5 października 2016

Frutti di Mare


Dobrych, prostych i szybkich gier karcianych nigdy za wiele. Swego czasu wydawnictwo Piatnik wypuściło coś, co z początku nie przykuło mojej uwagi, jednak po pierwszej rozgrywce kupiło mnie na całej linii. Mowa o wyjątkowo prostej oraz wrednej grze Frutti di Mare, gdzie gracze konkurują z sobą na... rybnym targowisku. Temat z początku nie zachwyca, ale okazuje się, że nomen-omen występuje i przykuwa uwagę. Można śmiało powiedzieć, że największą siłą tej gry jest jej prostota.

Na straganie, pośród lodu, takie słyszy się rozmowy...

Cena sugerowana gry to 29 zł, jednak po przeszukaniu sieci, szybko znajdziemy nieznacznie tańsze oferty. Większość z nich oscyluje w granicy 25 zł, zatem po dodaniu kosztów wysyłki, lepiej zakupić grę w sklepie stacjonarnym, ewentualnie dorzucić do koszyka gdy robimy większe zakupy. Całość jest formatu kieszonkowego, więc mieści się w niedużym pudełku, okraszonym barwną grafiką, zaś w środku znajdziemy:
* 5 kart Straganów
* 5 kart Towarów
* 45 kart owoców morza (po 9 kart każdego z towarów)
* 55 kart banknotów (nominały 10, 20, 50, 100 i 200)
* instrukcję

Od strony jakościowej nie ma się tutaj do czegokolwiek przyczepić. Karty są wykonane solidnie, ozdobione ładnymi i czytelnymi grafikami, zaś instrukcję napisano bardzo zwięźle oraz porządnie. Zwyczajnie nie ma szansy aby ktoś nie zrozumiał wyłożonych w niej zasad, które i tak są wyjątkowo proste. Nie oznacza to jednocześnie, że sama rozgrywka jest łatwa, gdyż wymaga od graczy sporej dawki kombinowania oraz blefu. Zatem jeśli ktoś nie lubi tego typu gier karcianych, to Frutti di Mare niekoniecznie przypadnie mu do gustu.

Przepychanka na straganie

Przygotowanie gry, jak i sama rozgrywka, nie zajmuje dużo czasu. Na stole układamy 5 kart straganów od najniższe wartości po najwyższą. Następnie tasujemy karty towarów i losowo układamy od lewej do prawej po jednej karcie pod każdym straganem. Każdy z graczy otrzymuje 7 kart owoców morza na rękę, z wcześniej potasowanej talii, i wybrawszy pierwszego gracza, zaczynamy zabawę, która trwa trzy rozdania.

W swojej turze gracz wykłada z ręki kartę i zgodnie z rysunkiem na niej przesuwa opisany towar w prawo, zwiększając jego wartość. Gdyby wskazana karta była na krawędzi, wtedy przekłada ją na skrajny lewy stragan, zaś wszystkie inne karty towarów przesuwa o jedno pole w prawo. Wyłożona karta leży przed graczem odkryta i gdy kolejna ponownie do niego dotrze, następną kartę wykłada na wcześniej zagraną. Gracz może też spasować, wtedy odkrywa wszystkie swoje pozostałe karty z ręki i nie bierze udziału w obecnej rundzie.

Kiedy wszyscy spasują lub wystawią w sumie 7 kart, wtedy podliczają ich wartość, opisaną na straganie. Pobierają z banku odpowiednią kwotę w banknotach za swoje zdobycze i rozpoczynają kolejną rundę. Po rozegraniu trzech osoba mająca najwięcej gotówki, wygrywa. Zabawę można wydłużyć, rozgrywając tyle rund ilu jest graczy, a dodatkowo utrudnić po przez odkładanie kart zakrytych jeśli ktoś spasuje (karty zagrywane normalnie nadal wykładamy odkryte). W ten sposób do rozgrywki dodajemy spory ładunek blefu i możemy wywieść przeciwników w pole.

Lekkostrawne danie

Frutti di Mare to bardzo dobra gra karciana, która choć żadną rewelacją nie jest, potrafi wciągnąć na długie godziny. Co prawda nie najlepiej sprawdza się w rozgrywkach dwuosobowych, szybko zamieniając się w przepychaniec, jednak przy 3-6 graczach to już zupełnie inna forma zabawy. Wtedy należy knuć, kombinować, a po wprowadzeniu opisanej wcześniej modyfikacji, również sporo blefować. Gra pokazuje wtedy swój prawdziwy potencjał, dzięki czemu na długo potrafi zagościć na stole.

Plusy:
* dużo blefu i kombinowania
* solidnie wykonana
* bardzo szybka
* zajmuje mało miejsca
* ładna szata graficzna

Minusy:
* słabo sprawdza się we dwoje
* bez modyfikacji może zajść efekt kuli śnieżnej

Ocena - 8/10