Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arcygeniusz zła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Arcygeniusz zła. Pokaż wszystkie posty

12 marca 2018

Rigor Mortis #2: Aphocalymarr

Pierwszy tom przygód Rigora Mortisa, wielkiego maga szkieletora i Arcygeniusza Zła, kompletnie mi nie podszedł. Miał swoje momenty, ładną kreskę, ciekawą stylistykę, utrzymaną w czarno-białej kolorystyce, ale mimo wszystko biło od niego niezbyt pomysłową sztampą. Drugi tom, dziejący się w świecie demonów, a konkretniej ich stolicy Aphocalymarr, jest już dużo lepszy, choć to nadal jest coś co pozostaje daleko w tyle za Ekho czy Lasami Opalu. Niemniej, jest lepiej. Dużo lepiej, bo zarówno fabuła, jak i poziom satyry mocno winduje w górę względem poprzedniego albumu. Przyjrzyjmy się zatem bliżej drużynie dzielnych poszukiwaczy przygód, która wyruszała do piekła, z misją ratunkową.

5 marca 2018

Rigor Mortis #1: Upadek

Ze światem Kragmorthy miałem styczność wiele lat temu, gdy natrafiłem na grę planszową o tym samym tytule. Był to zabawny tytuł familijny, gdzie wcielaliśmy się w gobliny buszujące po bibliotece Rigora Mortisa, wielkiego Arcygeniusza Zła. Zadaniem graczy było zbieranie zwojów, a przy tym uważanie na samego maga, który ciskał w nas śmieszne klątwy, np. musieliśmy grać kucając, mając ręce na głowie itp. Potem przyszła kolej na kolejne tytuły z tej serii, ale zauważyłem, ze swego czasu wydawnictwo Black Monk zaczęło wydawać komiks "Rigor Mortis". We Włoszech, czyli rodzinnych stron marki, zarówno komiks jak i książki poświęcone temu uniwersum, przyjęły się bardzo ciepło. W Polsce już nie. Ciekawość jednak zwyciężyła i sięgnąłem po wydane u nas pierwsze dwa tomu. Czy warto było? Cóż.... niekoniecznie.