21 listopada 2013

Unboxing #8: Stupromilowy biznes

W poprzednim unboxingu mieliśmy grę imprezową dla dorosłych i dziś nadal znajdujemy się w tym temacie. Jednak konkurencyjny tytuł jest dużo większy, obszerniejszy, dłuższy i dodatkowo jest on drugą częścią znanej i bardzo cenionej alko-gry. Mowa o Stupromilowym biznesie, następcy Stupromilowego lasu, który to właśnie pojawił się na naszym rynku. Co się zmieniło? Otóż całkiem sporo - szata graficzna, jakość komponentów, rozmiar instrukcji oraz co za tym idzie cena. Na polskim rynku mamy coraz więcej gier tego typu, zaś Stupromilowy las był, a raczej jest, jednym z najlepszych tytułów w swoim gatunku. Czy jego następca okaże się tak samo dobry, to okaże się niedługo, a na razie zajrzyjmy do pudełka aby zobaczyć co się zmieniło.

Wydawca ustawił pułap ceny sugerowanej na wysokości 80 zł, czy równo dwa razy tyle co za poprzednią część. Jednak ten stan rzeczy nie jest nieuzasadniony. Wręcz przeciwnie. Posiada bardzo solidne argumenty. Pierwszym z nich jest już samo pudełko. W przeciwieństwie do poprzedniej gry, jest ono o wiele wytrzymalsze, ma sztywne i grube ściany oraz jest większe. Do tego posiada dużo lepszą okładkę, mimo że styl i cała konwencja szaty graficznej pozostała niezmieniona. Poprawiły sie po prostu ilustracje postaci oraz otoczenia. Są bardziej wyraziste, nadal ukazujące w humorystyczny sposób znane stereotypy, ale przy tym mniej sprośne jak to było w Stupromilowym lesie. Ogólnie całą szata graficzna uległa poprawie, a do tego doszły zupełnie nowe postacie, co znacząco wzbogaca ogólną estetykę gry.

Jeśli już nabędziemy grę i otworzymy pudełko, to w środku znajdziemy:
* planszę
* 30 kart zdarzeń
* 12 kart postaci
* 12 pionków postaci (tekturowych)
* 5 plastikowych podstawek pod pionki
* 24 karty biznesów
* 24 elementy linii produkcyjnych
* 67 żetonów WOW (słowem kasa - Wszystkich Obowiązuje Waluta)
* 3 żetony Krecika Dziurczyńcy
* kartę informacyjną biznesów (pomocy podręcznej)
* kostkę
* instrukcję
* Legendarną Legendę (w instrukcji)
Już po lekturze spisu komponentów pojawiają się nawiązania do znanych marek gier komputerowych (World of Warcraft i League of Legends), co jest rewelacyjnym zabiegiem zarówno humorystycznym jak i marketingowym. Jednak z spraw bardziej istotnych, z punktu widzenia gracza, gigantycznej poprawie uległa wytrzymałość komponentów. W końcu plansza jest planszą - gruba tektura, z ładnym i czytelnym nadrukiem oraz polakierowana, a nie to co było w Stupromilowym lesie (szmata bez klimatu - bo inaczej się tego określić nie da). Znacznej poprawie uległy też karty, pionki (choć te nie są szalenie grube) oraz zadania. Są one teraz o wiele grubsze, sztywniejsze i polakierowane, zaś rysunki są znacznie estetyczniejsze. Niestety żetony są cieniutkie a do tego strasznie ciężko się je wybija, a raczej wyrywa, z wypraski, tak więc trzeba bardzo uważać aby ich nie zniszczyć.

Jeśli idzie o postacie to nadal mamy ich 12 w grze, przy czym maksymalnie na raz w rozgrywce może wziąć udział 5 z nich. Część jest taka sama jak w poprzedniej części - np. Łoś Szczęścia, Królik Samogon czy Krecik Dziurczyńca - jednak ich karta umiejętności uległa znacznym zmianom, choć widać podobieństwa. To co pozostało bez zmian to ich poziom Alkochłonności. Doszły też zupełnie nowe postacie, które zastąpiły część postaci z Stupromilowego lasu, wprowadzaj ac zupełnie nowe spojrzenie na uniwersum gry oraz znacząco je wzbogacając. Jest to naprawdę ciekawy element, gdyż pozwala w przyszłości an stworzenie nowych gier w tym świecie.


Instrukcja również uległa przemianom, ale nie tak licznym jakby mogło się zdawać. Nie musiał też tego robić, gdyż ta z poprzedniej części gry jest napisana świetnie. Co doszło zatem nowego? Cóż na starcie pojawia się Legendarna Legenda, czyli krótka, satyryczna opowieść, wprowadzająca gracza w świat Stupromilowego biznesu, a raczej lasu w którym odbywa się alko-biznes. Następnie mamy pełną charakterystykę postaci występujących w grze i ta zmiana jest miła dla oka, gdyż wcześniej, ten element był przedstawiony z tyłu instrukcji. Na koniec jest opis zasad, a tych trochę będzie, plus pełen spis wszystkich pól akcji z planszy, co z pewnością będzie bardzo pomocne. Karta pomocy obejmuje natomiast spis wszystkich kart biznesu z opisem ich działania. Jest napisana porządnie, ale niestety sama karta jest bardzo cienka i łatwo ją zmiąć czy podrzeć, więc doradzam ją zalaminować.

Co cieszy:
* gigantyczna poprawa jakości wydania gry
* zapowiada się zupełnie nowa mechanika
* w końcu solidna plansza
* nowe postacie oraz rozwój części starych postaci
* poprawa szaty graficznej
* dużo satyry i nawiązań do kultury masowej oraz stereotypów
* karta pomocy podręcznej biznesów
* szczegółowy opis działania pól akcji z planszy na końcu instrukcji
* Legendarna Legenda
* dużo nowości względem części pierwszej

Co budzi wątpliwość:
* karta pomocy podręcznej jest bardzo cienka
* żetony łatwo porwać i zmiąć
* lipnie wyglądająca kostka K6 (lepiej dodać własną)
* szkoda że część starych postaci odpadło

Domniemany poziom ryzyka podczas kupowania "w ciemno":
Niski, a jeśli ktoś zna Stupromilowy las i gra mu się podobała, to wręcz żaden. Na pierwszy rzut oka Stupromilowy biznes poprawia wszystkie niedoskonałości poprzednika, a z pewnością robi to na polu jakościowym i estetycznym. To już samo w sobie jest wielką zaletą i w pełni usprawiedliwia podniesienie ceny o dwakroć. Jeśli mechanika okaże sie intuicyjna a gra da nie tylko przyjemność ze spożywania trunków ale również zabawę i rywalizację samą w sobie, to zdaje się że będziemy mieć nowego magnata pośród alko-gier. Stupromilowy las postawił poprzeczkę bardzo wysoko, gdyż mimo niedoskonałości jakościowych, mechanicznie był rewelacyjny i zdobył rzesze fanów. Jego następca ma zatem niełatwe zadanie, choć w pierwszym wrażeniu robi piorunujący efekt. Teraz musi go tylko utrzymać, wykazując się grywalnością.