Muszę przyznać, że ta seria rozwija się coraz ciekawiej. Niby motywy dobrze mi znane, a jednak Dorison, odpowiedzialny za scenariusz, bawi się nimi budując własną, dość nietuzinkową opowieść. Owszem, część zagrywek da się przewidzieć, część widzieliśmy już nazbyt często, a mimo to Aristophania ma w pełni własną tożsamość oraz rozbija kilka klisz na przekór utartym schematom.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aristophania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Aristophania. Pokaż wszystkie posty
29 listopada 2022
31 października 2021
Aristophania #1: Królestwo Lazuru
Cieszę się, że piszę recenzję, a nie robię ich wersje wideo, bo miałbym nielichy problem z wymówieniem tytułu tej serii. Jest on nazwiskiem jednej z głównych bohaterek, Hrabiny Aristophanii, która włada magią. Specyficzną magią, mogącą w nieodpowiednich rękach wyrządzić straszliwe szkody. Pierwszy tom o podtytule "Królestwo Lazuru" zaczyna się naprawdę miodnie i znacznie przerosło moje oczekiwania. A te nie były małe. Oj nie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)