1 września 2014

Unboxing #41: Dixit Odyssey, Pokolenia, Vinhos i Vasco da Gamma

Jakiś czas temu prezentowałem gry dla dzieci od wydawnictwa Hobbity, dziś zaś przedstawię tytuły znacznie bardziej zaawansowane, gdyż to wydawnictwo słynie nie tylko z lekkich i łatwych produkcji. Mowa o trzech naprawdę rozbudowanych grach ekonomicznych oraz jednej imprezowej, będącej rozbudowaną formą bardzo znanej marki. W pierwszym wypadku mamy Pokolenia, grę która zdobyła wielkie uznanie na targach w Essen i zgarnęła tam nagrodę Spiele des Jahre. Potem mamy dwa naprawdę trudne tytuły, mianowicie Vinhos i Vasco da Gamma, nie znane w Polsce jakoś bardzo szeroko, choć sporo osób o nich słyszało. Na sam koniec zostawiłem Dixit Odyssey, będącą numerem jeden chyba na wszystkich imprezach w jakich uczestniczyłem. Zajrzyjmy zatem do pudeł tych gier oraz poznajmy ich obecny cennik, aby sprawdzić czy warto po nie sięgnąć.

Dixit Odyssey

Tytuł legenda, sławny obecnie tak samo jak Chińczyk czy Monopoly. Wydanie Odyssey pozwala grać aż do 12 osób i wprowadza nowy wariant zabawy, choć nadal można grać na klasycznym, jeśli ktoś tak woli. To co jednak najważniejsze to zupełnie nowa talia kart oraz świetna konstrukcja wypraski, przewidziana na pomieszczenie w sumie  3 talii, a w praktyce jest w stanie utrzymać 4 talie, choć na ścisk. Podsumowując zawartość pudełka, prezentuje się ona następująco:
* 84 karty
* plansza do wystawiania kart i podliczania punktów
* 12 tabliczek do głosowania
* 24 plastikowe znaczniki do głosowania (12 zielonych i 12 czerwonych)
* 12 drewnianych pionków królików (każdy w innym kolorze)
* instrukcja


Komponenty są tak samo wytrzymałe jak w klasycznym Dixit, ale tym razem poprawiono pionki królików, które są nieco niższe jednak dużo bardziej stabilne i nie przewracają się przy byle okazji. Nowe karty są bardzo różnorodne i dają szerokie pole do popisu, więc jeśli posiadamy podstawową wersję lub któryś z pomniejszych dodatków to spectrum haseł jest już praktycznie niewyczerpalne. To do czego można się jedynie przyczepić to tekturowe tabliczki do głosowania. Zaznaczamy na nich oddany głos wciskając w odpowiedni otworek plastikowy kołek. Niestety bardzo szybko się z tego powodu wypaczają w efekcie czego po czasie kołki zwyczajnie wypadają z nich.


Dixit Odyssey kosztuje nieco więcej od pierwowzoru. Cena sugerowana to 120 zł, jednak gdy zajrzymy na i-szop.pl to zakres cen jest dość szeroki i zaczyna się od 85 zł a kończy na 125 zł. W dużej jednak mierze cena gry oscyluje w okolicy 100 zł, więc dodawszy do tego koszta wysyłki wychodzi mniej więcej na to samo jakbyśmy kupili ją w sklepie stacjonarnym czy księgarni. Warto jednak szukać na sieci promocji w postaci podstawki i serii dodatków spakowanych w jedną ofertę. Niby wydaje się drożej, ale w praktyce potrafimy zaoszczędzić sporo pieniędzy.

Co cieszy:
* zupełnie nowe karty
* można grać aż w 12 osób
* wypraska zaprojektowana z myślą o dodatkowych taliach
* stabilniejsze pionki
* plansza do wystawiania kart i liczenia punktów
* nowy wariant gry

Co budzi wątpliwość:
* tabliczki do głosowania szybko się niszczą
* kołki do głosowania łatwo zgubić

Domniemany poziom ryzyka przy zakupie w ciemno:
Żaden. Jeśli ktoś zna Dixit to warto wyposażyć się w Odyssey o ile zbierzemy bez problemu więcej niż 6 graczy. Ci co nie poznali jeszcze tej gry zapewne i tak ją pokochają.

Pokolenia

Jak to się ktoś z moich znajomych śmiał, jest to gra o umiejętnym uśmiercaniu członków własnego rodu, tak aby pochować ich w księdze a nie na zapomnianym cmentarzu. Coś w tym jest, gdyż faktycznie cele gry to bogacenie się i zarządzanie zasobami tak, aby nasi ludzie umierając zostali zapisani w pamiętnej księdze i przynieśli chwałę swemu rodowi. Pokolenia kosztują 139 zł i mimo że gra znajduje się już dość długo na naszym rynku w rodzimej wersji językowej, to nie znajdziemy jakiś powalających przecen, co świadczy o tym że musi być bardzo popularna. Cennik zaczyna się co prawda od 97 zł, jednak szybko wskakuje na przedział 112-120 zł i tam w dużej mierze pozostaje. Górna granica zaś osiąga cenę sugerowaną, więc warto gry poszukać w zwykłych sklepach czy księgarniach, gdzie z pewnością ją nabędziemy.


Jeśli już to zrobimy w nasze ręce wpadnie solidne pudło, które jest dość ciężkie. Gdy je otworzymy to w środku znajdziemy:
* planszę przedstawiającą miasteczko i jego okolice
* 4 małe plansze gospodarstw (po 1 na gracza)
* 48 drewnianych pionków w kilku kolorach
* duży arkusz z naklejkami do pionków
* 24 żetony klientów
* 20 żetonów worków ze zbożem
* 15 żetonów monet
* 3 karty przygotowania gry
* 78 drewnianych kosteczek
* 40 żetonów dóbr
* 32 drewniane znaczniki graczy
* żeton "Nowego pierwszego gracza"
* znacznik pierwszego gracza
* karta pomocy "Msza"
* 2 płócienne worki (czarny i zielony)
Jakość komponentów jest bardzo wysoka oraz są okraszone kolorową, czasami wręcz bajkową, grafiką. Bardzo łatwo wyciska się żetony z wyprasek, dzięki czemu nie poniszczymy ich. Drewniane elementy zrobiono solidnie i nie brudzą się szybko, choć wyklejenie wszystkich ludzików zajmie trochę czasu. Ma to olbrzymie znaczenie w samej rozgrywce, więc jeśli nie lubimy bawić się w wyklejanki (do tego bardzo drobne) to lepiej rozłożyć sobie tą pracę na raty. Na szczęście mamy pakiet naklejek zapasowych, więc jak się któraś uszkodzi nie spotka nas tragedia. W środku znajdziemy woreczki strunowe, ale trochę za mało, więc lepiej wyposażyć się w dodatkowe. Instrukcję napisano bardzo solidnie i choć posiedzimy nad nią dłuższą chwilę to po jednorazowej lekturze powinniśmy opanować biegle wszystkie mechanizmy gry.


Co cieszy:
* różnorodne komponenty
* solidnie opracowana instrukcja
* wysoka jakość
* wyważona cena sugerowana
* woreczki strunowe
* zapowiada się mocny mózgożer (mało akcji, dużo opcji na turę)

Co budzi wątpliwość:
* czy będzie klimat
* trochę za mało woreczków strunowych (dla pedantów)
* palce aż bolą od wyklejania pionków

Domniemany poziom ryzyka przy zakupie w ciemno:
Niski. Fani eurogier widzą jak na dłoni co kupują, więc wątpię aby się zawiedli. Przeciwnicy tego gatunku zostali dobitnie ostrzeżeni, więc nie mogą marudzić że to gra nie dla nich bo coś tam (czyli kolejny lament, dlaczego to nie ma klimatu). Co do osób nie oblatanych w tym temacie, to wydaje mi się że mogą śmiało spróbować swych sił. Instrukcja jest napisana bardzo prostym językiem i wykłada jasno wszystkie zasady rozgrywki. Zapewne będzie to z początku wyzwanie dla nieopierzonych graczy, ale istnieje spore prawdopodobieństwo ze Pokolenia przypadną im do gustu.

Vasco da Gama

Oto jeden z "potworów" wydawnictwa Hobbity, czyli gra, która swą mechaniką potrafi przyprawić o przegrzanie mózgu. Cena sugerowana to 139 zł, jednak i-szop pokazuje o wiele większy przekrój cenowy. Zaczyna się on od 89 zł a kończy na 148 zł, przy czym gra nie jest jakoś super popularna w Polsce, gdyż podczas prezentacji jej na spotkaniach planszówkowych, mało kto w nią grał czy nawet o niej słyszał. Sama gra zawiera bardzo dużo elementów, w tym drewniane w kilku rozmiarach i kształtach. Całą lista prezentuje się następująco:
* instrukcja
* spory arkusz z naklejkami do wyklejenia drewnianych znaczników
* plansza
* znacznik rund
* znacznik pierwszej bezpłatnej akcji
* 35 żetonów Projektów/Statków
* 6 żetonów statków kupieckich
* 4 drewniane znaczniki punktacji (po jednym na gracza)
* 4 kafelki postaci (każda o innych zdolnościach)
* 9 żetonów Vasco da Gama
* 22 drewniane znaczniki kolejności (naklejki z numerkami w arkuszu)
* 16 drewnianych dysków akcji (po 4 na gracza)
* 4 dyski dodatkowej akcji (po 1 na gracza, zawierają naklejki w arkuszu)
* 28 małych, drewnianych pionków kapitanów (po 7 na kolor gracza)
* 32 duże, drewniane pionki marynarzy (po 8 na kolor - są innej barwy niż kolory dla graczy)
* 6 drewnianych pionków misjonarzy
* 48 żetonów monet
* 1 bawełniany woreczek
* 1 arkusz punktacji Hall of Fame


Wszystkie komponenty są bardzo solidnie wykonane, zaś wydawca zaopatrzył grę w kilka woreczków strunowych. Jeśli wszystkie drewniane elementy schowany do bawełnianego woreczka, to wtedy strunowych wystarczy na pozostałe żetony i kafelki. W przypadku bycia estetą, lepiej wyposażyć się w dodatkowe, gdyż część pionków (kapitanowie) jest bardzo drobna. Instrukcja nie jest długa, ale sama rozgrywka nie należy do łatwych, więc zapewne przeczytamy zasady dwa lub trzy razy zanim opanujemy wszystkie mechanizmy. Cieszy jednak spora liczba przykładów umieszczonych w osobnych ramkach i bardzo klarownie przedstawiony schemat przygotowania gry.


Co cieszy:
* klimatyczna szata graficzna
* wysoka jakość komponentów
* ogrom przykładów w instrukcji
* woreczki strunowe na komponenty
* dużo drewnianych elementów

Co budzi wątpliwość:
* znów trzeba bawić się w wyklejanie
* arkusz Hall of Fame, jakiś taki nijaki
* upłynie trochę czasu nim opanuje się wszystkie zasady

Domniemany poziom ryzyka przy zakupie w ciemno:
Średni dla wprawionych graczy, bardzo wysoki dla nowicjuszy, którzy zdecydowanie nie powinni się za niego zabierać. Vasco da Gama to zdecydowanie trudna gra, gdyż sama plansza pokazuje już na starcie morze opcji. Mamy tutaj tytuł w którym będziemy musieli o wiele więcej planować niż w Pokoleniach, zaś błędy zapewne nie będą graczom wybaczane, a jeśli już to pokuta za nie będzie surowa. Gra jednak prezentuje się bardzo ciekawie, więc jeśli ktoś lubi trudne tytuły strategiczne to warto się przyjrzeć tej produkcji z bliska.

Vinhos

Ciepłe słońce nad Portugalią, pola pełne winorośli i kieliszek wina własnego wyrobu, które podbija świat. Mniej więcej tak można pomyśleć gdy spojrzymy na Vinhos, grę ekonomiczną traktującą o produkcji tego zacnego trunku. Jednak mało kto wie jak trudna jest to praca, zaś gra nam to aż zbyt dobitnie udowadnia. Cena jest wysoka, jednak nie płacimy tutaj za powietrze. Sugerowana wynosi 169 zł, jednak w sklepach potrafi nieraz dobijać do ponad 200 zł. Głównie dlatego, że gra jest mało popularna w Polsce ze względu na wysoki próg wejścia. Tak, mamy tutaj do czynienia z tytułem, który powoduje zwarcia pod czaszką już w trakcie lektury instrukcji, a podczas samej gry, większość pada z przegrzania.


Jeśli staniemy się szczęśliwymi posiadaczami Vinhos, to po otwarciu pudełka zobaczymy:
* 4 instrukcje (polską, angielską, portugalską i hiszpańską)
* planszę główną
* 4 plansze graczy
* 9 żetonów winobrania
* 96 żetonów wina
* 16 żetonów winiarni
* 32 żetony winnic
* 9 kafelków piwnic
* 6 żetonów wina Porto
* 24 żetony koneserów win
* 36 żetonów banknotów
* drewniany znacznik Rund/Podatków
* 8 drewnianych pionków enologów
* 4 drewniane znaczniki akcji (po 1 na gracza)
* 32 drewniane znaczniki beczek (po 8 na gracza)
* 36 drewnianych dysków (po 9 na gracza)
* 15 drewnianych kostek Renomy Regionu
* 4 żetony cech (Smak, Aromat, Wygląd i Zawartość alkoholu)
* 12 żetonów targów
* 1 arkusz Hall of Fame
Komponenty są bardzo wysokiej jakości i nie można się nigdzie do nich przyczepić. Mamy też zapas woreczków strunowych na nie, dzięki czemu nie zastaniemy bałaganu w pudełku. Całość oprawiono bardzo ładną i czytelną grafiką, choć niestety kilka żetonów jest bardzo drobnych więc trzeba uważać aby ich nie zgubić. Jednak w całej tej słodyczy czai się koszmar w postaci instrukcji. Zasady są tak skomplikowane, że nawet przy nie wiem jak dobrych chęciach nie udałoby się ich wyłożyć w prosty sposób. Mamy tutaj poziom porównywalny z Stonghold, tyle że odrobinkę mniej pogmatwany. Instrukcję przeczytamy z trzy razy nim zasiądziemy do zabawy, a potem i tak co chwilę musimy do niej zaglądać. Nie ejst to nic przyjemnego, jednak to bolączka wielu zaawansowanych gier.


Co cieszy:
* mało spotykana tematyka
* wysoka jakość komponentów
* ładna szata graficzna
* dużo elementów w pudełku
* wysoki poziom trudności

Co budzi wątpliwość:
* instrukcja to piekło
* bardzo skomplikowane zasady
* kilka żetonów jest bardzo drobnych
* droga

Domniemany poziom ryzyka przy zakupie w ciemno:
Bardzo wysoki lub ekstremalny w przypadku mniej zaawansowanych graczy. Vinhos to gra z wysokiej półki zarówno cenowej jak i pod kątem poziomu trudności, a nie każdy lubi takie tytuły. Instrukcja też nie jest super napisana, choć nie jest tragicznie. Dlatego lepiej ograć grę na jakimś konwencie lub pokazie niż od razu wykładać pieniądze w ciemno, bo ciężko powiedzieć czy przypadnie ona nam do gustu, a raczej czy znajdziemy kompanów do rozgrywki.