyt, trzaski pękającego drewna i okrzyki rozradowanego tłumu. Oto co towarzyszyło zawodnikom podczas starożytnych wyścigów rydwanów, które odbywały się w Imperium Rzymskim. Była to niebezpieczna dyscyplina, podczas której nieraz rydwany ulegały wypadkom, a zawodnicy potrafili przypłacić życiem wyścig po sławę. Dziś rydwany stoją w muzeach i pojawiają się jedynie na co niektórych festynach, jednak temat wyścigów jest nadal żywy. Wydawnictwo Axel postanowiło go podchwycić i wydało grę dla dzieci o wszystko mówiącej nazwie Wyścigi rydwanów. Lekka i bardzo przyjemna pozycja adresowana do najmłodszego odbiorcy. Choć jak się okazuje nie tylko do niego.

W niektórych sklepach internetowych grę można kupić już od 31 zł, choć cena jaka dominuje w hipermarketach, księgarniach czy sklepach stacjonarnych to 35-40 zł. Pudełko jest dość płaskie i raczej średniej wielkości, zrobione z wytrzymałego kartonu i opatrzone przyjazną dla oka, kolorową grafiką, w pełni oddającą charakter gry. Gdy je otworzymy w środku znajdziemy:
* modułową planszę, z której składa się tor wyścigów
* 4 pionki rydwanów z plastikowymi podstawkami
* 6 kart rydwanów (po 2 lekkie, średnie i ciężkie)
* 27 dużych żetonów akcji
* 3 żetony delfina
* 24 żetony uszkodzeń
* 3 kostki (K6, K8 i K10)
* instrukcja

Pod kątem jakości mamy sporo nierówności. Z jednej strony solidne i grube żetony oraz moduły toru wyścigowego, ładne kostki oraz naprawdę przyjemne dla oka, komiksowe grafiki, z drugiej zaś brak nadruku na rewersach żetonów akcji i delfinów, słabo wykonane pionki, które co rusz wypadają z podstawek oraz czarno-biała instrukcja wydrukowana na zwykłej kartce papieru do drukarki. Na koniec głupi błąd, a raczej niedopatrzenie, drukarski na karcie rydwanów. Otóż ktoś uparł się aby umieścić na tle błękitnego nieba, cienkimi, żółtymi cyframi oznakowanie prędkości rydwanu, przez co czytelność tej istotnej dla gry informacji, jest niemal zerowa. Można by rzec: "Dostajesz to za co płacisz"; ale w tym wypadku wolałbym już dołożyć te 2-3 złote aby mieć jakościowo lepszy tytuł.

Jeśli idzie o instrukcję, to poza jej wizualnym uchybieniem, nie ma się do czego przyczepić. Zasady są napisane rzeczowo i klarownie, poparte sporą ilością przykładów oraz uwag. Każdy żeton akcji (a mamy ich w sumie raptem 5 typów) jest bardzo przejrzyście opisany w działaniu. Również przygotowanie gry oraz opis tury jak i zakończenia rozgrywki jest przedstawiony tak prosto, że nawet totalny laik bez cienia problemu opanuje grę w kilka minut, zaś jej wytłumaczenie zajmuje wręcz chwilę. 

Morderczy wyścig po chwałę

Przygotowanie gry, zajmuje kilka minut. Składamy planszę i ustawiamy na środku stołu. Wewnątrz niej, na pustej przestrzeni ustawiamy żetony obrażeń, układając w osobnej kupce te mające wartość 1 pkt i te z wartością 3 pkt. Obok nich umieszczamy stos żetonów akcji Bat oraz ułożone koło siebie trzy żetony z delfinem, z czego pierwsze dwa odwracamy rewersem do góry. Żetony delfinów będę określały które okrążenie gracz prowadzący rozpoczął. Na koniec każdy z graczy dostaje pionek w kolorze jaki sobie wybrał, losuje (lub wybiera, jeśli to ustalono na początku gry) jedną kartę rydwanu oraz dostaje z nim związaną kostkę i trzy karty akcji specjalnych - Ostrza, Odepchnięcie i Naprawę. Jeśli gracze zdecydują się na pełen wariant gry, to dostają również po czwartym żetonie akcji zwanym Finisz

Gdy wybierze się drogą losowania gracza rozpoczynającego, wtedy począwszy od niego uczestnicy zabawy ustawiają swoje pionki na jednym z czterech torów planszy. Ma to ogromne znaczenie podczas wyścigu, gdyż tory bliższe środka planszy mają krótsze, za to ostrzejsze zakręty, powodujące uszkodzenie rydwanu, natomiast tory bardziej na zewnątrz działają odwrotnie - są dłuższe w dystansie, ale nie ryzykujemy uszkodzenia pojazdu. Celem gry jest zaś okrążyć całą trasę trzykrotnie, ten kto tego dokona jako pierwszy wygrywa.

Tura gracza jest banalnie prosta. Gracz rzuca kostką swego rydwanu i przemieszcza się o tyle pól ile wypadło oczek a kostce. Może podczas swego ruchu zmieniać tor wyścigu, wyprzedzając i blokując drogę konkurentom. Jedynie na zakrętach (czerwone pola na planszy) gracze nie mogą zmieniać toru po którym się poruszają. W tym momencie warto więcej napisać o samych rydwanach, gdyż ma to olbrzymi wpływ na taktykę jaką gracz obierze podczas wyścigu. Każdy pojazd ma trzy wartości:
* prędkość wyrażoną w kostce ruchu
* wytrzymałość wyrażoną liczbą na czerwonym polu
* ilość batów jakie można zagrać bez ryzyka otrzymania uszkodzeń rydwanu
W zależności od klasy rydwanu (lekki, średni lub ciężki) ten posiada zupełnie inne parametry, które bezpośrednio wpływają na wyścig. Dla przykładu rydwan lekki potrafi poruszać się bardzo szybko (K10), ale może zagrać tylko jeden żeton Bat bez ryzyka uszkodzenia pojazdu i ma dość niski próg wytrzymałości, dla odmiany rydwan ciężki porusza się wolno (K6+1), ale może przyjąć aż trzy akcje Bat bez ryzyka i ma niemal dwa razy więcej punktów wytrzymałości. Te cechy sprawiają, że podczas zabawy trzeba obierać różne taktyki gry, gdyż ta sama technika może nie zadziałać przy innym zestawieniu rydwanów podczas wyścigu.

Gracz podczas rozgrywki ma do dyspozycji 5 żetonów akcji specjalnych, które znacząco podnoszą jego skuteczność, zwiększając szansę na wygraną. Są to:
* Bat - zagrany na początku tury gracza, sprawia że ten rzuca kostką dwa razy a nie raz.
* Ostrza - pozwalają uszkodzić mijane na sąsiednich torach rydwany zadając im po 2 pkt uszkodzeń.
* Odepchnięcie - pozwala na dogonienie przeciwnika (o ile wypadła nam odpowiednia liczba oczek na kostce), zamienienie się z nim miejscami na torze wyścigu i odepchnięcie wrogiego rydwanu o 3 pola do tyłu. Po całej akcji oba rydwany dostają po 1 pkt uszkodzeń.
* Naprawa - pozwala zdjąć z naszego rydwanu 2 pkt uszkodzeń i 1 żeton Bata, ale nie poruszamy się w tej kolejce.
* Finisz - zamiast rzucać kostką, poruszamy się tak jakbyśmy wyrzucili na niej maksymalną wartość.
Zagrane żetony akcji kładzie się zawsze odkryte (awersem do góry) koło swego rydwanu, zaś te jeszcze nie aktywowane leżą zakryte (rewersem do góry) przed graczem. Kiedy rydwan minie linię startu, zaliczając okrążenie, wszystkie żetony oprócz bata wracają do właściciela i można użyć ich ponownie w nowym okrążeniu.

Mali i duzi rajdowcy rydwanów

Wyścigi rydwanów są przeznaczone dla graczy powyżej szóstego roku życia, gdyż młodsze dzieci mogą mieć spore problemy z spamiętaniem wszystkich funkcji żetonów akcji. Z tej też przyczyny użyłem klasycznego zestawienia grup testowych.

Grupa 1 - dzieci 6-10 lat + rodzice
Grupa 2 - dzieci 8-12 lat, obyte w grach
Grupa 3 - gimnazjum i liceum
Grupa 4 - dorośli, w tym głównie studenci

Grupa 1
Gra spisała się na medal. Dzieciaki były zafascynowane możliwością ścigania się przy jednoczesnym przeszkadzaniu sobie, a rodzice ochoczo im utrudniali drogę do mety, choć ostatecznie w większości przypadków pozwalali wygrać swym pociechom. Najbardziej w temat zakręcili sie oczywiście chłopcy i ich ojcowie, którzy "Pokazali jak to jest fachowo powozić rydwan". U młodszych dzieci budziło to pełne zachwytów spojrzenia, ale starsze puściły tekst mimo uszu i rzeczywiście pokazały jak to jest prowadzić rydwan, choćby tylko w grze. Reasumując, Wyścigi rydwanów spotkały się tutaj z dużą aprobatą, mimo narzekań na niektóre elementy wykonania.

Grupa 2
Już bez takiej euforii, jak w grupie poprzedniej, ale nadal Rydwany potrafiły przykuć na dłużej sporą ilość uczestników. Większość graczy mocno skrytykowała nierówną jakość wykonania elementów, czego nie usprawiedliwiła nawet niska cena. Co niektórzy marudzili również na zbytnią losowość, jednak były to przede wszystkim osoby, którym nie szły rzuty w kościach. Ostatecznie tytuł zagościł na jakiś czas na stole, ale później niejako rozmył się w powietrzu, przytłoczony konkurencją. Mimo wszystko potrafił od czasu do czasu powrócić na stół, gdy gracze mieli ochotę na coś całkiem lekkiego.

Grupa 3
Gra nie wzbudziła zachwytu i szybko popadła w zapomnienie. Jedynie casuale i laicy potrafili sie przy tym tytule dobrze bawić, jednak gracze już choć troszeczkę bardziej obyci z grami zrezygnowali z tej pozycji po jednej/dwóch rozgrywkach. Ponownie czepiano się tych samych rzeczy w jakości wykonania i narzekano na "niefortunną losowość podczas rzutu kostką". Wyścigi rydwanów zostały więc całkowicie oddane początkującym graczom, którzy potraktowali je niemal jak klasycznego Chińczyka, co wydaje się być dobrym porównaniem.

Grupa 4
Tytuł umarł nim zdążył się zaprezentować. Większość spojrzała na niego krzywym okiem już za samą jakość wykonania, marudząc na wszystko co się da. Mniej obyci z grami uczestnicy, również marudzili, choć nie mieli za bardzo do czego porównać, gdyż najczęściej znali tylko Monopoly, Osadników z Catanu i ewentualnie jakąś lekką grę karcianą pokroju Dobble. Większość osób po pierwszej rozgrywce rzuciła Wyścigi rydwanów w kąt, a część nawet nie ukończyła biegu do mety, zniechęcona losowością. Grę oceniono dość mizernie i bardzo szybko o niej zapomniano.

Ciekawy temat, przeciętne wykonanie

Wyścigi rydwanów to produkt adresowany typowo do dzieci i ewentualnie familii, jednak nie siedzącej głęboko w świecie gier planszowych. Gra ma ładną szatę graficzną, jest dość wytrzymała, posiada naprawdę interesujący, a przy tym bardzo prosty, mechanizm negatywnej interakcji, jednak błędy jakościowe leżące po stronie wydawcy skutecznie zniechęcają przeciętnego gracza do szerszego zapoznania się z tym tytułem. Losowość również dorzuca do tego swoje trzy grosze i mimo możliwości delikatnego wpłynięcia na nią dzięki kafelkom akcji, przy niefortunnych rzutach kostką, potrafi ona totalnie zepsuć zabawę. Wyścigi rydwanów to taki ulepszony Chińczyk - lekki, prosty i w miarę krótki. Gra powinna spodobać się dzieciakom i laikom czy casualom, ale tylko im. Gracze obyci z choć trochę bardziej zaawansowanymi pozycjami jak na przykład Rattus, nie mają tutaj czego szukać.

Plusy:
+ ładna oprawa graficzna
+ wytrzymałe komponenty
+ prosta mechanika
+ ciekawa negatywna interakcja
+ cena
+ dynamiczna rozgrywka
+ świetna dla początkujących i najmłodszych graczy

Minusy:
- lekko zaawansowani gracze raczej nie mają czego tutaj szukać
- brak nadruków na rewersach żetonów akcji i delfinów
- niefortunne rzuty kostką potrafią szybko zniechęcić do dalszej zabawy
- instrukcja wizualnie wygląda słabo
- pionki potrafią wypadać z podstawki

Ocena 6/10

Wydawca: Axel
Liczba graczy: 2-4
Wiek: 6+ 
Czas gry: ok 30 min 
Cena wydawcy: 40 zł 
Typ: Wyścig
Możliwość zrecenzowania gry zawdzięczam wydawnictwu Axel.