Deadpoola chyba nie trzeba obecnie przedstawiać szerszej publice, gdyż film z jego udziałem odniósł w tym roku spektakularny sukces. Wszyscy poznali prawdziwe oblicze tej postaci, pełnej wzgardy dla śmierci, kpin z wszystkich i wszystkiego oraz posiadającej unikalną zdolność "przenikania" przez czwartą ścianę, czyli rozmowę z nami, czytelnikami. Innymi słowy jest to postać w dużej mierze satyryczna, wyśmiewająca komiksy i filmy spod znaku superbohaterów. Za to właśnie pokochaliśmy tego bohatera, zatem próba napisania komiksu gdzie zachowuje się on znacznie poważniej niż zwykle, wypada nieco dziwnie. Teoretycznie nadal mamy do czynienia z tym samym pokręconym najemnikiem, o niewybrednym języku i krwawym podejściu do swego fachu. Jednak ten element utrzymuje się tylko na początku, gdyż potem...
Pismaki spier*** sprawę ;)
Chryste. Bez jaj...
Serio, gwiazdki?
Mógłbyś łaskawie zniknąć. Ja tu pracuję.
Recenzujesz porno...
Komiksy dla dorosłych to nie porno.
Ta jasne, wmawiaj sobie. A co masz od kilku lat na szczycie listy... mhm, hehe, szczycie. Łapiesz XD
Erotyczną grę planszową. Erotyczną, nie pornograficzną.
Oczywiście. Wmawiaj sobie, że ci to nie nabija widzów.
Dobra, koniec tego. Won z mojego bloga.
Już go zabieram.
Odwal się Jones. Jak o mnie piszą to mam prawo wyrazić swoje zdanie, szczególnie po przeżyciu tak traumatycznych chwil.
WYNOCHA!!!!
Ech przejdźmy może do recenzji...
