6 lipca 2016

Grimm Fairy Tales #2: Kopciuszek

Drugi tom Grimm Fairy Tales opowiada nam prawdziwą historię Kopciuszka, młodej, niewinnej i poczciwej dziewczyny, z której macocha zrobiła służącą. Historia którą znamy dzięki animacji Disneya mocno odbiega od oryginału, choć w fabularnej wersji z 2015 roku, starano się nam go przybliżyć. Udało się to naprawdę dobrze, jednak wersja zilustrowana w Grimm Fairy Tales, jest o wiele bardziej mroczna i życiowa. Tak jak każdy tom tej serii niesie z sobą też przesłanie oraz pewną ważną naukę. Naukę o tym jak to niewinne, dziewczęce marzenia o księciu i życiu w dostatku oraz blasku, potrafią być przyćmione przez tych, którzy nie potrafią cieszyć się tym co mają.

Historia zaczyna się na jednej z amerykańskich uczelni, gdzie młoda, płochliwa dziewczyna, zobrazowana jako stereotypowy kujon, pragnie dostać się do prestiżowego bractwa. Oczywiście nie udaje jej się tego dokonać, gdyż na samym starcie pada ofiarą szykan ze strony seksownych i wysortowanych dziewczyn. Załamuje się i wybiega w panice z domu bractwa, po czym trafia na wykład odnośnie wpływu baśni na realne życie. Tam poznaje historię Kopciuszka i jej macochy oraz dwójki przybranych sióstr, jednak jest to opowieść inna niż ta którą znała. Mroczna, brutalna i... mściwa.

Główna bohaterka, która pełni rolę Kopciuszka, jest uosobieniem wielu współczesnych nastolatek oraz młodych kobiet, pragnących za wszelką cenę zyskać aprobatę ludzi z wyższych kręgów. Ich dziecięce marzenie o księciu na białym koniu i życiu w dostatku oraz szczęściu, przekształca się w chory wyścig zbrojeń, gdzie nie ma miejsca na litość. Albo będę taka jak one, te sławne i modne kobiety, albo zginę. Przyjmują one zatem rolę Kopciuszka, dziewczyny mającej dobre i poczciwe serce, ale jednocześnie pozwalające się terroryzować osobom, uważanym za lepsze, atrakcyjniejsze czy zwyczajnie bogatsze. To wszystko zabija w nich dziecięce marzenie i przemienia w widmo wyrachowanej zemsty, dyktowanej nienawiścią.

Jednak wszystko ma swoją cenę. A ta zleży tylko od tego jaką drogę obierzemy w kształtowaniu naszego losu. Staniemy się twardzi i samodzielni lub pójdziemy na skróty, poświęcając swoją duszę aby stać się tym kogo tak bardzo nienawidzimy. Efekt takiego targu może być tylko jeden - ból, cierpienie, a czasem nawet śmierć. Wszystko po to aby ziścił się utopijny sen o lekkim życiu w blasku jupiterów, bez ciężkiej pracy czy wyrzeczeń.

Jeśli idzie o warstwę artystyczną, to klasycznie mamy kontrast pomiędzy okładką a rysunkami w samej opowieści. Może to komuś przeszkadzać, choć dla mnie jako czytelnika, nie ma to wielkiego znaczenia. Seria jak zwykle trzyma spory poziom brutalności przepleciony miejscami erotyzmem, choć nie pełnym negliżem, co buduje unikalny dla niej klimat. Mamy tutaj też o wiele mniej krwawych scen, w stosunku do tego co zaprezentował pierwszy zeszyt, choć nadal poziom grozy jest bardzo wysoki. Co zaś się tyczy okładek to główna, w mojej opinii, wypada o wiele ciekawiej od kolekcjonerskiej. Tym razem mamy jedną okładkę unikalną, która nawiązuje do sceny ucieczki Kopciuszka z balu. Jest ona ładna, choć nie tak klimatyczna oraz mroczna, a co za tym idzie oddająca w pełni charakter zawartej w zeszycie historii, jak główna. Niemniej dla kolekcjonerów raczej nie będzie to miało większego znaczenia.

Kopciuszek uczy i jednocześnie przestrzega, że czasem nie warto gonić za sławą, bo możemy w ten sposób zdeptać nasze marzenia z dzieciństwa. Co gorsza, cena jaką przyjdzie nam zapłacić będzie niewspółmiernie wysoka. Do tego szybki sukces może zamienić nas w tych, którymi tak pogardzaliśmy, a wtedy nic nie powstrzyma zbliżającej się katastrofy. Dlatego warto zadać sobie pytanie "Czy warto? Czy naprawdę tego chcę? Czy może jest inna droga?". Bo jak rzecze Matka Chrzestna "Wszystkie marzenia mogą się spełnić. Oczywiście pod warunkiem, że jesteś skłonna zaofiarować coś w zamian". Od nas zatem zależy co to będzie - ciężka praca czy nasza dusza.

Ocena - 8,5/10