Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Manga. Pokaż wszystkie posty

3 lipca 2019

Wrobiona w magię #3

Dobrnąłem do albumu, w którym wiele się wyjaśnia odnośnie uniwersum przedstawionego w tej serii świata. Sam pomysł jest ciekawy i do mnie trafił, ale forma w jakiej to wszystko przedstawiono mocno frustrowała. Porwana, zbyt chaotyczna narracja, wplatanie masy zbędnych postaci oraz rozwlekanie pewnych wątków, skutecznie utrudniały mi lekturę. poza tym liczyłem na więcej scen z samą czarodziejką Clan i śmiesznymi wpadkami odnośnie jej stroju oraz figury, a tymczasem dostałem nudną przepychankę pomiędzy postaciami trzecioplanowymi. To jest największy grzech tego komiksu, który mógł być o wiele, wiele ciekawszą serią. Zacznijmy jednak moje marudzenie od punktu pierwszego - za mało Clan.

13 czerwca 2019

Wrobiona w magię #2

Japoński czytelnik nie jest tak bardzo pruderyjny, jak Europejski, gdzie ukazanie w komiksach, filmach lub serialach scen negliżu potrafi w wielu kręgach wzbudzać oburzenie. Pamiętam jak moje sąsiadki bulwersowały się bo oglądałem "Czarodziejkę z księżyca". O la Boga, diabeł mnie opętał, a do tego trenowałem Shotokan, więc moja dusza była sprzedana piekłu z nawiązką. Serio, dwa razy nasłano na mnie egzorcystę, a raczej chciano to zrobić, bo gdy poszedłem na rozmowę w domu parafialnym (tak, pochodzę z bardzo katolickiej rodziny) to wyśmiałem klechę i zacząłem mu tłumaczyć, czym w ogóle jest anime. Od tamtego czasu interesuję się po troszku komiksami i filmami z kraju Kwitnącej Wiśni, choć nie można mnie w żaden sposób zaliczyć do weterana mang czy anime. Tym chętniej sięgam po tytuły, które nasze rodzime podwórko mangowych nerdów gnoi, albo na nie psioczy. Czemu? Bo to co dla nich nieraz jest nudne, słabe, lub już to znają, więc po co wydawać, dla mnie to ocean nowych oświadczeń. Czymś takim okazał się pierwszy tom "Wrobionej w magię", będącej bardzo, ale to bardzo specyficzną serią.

11 kwietnia 2019

Requiem Króla Róż #10

Ten tom, co widać po samej okładce, kręci się wokół hrabiego Buckingham. Kolejnego twórcy królów, gdyż poprzedni kilka lat wcześniej pożegnał się z ziemskim padołem. Na dworze angielskim dokonuje się kolejny przewrót. Obecny władca umiera, co w zasadzie staje się rutyną w tym konflikcie, jego nieletni syn obejmuje tron, ale potrzebuje regenta, który pomoże mu sprawować władzę. Oczywiście trwają wewnętrzne konflikty pomiędzy możnymi, Szkocja daje popalić Anglii na północy, a w tym wszystkim idealnie odnajduje się hrabia Buckingham. Ma on bowiem własne plany, które czytelnikowi zdradził już dawno. Jednak seria nie była by tym czym jest, gdyby nie sekret Ryszarda i grzeszna miłość. A ta potrafi pchnąć ludzi ambitnych do naprawdę mrocznych czynów.

13 stycznia 2019

Wrobiona w magię #1

Mangi są baaardzo różne, w tym możemy znaleźć literaturę, która w pewnym stopniu wspomaga stereotypy o tej formie komiksu. Słowem - ecchi. Są to historie mocno podszyte erotyką, ale w formie podtekstów, sprośnych żartów, mocno wyeksponowanych walorów seksualnych u postaci żeńskich i tak dalej. Inaczej mówiąc, skupiają się bardziej na opisywaniu fantazji erotycznych, niż ich urzeczywistnianiu, co robi hentai, czyli japońska pornografia. Oczywiście piszę to w ogromnym uproszczeniu, bowiem wielkim fanem tej formy sztuki nie jestem. I zanim ktoś zacznie krzyczeć, że jestem zboczony lub "taki ze mnie znawca tematu", to niech stuli dziób, bo obstawiam, że sam na strony dla dorosłych wielokrotnie zaglądał, bawiąc się przy tym swoim frędzelkiem. Zaś na moim blogu prezentuję to, na co mam ochotę. W przypadku "Wrobionej w magię" mamy do czynienia z komiksem w kategorii PEGI 16+, choć dla bardziej "bogobojnych" osób pewnie komiks będzie graniczył z twarda pornografią. Nic z tych rzeczy. Tak, są sprośności. Tak, mamy "solidnie" zbudowaną główną bohaterkę i tak, występują dwuznaczne sceny. Niemniej, do erotyki temu daleko. I właśnie w tym materiale postaram się wam pokazać czym tak naprawdę jest ten komiks oraz do kogo adresowany.

8 stycznia 2019

Psycho-Pass 2 #1

Drugi sezon przygód Akane Tsunemorii, nosi tytuł "Psycho-Pass 2". Ci którzy obserwują przygody młodej pani inspektor w futurystycznej Japonii, wiedzą że poprzednia sprawa dobiegła końca. Przynajmniej formalnie, ale jej echo będzie jeszcze bardzo długo słyszalne i to z daleka. System Sybilli, który wspomaga społeczeństwo w wyborze swych ścieżek zawodowych, a tak naprawdę steruje niemal pozbawianą woli masą, musiał się dostosować do nowych okoliczności. Teoretycznie kryzys zażegnano, dziury połatano i wprowadzono nowe zabezpieczania oraz cennego sojusznika. Nic jednak nie trwa wiecznie, a zagrożenie może nadejść z dowolnej strony. Problem zaczyna się rodzić w momencie gdy to zagrożenie, zdaje się znać System Sybilli i zostawia za sobą bardzo dziwne ślady. Pozostaje zatem postawić pytanie: Co jest prawdą, a co tylko iluzją?

30 grudnia 2018

The Promised Neverland #1

Im więcej mang czytam, tym bardziej doceniam japoński komiks. To ogromna skarbnica pomysłów we wszelakich gatunkach. OK, nie każda seria, po która dotąd zdecydowałem się sięgnąć, mnie zachwyciła, a jeszcze mniej zostało w mojej stałej kolekcji, ale i tak jest ogromny progres, względem ostatnich lat. Wiecie, dotąd byłem na tym polu laikiem. Może nie takim totalnym, ocierającym się o ignorancję, ale moja wiedza ograniczała się do swego rodzaju ikon anime. Pomijając seriale z dzieciństwa, pokroju "Generał Daimos" albo "Kaiketsu Zorro", które oglądam po dziś dzień, znałem sztandarowe animacje typu "Nausica z Doliny Wiatru", "Księżniczka Mononoke", albo "Ghost in the Shell". Z seriali anime też raczej klasyki w stylu "Berserk" albo "Hellsing: The Psalm of the Darknes", choć w tym drugim wypadku posiadałem (i nadal posiadam) komiks... to znaczy mangę. Wiem, znów zgrzeszę, ale w moim wypadku łatwiej mi mówić komiks, bo tak traktuję tą formę literatury. Zresztą moje materiały kierują do laików, a nie weteranów gatunku, a im łatwiej zapamiętać słowo "komiks", bo "manga" z przyczyn propagandy kościelnej i medialnej, kojarzy się nieraz z czymś negatywnym. Zatem proszę was o wyrozumiałość w tej materii. Wracając do tematu, dziś przedstawię wam tytuł, który strasznie mnie wciągnął, a mianowicie "The Promised Neverland". Siląc się na sarkazm - coś dla zwolenników wegetarianizmu :)

28 grudnia 2018

Kłamstwa bogów

Zwykło się mawiać, że okres dzieciństwa to czas beztroski. Jest to kłamstwo, które chętnie przyjmujemy do naszego serca, bowiem lubimy otaczać się iluzjami. Niestety wiele dzieci, szczególnie wchodzących w wiek nastoletni, nie ma wsparcia u dorosłych. Ludzi, którzy w teorii powinni je chronić... ich niewinność i delikatność. Tymczasem dzieci skrywają w swych sercach wiele sekretów. Nieraz bardzo mrocznych, niszczących od środka ich dusze oraz niewinność. Jednak my, dorośli i ci którzy mają beztroskie życie, uwielbiamy osądzać tych, którzy nas otaczają. "Kłamstwa bogów" dotykają właśnie tych spraw. Manga jest zresztą promowana hasłem "Lato pełne sekretów" i nie jest to określenie używane na wyrost. To bardzo mocny tytuł, zaczynający się jako zwykła opowieść obyczajowa, a kończący w postaci potężnego dramatu psychologicznego. "Kłamstwa bogów" są przestrogą, dla nas, aby nie wierzyć we wszystko, co wydaje się że widzimy.

20 grudnia 2018

Inspektor Akane Tsunemori #6

Szósty tom serii "Inspektor Akane Tsunemori" kończy w pełni pierwszy sezon przygód młodej pani inspektor oraz jej pierwszej poważnej sprawy. Przez ten czas czytelnik poznał dobrze zespół, z którym przyszło jej pracować, tajemniczy System Sybilli determinujący ludzkie predyspozycje życiowe i zawodowe w nowoczesnej Japonii oraz człowieka wiedzącego, jak to wszystko zniszczyć. Oto przyszłość, która być może nadejdzie. Nie w tak dosłownej formie, ale jeśli rozejrzeć wokoło, to już mamy jej pierwsze, bardzo poważne, symptomy. Wydaje mi się, że autor tej serii, Hikaru Miyoshi, przestrzega nas przed zbytnim lenistwem. Jak? Pozwólcie, że postaram się odpowiedzieć na to pytanie w niniejszym materiale.

17 grudnia 2018

Requiem Króla Róż #9

Ta seria dość szybko podbiła moje serce, głównie ze względu na swoją historyczną otoczkę. Wojna dwóch róż jest jednym z najsłynniejszych konfliktów średniowiecznej Europy, choć niestety spotkałem na swej drodze całkiem spore grono ludzi, nie mających pojęcia czego dotyczyła. Dla nich walka o tron Anglii pomiędzy rodami Lancasterów i Yorków, to rzecz całkiem obca. Z drugiej strony ci sami ludzie twierdzą, że Szkocja od zawsze należała do Anglii, zaś tym terminem nazywają Wielką Brytanię. Przykre to, ale prawdziwe. Na szczęście w dzisiejszej dobie cyfryzacji, gdzie mamy łatwy dostęp do opracowań naukowych, jeśli wiemy jak szukać, i wirtualnych bibliotek akademickich, Wojna dwóch róż oraz wiele innych ważnych dla naszych dziejów wydarzeń, nie są już mitem. Aya Kanno natomiast przedstawiła w ciekawy sposób ów konflikt, dopisując trochę fikcji literackiej. Zaowocowało to naprawdę wspaniałą serią, która z jednej strony pokazuje tarcia na dworze angielskim z wspomnianego okresu, a z drugiej jest bardzo mocnym dramatem psychologicznym, traktującym o wykluczeniu społecznym przez bycie odmieńcem.

27 września 2018

Comics Report #53: Ikigami

"Ikigami" okazało się pierwszą mangową serią, którą zacząłem kolekcjonować. Tym samym przełamał u mnie pewne podejście do tej formy komiksu. Dotąd czytałem mangi raczej na wyrywki, znając tylko kilka głośnych serii, najczęściej dzięki serialom anime. "Ikigami" zaś przetarł szlak do czegoś nowego, a pierwszy tom pochłonąłem niemal na pniu. Dziś zaprezentuję moje oczekiwania względem dwóch kolejnych albumów, składających się na tą serię.

22 lipca 2018

Odległa dzielnica

Wiele razy spotkałem się ze słowami "Gdybym mógł cofnąć czas, to moje życie wyglądałoby inaczej.". Czy aby na pewno? Czy warto byłoby poświęcić to co osiągnęliśmy oraz utraciliśmy, dla czegoś innego? A może to tylko ucieczka od tego co jest dla nas tu i teraz? Od naszej przyszłości, której jeszcze nie zdążyliśmy napisać. Przed takimi dylematami postawiła mnie właśnie ten komiks, czy fachowo mówiąc manga, autorstwa Jiro Taniguchi. "Odległa dzielnica" to tytuł balansujący na pograniczy historii obyczajowej i dramatu psychologicznego, z czasem bardziej ukierunkowana na drugi z wymienionych gatunków. Głównym bohaterem jest 48 letni Nakahara Hiroshi. Mężczyzna mający kochająca żonę i dwie córki, stabilną pracę, niezłe zarobki, własne mieszkanie i... pustkę w sercu. Odciął się od przeszłości, która przypomina mu tylko cierpienie. Utratę matki, odejście ojca, bycie przeciętnym oraz niedocenianym. Pewnego razu wracając do domu, pomylił pociągi i tym sposobem trafia do rodzinnej miejscowości. Mając czas postanawia udać się na cmentarz, aby pomodlić się nad grobem matki. Tam traci na chwilę świadomość, a gdy ją odzyskuje jest sobą w wieku 14 lat. Ma w pamięci całe swoje życiowe doświadczenie, wie co się wydarzy w przyszłości, jest mądrzejszy, dojrzalszy i... nadal tak samo zagubiony. czy podróż w przeszłość, pozwoli mu odszukać samego siebie?

3 lipca 2018

Comics Report #33: Wakacyjne Waneko

Wakacje są już pełną gębą, pogoda zaczyna w końcu dopisywać, słonko świeci, więc warto zaopatrzyć się w lekturę na wakacyjną podróż. Przedstawię zatem pakiet tytułów od wydawnictwa Waneko, które trafiły niedawno na mój recenzencki stół. Są tutaj serie, które już od jakiegoś czasu wam przedstawiam i omawiam, ale też znalazło się kilka świeżynek. W tym jednak, jak mi przekazał wydawca, dość specyficzna. Zapraszam zatem do zaznajomienia się z prezentowanymi tutaj tytułami, przejrzenia dotychczasowych recenzji serii, bo być może natraficie na coś, co umili wam czas w te wakacje.

26 czerwca 2018

Inspektor Akane Tsunemori #5

W końcu czytelnicy mogą poznać tajemnicę systemu Sybilli. Powiem, że zostałem naprawdę mocno zaskoczony, bo spodziewałem się czegoś zupełnie innego. Owszem, oczami wyobraźni spodziewałem się ujrzeć kastę polityków, rządzących krajem niczym królowa swoimi mrówkami, ale to co przedstawiono w tej serii komiksowej, aż mnie zmroziło. Co ciekawe, nie ten element był najciekawszy, a kilka wątków, zdających się być pobocznymi. Jest to o tyle interesujące, że seria zbliża się ku końcowi, zatem finał może się okazać naprawdę szokujący. Wybiegam jednak myślami mocno do przodu. W tym materiale postaram się was przekonać, że "Inspektor Akane Tsunemori" to coś znacznie lepszego od "Raportu mniejszości". Przynajmniej w moich oczach.

23 czerwca 2018

Inspektor Akane Tsunemori #4

Co jest największym wrogiem człowieka? Odpowiedź zdaje nasuwać się sama. To oczywiście strach. Co się jednak stanie gdy to uczucie wybuchnie w społeczeństwie otumanionym antydepresantami i działającym niczym zaprogramowane mrówki? Szczególnie gdy podsyci się to medialną propaganda i kilkoma aktami zbrodni, które początkowo można wziąć za inscenizację. Znów odpowiedź, jest dość oczywista. Wybuchnie panika, która szybko przerodzi się w niekontrolowany chaos. Jednak nigdy nic nie dzieje się bez przyczyny, nawet jeśli wydawać by nam się mogło, że jest inaczej. Bowiem z chaosu może zrodzić się nowy porządek. Nowa świadomość, która ma szansę obalić stary system.

20 czerwca 2018

Inspektor Akane Tsunemori #3

Każdy system ma wady, nawet jeśli udaje doskonałość. Każdy system można obejść, jeśli się go dobrze zna. Nie inaczej jest w przypadku Sybilli, systemu który określa dla każdego człowieka jego miejsce w społeczeństwie. Sugeruje, a w zasadzie nakazuje, wybranie ścieżki zawodowej, rozwijanie odpowiednich zainteresowań, czy określa poziom agresji, na podstawie czego ustala potencjalnych przestępców. Co jednak, jeśli morderca jest na tyle sprytny, że zostaje w cieniu mordując rękoma innych? Co wtedy z system i społeczeństwem, pozbawionym wolnej woli i patrzącym ślepo w jedyną słuszną drogę? Na te pytania stara się odpowiedzieć ta seria, robiąc to naprawdę dobrze.

17 czerwca 2018

Inspektor Akane Tsunemori #2

Po tą serię, sięgnąłem z dwóch powodów. po pierwsze jest dość krótka i zamknięta, a to dla mnie ważne, bo wiem, że historia nie będzie ciągnęła się w nieskończoność. Po drugie - nawiązuje do "Raportu mniejszości", który naprawdę lubię. Pierwszy tom czytało mi się dobrze, choć mnie nie powalił. Następnie otrzymałem od wydawcy tomy od drugiego do piątego i teraz chciałbym je omówić. Każdy z osobna, bo wydaje mi się że warto, choć początkowo pragnąłem napisać jeden, zbiorczy tekst. Świat przedstawiony w mandze jest dla mnie dość utopijny, choć nie powiem, że nierealny. Akcja rozgrywa się w jednym z miast Japonii, gdzie ludzie żyją w myśl systemu, dostosowującego ich umiejętności do zawodu, jaki przyjdzie im wykonać. Oczywiście nadal jest wolność wyboru, choć tak naprawdę to iluzja, a każdy człowiek posiada Psycho-Pass. urządzenie to mierzy poziom stresu, zachowania i tak dalej, pokazując czy ktoś jest potencjalnym zabójcą lub przestępcą. System nie jest doskonały i morderstwa nadal występują, choć ich liczba drastycznie spadła. Tytułowa pani inspektor należy do zespołu, który łapie takich ludzi, albo... eliminuje. Niestety jej wrażliwość, trochę komplikuje sprawy.

16 maja 2018

Requiem Króla Róż #8

Lancasterowie przegrali wojnę. Henryk został zamordowany w Tower, jego żona uwięziona i pozbawiona resztek nadziei, zaś ich syn zamordowany na jej oczach po przegranej bitwie. Czy wygrana Yorków zakończyła wreszcie krwawą wojnę domową? Nie. Intrygi na dworze nadal trwają, korona jest słaba, a waśń pomiędzy braćmi, szczególnie Edwardem i Jerzym, przybiera na sile. Kraj nadal pogrążony jest w chaosie, który próbuje wykorzystać Francja, zaś Ryszard nie może znaleźć swojego miejsca na ziemi. Na polecenie króla, swego brata Edwarda, zamordował Henryka w Tower. Jedyną osobę, którą naprawdę kochał, co przyszło mu z trudem, gdyż jest rozchwiany psychicznie. Niestety w życiu rodu Yorków pojawia się nowe zagrożenie - wiedźma.

1 maja 2018

Podniebny Orzeł

Kto w miarę regularnie czyta mojego bloga, ten wie że uwielbiam komiksy gdzie fikcja literacka łączy się z historią. Dlatego "Podniebny Orzeł" przykuł moją uwagę, gdy usłyszałem o nim po raz pierwszy. Dwoje Japończyków - Manzo i Hikosaburo - będących samurajami i weteranami wojennymi, po upadku Szoguna, uciekło do USA. Tam mieli rozpocząć nowe życie, z dala od wojny. Los oczywiście z nich zakpił i pasmo pecha nie opuszczało dwójki przyjaciół na nowej ziemi. Pewnego razu jednak uśmiechnęła się do nich nadzieja i znaleźli nowy dom w wiosce Indian. Indian Wielkich Równin, odważnych wojowników Oglala, którym przewodził Szalony Koń.

18 marca 2018

Reqiuem Króla Róż #7

Drugi etap Wojny Dwóch Róż zbliża się ku końcowi. Nadchodzi decydująca bitwa, która ma rozstrzygnąć spór o koronę i tron Anglii, pomiędzy Lancasterami i Yorkami. Ma się ona rozstrzygnąć na pod Tewkesbury, kończąc tym samym na wiele lat krwawy spór. Aya Kanno jak dotąd trzymała się ściśle linii historycznej całego konfliktu, zatem lektura tego tomu dała mi jasny sygnał, że cała saga zmierza ku końcowi. Autorka ciekawie podeszła natomiast do wielu elementów, jak choćby choroba psychiczna Edwarda VI, albo szerzące się plotki o Ryszardzie III. W moim odczuciu dorównał tym samym mojemu ulubionemu scenarzyście, Jeanie Dufaux oraz jego bezkonkurencyjnej "Murenie". Nadszedł więc czas na, przynajmniej pozorne, rozstrzygniecie Wojny Dwóch Róż, której jesteśmy świadkami, jako czytelnicy. Muszę przyznać, ze Kanno ponownie mnie zaskoczył, umiejętnie łącząc fakty historyczne z fikcją.

7 marca 2018

Reqiuem Króla Róż #6

Piekło wojny domowej, rozpaliło Anglię na nowo. Rzeka krwi miała się niedługo przelać w krwawej bitwie pod Barnet, gdzie siły hrabiego Warwicka, Twórcy Królów, zetrą się z armią Yorków. Na jej czele stał Edward Plantagenet, walczący o koronę z Henrykiem VI. Dawni przyjaciele, walczący ramię w ramię, dziś stojący naprzeciw siebie w bitewnej mgle, a wokoło nich tysiące trupów. Taki obraz miał niedługo się ziścić, bowiem Wojna Dwóch Róż, nabrała już ponownie rozpędu, zbliżając się do kulminacji. Ta nie nastąpi jeszcze w tym albumie, ale jesteśmy świadkami wydarzeń, które bezpośrednio do niej doprowadzą. Stajemy oko w oko z bohaterami tego dramatu. Skąpanymi w nienawiści, pragnieniu władzy oraz zemsty. Ich ręce ociekają krwią angielskiego ludu, który cierpi głód i wykrwawia się coraz bardziej, ku uciesze Francji. Nadchodzi burza, a ta zawsze niesie z sobą śmierć.