19 października 2017

Wsiąść do pociągu: Wersja Steam

Dużo osób będących fanami gier planszowych, zażarcie krytykuje ich wersje elektroniczne. Bo to zabija relacje między graczami, bo brakuje klimatu i uroku tego hobby, bo to niszczy dobre imię tej formy rozrywki. Wymieniać można długo i muszę przyznać, że te zarzuty nie są  do końca bezpodstawne. Z drugiej strony nie jestem absolutnym przeciwnikiem gier planszowych, czy karcianych, na komputerach. Owszem, zdarzają się takie jak "Wiedźmin", którego planszowa wersja na PC jest po prostu słaba. Z drugiej strony karciane gry kolekcjonerskie, pokroju "The Elder Scrolls: Legends" czy gry zamieszczane na serwisie Board Game Arena, wypadają rewelacyjnie. Jedną z kluczowych zalet jest możliwość znalezienia graczy o dowolnej porze oraz prowadzenie rozgrywek z ludźmi z całego świata. Nawet da się z nimi normalnie pogadać na czacie tekstowym lub głosowym. Dlatego postanowiłem dziś przedstawić grę, która jest doskonale znana w środowisku planszowym - "Wsiąść do pociągu". Tyle, że w wersji na PC.

Elektroniczna wersja "Wsiąść do pociągu" na platformie Steam, oferuje dwie plansze - USA i Europy. Dochodzi do tego dodatkowa mapa na terenie Pensylwanii i jeden dodatek do planszy z Europy. Kolejne dodatki kosztują kilka euro za sztukę, jednak w ten sposób możemy obecnie odblokować Indie, Niemcy, Skandynawię i kilka mniejszych dodatków. Słowem naprawdę sporo, a na każdej z plansz, spokojnie znajdziemy sporo graczy na sieci. Jest też możliwość grania solo z komputerem, lub na sieci lokalnej z połączonych z sobą komputerów. Innymi słowy zawsze będzie szansa zagrać.


Zaletą jest zadbanie o klimat podczas rozgrywki. Sporo robi tutaj udźwiękowienie i animacje, np. po wykonaniu biletu, czy wystrój graficzny stołu do gry. Sprawdza się to o wiele lepiej, niż w kilku innych produkcjach, jak choćby wymieniony wcześniej "Wiedźmin: Gra planszowa". Kolejną zaletą jest szybkie zarządzanie kartami na stole, co szczególnie przydaje się w rozgrywkach solo z komputerem. W takim wypadku jedynym "dumatorem" jest sam gracz, który ma czas, aby na spokojnie zastanowić się nad kolejnym ruchem. Należy zaznaczyć, że SI nie zachowuje się jak totalny idiota, dający fory graczowi na każdym kroku. Wręcz przeciwnie, działa zdroworozsądkowo, choć czasem z lekko opóźnionym zapłonem. To w połączeniu z losowością w doborze kart, sprawia że nie zawsze mamy szansę wygrać, zatem zwycięstwo musimy sobie faktycznie wywalczyć.

Jednak rozgrywka z realnym przeciwnikiem jest o wiele, wiele ciekawsza. Tutaj naprawdę trzeba się napocić, bo gracze jakich spotkamy na sieci potrafią być prawdziwymi wyjadaczami. Oczywiście system stara się nam dobrać przeciwników, kierując się rankingiem naszych dokonań, niemniej można trafić na faktycznych weteranów. Nie oznacza to, że takie osoby są niepokonane, jednak rywalizacja z nimi do prostych nie należy i trzeba bacznie rozważać każdy ruch.


Zatem czy elektroniczna wersja "Wsiąść do pociągu" ma jakieś wady? Tak. Po pierwsze czat tekstowy jest mało intuicyjny i raczej nikt z niego nie korzysta, skupiając się faktycznie na samej rozgrywce. Po drugie zestaw dodatków zje nam sporo pieniędzy, choć mniej jakbyśmy kupowali wersję "papierową". Do tego brakuje opcji grania na podzielonym ekranie, zatem jeśli chcemy grać ze znajomymi, to każdy musi mieć własną kopię gry. Niemniej mimo tych niedogodności, komputerowa wersja "Wsiąść do pociągu", to nadal porządny kawał gry planszowej, dającej sporo satysfakcji. Przydaje się, gdy sami chcemy zagrać, a nikt wokoło nie przejawia do tego chęci. W mojej opinii, warto zatem wydać te kilkanaście euro na grę, choćby po to, aby móc na niej szlifować swoje umiejętności.

Plusy:
* zawsze dostępni gracze
* większość dodatków
* na starcie trzy plansze
* wygodny interfejs
* zachowała klimat rozgrywki z oryginału
* SI nie zachowuje się jak idiota

Minusy:
* słaby czat tekstowy
* każdy gracz musi mieć własną kopię gry
* dodatki zjadają sporo dodatkowej forsy