Ten album zabrał mnie w bardzo odległą przeszłość bo aż do lat 1942-1944, kiedy to Carl Barks pracował dla studia Disney jako rysownik oraz scenarzysta. Niedługo potem zaczął tworzyć na własny rachunek, jako niezależny twórca, ale w praktyce pozostał z Kaczorem Donaldem i całym Kaczogrodem do końca swych dni. Warto przy tym zaznaczyć, że urodził się w roku 1901 a zmarł w 2000. Ten album zawiera jego pierwsze prace jako scenarzysty serii o Donaldzie.W tamtym okresie jego kariera rozwijała się błyskawicznie i przestał być tylko rysownikiem. Był świetnym rysownikiem, choć w mojej opinii jego późniejsze prace z lat 60-tych są najciekawsze. Jednak każdy od czegoś zaczynał, a Barks od... morskiej opowieści.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaczogród. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kaczogród. Pokaż wszystkie posty
26 sierpnia 2022
19 sierpnia 2022
Wujek Sknerus i Kaczor Donald #10: Druga tajemnica starego zamczyska
To już ostatni, dziesiąty, album z przygodami Wujka Sknerusa i Kaczora Donalda, który wyszedł spod ręki Dona Rosy. Artysty, będącego w oczach wielu jedynym godnym następcą Carla Barksa, a w moich człowieka, który przerósł mistrza. Prześcignął go, bo był fanem, jak zresztą sam o sobie nadal mówi. Żałuję, że jego relacje z studiem Disneya się tak mocno popsuły, że przerwał współpracę, choć studio samo było sobie winne i nie jeden uzdolniony artysta od nich odszedł. Jednak Don Rosa pozostawił po sobie niezapomniane dziedzictwo, do którego nadal wracam, tak samo jak czynią to młode pokolenia.
12 sierpnia 2022
Kaczogród: Skarb Pizarra
Carl Barks niewątpliwie był wielkim autorem, rysownikiem i scenarzystą. Jednak dla mnie osobiście, co powtarzam na łamach mojego bloga nieraz, ważniejszy był Don Rosa. Z drugiej strony warto znać podstawy, na których Rosa się wzorował, bowiem, prace Barksa przeszły do legendy. Tworzył on przygody Kaczogrodu przez blisko 50 lat, czyli w zasadzie połowę swego życia bowiem dożył 99 lat. W tym albumie znajdują się przygody napisane w latach 1958-1959, i o dziwo większości z nich nie znałem lub zwyczajnie nie pamiętałem. Zatem była to dla mnie dość dziewicza podróż, co było ciekawym doznaniem.
20 lutego 2022
Kaczogród: Stawiłem sobie pomnik
Tym razem mocno zagrało mi na sentymentach, bowiem sporo zawartych tutaj historyjek utkwiło mi w pamięci z starych wydań tygodnika Kaczor Donald. Jednak natrafiłem też na opowieści, których nie znałem lub bardzo słabo pamiętałem. Między innymi "Głośny kowboj", gdzie Donald sprzedał swoją piosenkę i tym spowodował lawinę kłopotów, lub "Biedny, stary kaczor" z Wujkiem Sknerusem i Braćmi Be w rolach głównych. Jednak ten tom kryje znacznie więcej niespodzianek.
9 lutego 2022
Kaczogród: Deszcz pieniędzy
Wiecie, czasem mi się robi smutno gdy czytam przygody Kaczora Donalda i patrzę, jak gość obrywa w kuper. Ja wiem, że to postać komiczna, swego rodzaju nieudacznik życiowy, ale gdy obok ląduje Goguś, którego szczerze nienawidzę, to Donaldowi zwyczajnie współczuję. Nieraz chłop ma fajne pomysły, ale niemal każdy go wyzyskuje. Począwszy od Wujka Sknerusa, co ma wręcz wpisane w krew, przez sąsiadów na jego ukochanej skończywszy. Oczywiście mowa o Donaldzie w wersji Barksa, bo ten od Rosy mam wrażenie jest bardziej obrotny. Choć nadal straszny z niego nerwus i pechowiec.
27 maja 2021
Kaczogród: Na tropach jednorożca
Carl Barks w zasadzie stworzył Duck Tales. Co prawda postać Kaczora Donalda wykreowali Walt Disney oraz Dick Lundy w 1934 roku, jednak to właśnie Barks zbudował Kaczogród oraz jego jakże charakterystycznych mieszkańców. To on dał życie Sknerusowi McKwaczowi, Braciom Be, Diodakowi i tchnął życie w całe to uniwersum, które potem w cudowny sposób uporządkował Don Rosa. Dlatego chętnie sięgam po serię Kaczogród, choć zdecydowanie większą miłością darzę komiksy Rosy. Jednak to tutaj, u Carla Barksa, mam do czynienia po raz pierwszy z wydarzeniami, które po latach zostaną rozwinięte do historii tak bliskich memu sercu.
3 lipca 2019
Życie i czasy Sknerusa McKwacza
Czas wrócić wspomnieniami do czasów nastoletnich i mojej pierwszej styczności z pracą Dona Rosy. W latach 90-tych XX wieku otrzymał on nie lada propozycję, aby napisać oficjalną kronikę, mającą przedstawić życie Sknerusa McKwacza nim stał się bogaczem. Carl Barks w swoich komiksach wiele razy odnosił się do przeszłości tej postaci, ale nigdy nie spisał jej kroniki. Tym miał się zająć Don Rosa, uważnie studiujący komiksy swego poprzednika i zbierający wszelkie wzmianki o Sknerusie. Jeśli kogoś interesuje, jak to wyglądało od kurtyny, to na stronie Kaczej Agencji Informacyjnej znajdziecie sporo materiałów poświęconych pracom nad tym komiksem. Znajdziecie tam informacje o pierwszych wydaniach, pracach nad albumem czy wpadkach wydawniczych i stworzeniu wersji poprawionej. W moim materiale skupię się na osobistych wspomnieniach oraz doświadczeniach płynących z kolejnej już lektury "Życia i czasów Sknerusa McKwacza".
Kaczogród #3: Carl Barks 1954-1955
Przyznaję, że lektura trzeciego albumu Kaczogrodu, troszkę mnie wymęczyła. Nie dlatego, że historyjki były nudne, ale chyba ze mnie wyparowała ta stara fascynacja Kaczymi Opowieściami. Nie czuję już takiej euforii, jak kiedyś. Cholera, gdy opalam takie seriale animowane, jak Gumisie, Spin Tale, albo Batman: The Animated Series, to nadal czuję na plecach ciarki i potrafię spędzić przed ekranem kilka dni i nadal mi mało. Tymczasem podczas seansu Kaczych Opowieści już tego u mnie brakuje. Myślałem, że ta seria komiksowa na nowo obudzi we mnie tego małego szkraba, który co sobotę biegł na poranek z Disneyem, a gdy w kiosku pojawiał się najnowszy zeszyt Kaczora Donalda, to wstawałem z samego rana, aby jeszcze przed szkołą go nabyć i przeczytać. Jednak nie. Nic takiego nie miało miejsca. Owszem, pierwsze dwa tomy wzbudziły we mnie wiele sentymentalnych wspomnień. BA! Odszukałem nawet na sieci starą grę karciana Zbuduj Swój Kaczogród i zamierzam ją sobie wydrukować, niemniej podczas lektury dziś prezentowanego tomu, cała ta euforia oraz sentyment okazały się krótkim uniesieniem.
14 czerwca 2019
Kaczogród #2: Carl Barks 1953-1954
Wielkie pieniądze nieraz oznaczają wielkie kłopoty. Gdy jesteś osobą majętną, to przyciągasz do siebie niczym magnes wszelkich handlarzy, naciągaczy, socjalistów (czytaj, nierobów "walczących" z systemem) i tak dalej. Właśnie tacy ludzie otaczają Sknerusa McKwacza, który popadł w nerwice i jego ogromny majątek nie sprawia mu już więcej przyjemności. Nawiązuje tutaj do pierwszej z zamieszczonych w tym albumie historyjek, gdzie Sknerus poszukuje w himalajach mitycznego miasta, gdzie bogactwo nie ma znaczenia. Oczywiście skończy się to serią wypadków, ale niesie z sobą dość ważną naukę - nadmiar czegokolwiek zawsze stanowi problem. Nie jest to jedyna historyjka w tym albumie, która niesie podobne przesłanie.
26 maja 2019
Kaczogród #1: Carl Barks 1952-1953
Gdy sięgnąłem po tą serię, to nagle wróciła do mnie magia dzieciństwa. Całe lata 90-siąte XX wieku zbierałem komiksy opisujące przygody ulubieńców studia Disney. Najpierw była to seria Myszka Miki (chyba dwutygodnik, ale nie jestem pewien), potem seria Kaczor Donald, a następnie Komiks Gigant. Przestałem to zbierać w liceum, w okolicy przełomu 2001 i 2002 roku. Powód? Coś w tym medium chrupnęło, zgrzytnęło i jakoś straciło dla mnie swój urok. Prezentowane historyjki byłe często mało ciekawe, w czasopismach było od pioruna reklam i zniknęły zarąbiste gadżety, w postaci poradników młodego skauta, gier planszowych oraz karcianych, naklejek i tak dalej. Owszem dawali coś tam w dodatkach, ale nie zawsze i nieraz były to buble. Do tego wpakowano w pewnym momencie program telewizyjny, jakby był on potrzebny ludziom kupującym ten tygodnik. Serio, nie mam pojęcia co za baran wpadł na ten arcykretyński pomysł, ale powinien dostać za niego w dyńkę. Niemniej teraz wróciłem, dzięki serii Kaczogród, do tego świata. A konkretniej do świata wykreowanego przez Carla Barksa. Nie, to nie ten gość co napisał Życie i czasy Sknerusa McKwacza, bo był nim Don Rosa. W tym materiale omówię moje wrażenia po lekturze pierwszego tomu Kaczogrodu, który zawiera historyjki napisane przez Barksa w latach 1952-1953.
2 grudnia 2018
Comics Report #66: Garfield w Kaczogrodzie i nie tylko
Wczoraj była prezentacja komiksów dla dorosłych od Egmontu, dziś coś dla młodszej publiki. Będzie zatem wesoło, bowiem przedstawię wam komiksy godne polecenia jako prezent pod choinkę. Mowa o dwóch opasłych tomach "Kaczogród" Carla Barksa, drugim tłustym trójpaku przygód "Garfielda", "Smerfach w wiosce dziewczyn", nowych przygodach "Ernesta i Rebeki" oraz "Ptysia i Billa". Menażeraia zatem bardzo zacna. Przyjrzyjmy się każdej z pozycji z osobna, sprawdźmy jak bardzo nadwyręży nasz świąteczny portfel, a może któryś z tytułów wpadnie do waszego świątecznego koszyka. Zaczynamy :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




