Rok 1981 był bardzo ważny dla Johna Carpentera i Kurta Russella. Ten pierwszy umocnił się na stanowisku reżysera filmów akcji oraz scenarzysty, a ten drugi w końcu zaczął jaśnieć na niebie. Co prawda gwiazda Russella miała dopiero w pełni rozbłysnąć w 1982 za sprawą "The Thing", również tego samego reżysera, ale to "Ucieczka z Nowego Jorku", w mojej opinii, okazała się być obrazem przełomowym dla obu panów. Otworzyła im bowiem drogę do wielkich studiów Hollywood, dając obojgu pracę przy wspomnianym "The Thing". Pierwszy kamień został jednak rzucony właśnie w 1981 roku, gdy Carpenter pokazał światu ciekawą wizję Nowego Jorku. Miejsca będącego swoistym gettem dla przestępców, w które wrzuca się wyjętego spod prawa weterana, aby uratował prezydenta Stanów Zjednoczonych. Niby nic takiego, ale w scenariuszu zawarto ciekawe spostrzeżenia do ówczesnej sceny politycznej i tego jak wyglądała Zimna Wojna na przełomie lat 70-tych i 80-tych XX wieku. Z punktu widzenia niezależnego obserwatora, było to ważne wydarzenie, zarówno po stronie radzieckiej, chińskiej, jak i amerykańskiej. Carpenter zawarł to wszystko w ponadczasowym filmie akcji, w którym Kurt Russell pokazał na co naprawdę go stać, jako aktora.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ucieczka z Nowego Jorku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Ucieczka z Nowego Jorku. Pokaż wszystkie posty
22 grudnia 2017
Subskrybuj:
Posty (Atom)
