Wiele razy tworzyłem już talie na Cesarskich. Zresztą pełno ich jest na sieci, o różnym koszcie w kryształach. W ostatnim miesiącu trafiłem w rozgrywkach, zarówno rankingowych jak i dowolnych, sporo przeciwników grających niemal mono-złotą talią opartą o Cesarskich. Raz byli to mnisi z tokenami, innym razem silniejsze jednostki, ale niemal nigdy nie widziałem połączenia Legata Rikke i Dowódcy z Helgen. Naszło mnie, aby stworzyć coś takiego, co nie okazało się zbyt trudnym wyzwaniem. Użyłem ostatecznie szkieletu jaki widziałem w wielu takich taliach i jako kolor wspomagający wybrałem zielony (początkowo wybrałem czerwień z Wasalem Markartu). Przekonał mnie do tego TEN filmik z kanału CVH, choć mój deck nie jest dokładnie taki sam jak prowadzącego go youtubera. Z drugiej strony różnic nie ma aż tylu, ale obydwoma deckami gra się inaczej.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Elder Scrolls. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą The Elder Scrolls. Pokaż wszystkie posty
12 listopada 2017
8 listopada 2017
Amatorskie talie #28: Goblin z cienia
Wiosną tego roku zaprezentowałem dość prostą talię na goblinach. Był to taki projekt wyjściowy dla innych decków, w praktyce nasuwający się automatycznie. Po wyjściu dodatku "Bohaterowie Skyrim", wraz z którym wyszło kilka interesujących jednostek Falmerów, postanowiłem go przebudować. Dość mocno, zmieniając nawet kolor pomocniczy i usuwając kompletnie karty neutralne. Deck nadal bazuje na kolorze zielonym, jednak teraz wspomaga go kilka niebieskich kart. W mojej opinii jest znacznie silniejszy i bardziej agresywny od tego co prezentowałem wiosną. Dlatego nie zdziwię się jeśli przypadnie on do gustu szerszej publice.
5 listopada 2017
Amatorskie talie #27: Prorok wojny
Od dawna chciałem zrobić jakiś deck z użyciem Szturmu magów bitewnych. Zaklęcie w której za 4 many zyskujemy na rękę losowe stworzenie, zaklęcie i przedmiot. Co prawda jest ryzykowne, bo mogą nam wypaść same nieprzydatne karty, ale mimo wszystko nieraz potrafi wygenerować użyteczne rzeczy. Do tego zawsze da nam coś na rękę, gdy brakuje kart. Po wielu próbach, w końcu ułożyłem coś, co bardziej przypomina deck na proroctwach, z wyłączeniem wielu kart legendarnych. Nie jest to klasyczna budżetówka, jednak sama talia nie wypada jakoś drogo. Mocno ryzykowna, szybka w ataku i dość wredna. Obstawiam zatem, że powinna się wam spodobać.
2 października 2017
Amatorskie talie #26: Krwawa horda
Ostatnie dwa dodatki do TES: Legends, czyli Bohaterowie Skyrim i Mroczne Bractwo, dorzuciło sporo kart pod budowę talii opartych na orkach. Dlatego obecnie w końcu opłaca się nimi grać, a nie jak to było na początku, gdzie przegrywały z kretesem przy starciu niemal z każdym innym typem decków. Jakiś czas temu prezentowałem wam już Hordę orków, ale od jakiegoś czasu chodziła mi pogłowie jej bardziej mono-czerwona wersja. Coś podpatrzyłem podczas rozgrywek, coś sam od siebie dorzuciłem i powstał deck, który bodaj od miesiąca dość regularnie spotykam na rozgrywkach, zarówno rankingowych jak i dowolnych. No, nie jest to dokładna kopia tego przeciw czemu grałem, bo nie mam wszystkich kart legendarnych, a i poszczególne decki kosmetycznie miedzy sobą się różniły. Jednak ich rdzeń wszędzie był taki sam. Przedstawiam zatem Krwawą hordę, bardzo szybką talię, w miarę prostą do złożenia i diablo skuteczną, nawet na wyższych poziomach czy Legendzie.
21 września 2017
Amatorskie talie #25: Zbrojmistrz
Od dłuższego czasu zbierałem się do zrobienia jakiejś talii na broni, z wykorzystaniem Mistrza broni. Chciałem jednak przy tym pominąć kolor czerwony i zrobić coś bardziej mononiebieskiego. Na ratunek przyszło kilka decków jakie spotkałem u znanych Yuotuberów oraz to przeciwko czemu przyszło mi walczyć na arenach dowolnych. Co prawda nie miałem wielu kart legendarnych, które użyto w tamtejszych taliach, ale ostatecznie udało mi się samemu coś na to zaradzić. W ten sposób zrodził się Zbrojmistrz. Nie za droga w złożeniu, dość skuteczna i ciekawa talia oparta na mechanice OTK. Co prawda czasem potrafi być trochę ryzykowna, ale przy rozsądnym prowadzeniu rozgrywki można tutaj stworzyć naprawdę tytaniczne combo, a wszystko za sprawą Maski smoczego kapłana i wspomnianego mistrza broni. Zapraszam zatem do zapoznania się z tym dość specyficznym deckiem, który ma w rezerwie parę innych asów.
19 września 2017
Amatorskie talie #24: Wzmocniony "Ryk osłabienia"
Pod koniec lipca tego roku zaprezentowałem talię "Ryk osłabienia", która bazowała na krzykach oraz kilku legendach, które swego czasu mi wypadły z boosterów. Dało się tym grać, ale do ideału było daleko. Ostatecznie trochę nad tym potem posiedziałem, dobrałem parę kart, których mi brakowało i po lekkich, aczkolwiek istotnych z punktu widzenia rozgrywki, zmianach powstałą wzmocniona wersja "Ryku osłabienia". Prezentują ją wam teraz, bo deckiem naprawdę dobrze się gra. Jak przystało na ram scouta jest to talia przeznaczona dla cierpliwych, niemniej bardzo prosta w nauczeniu się i opanowaniu. Ma też sporo odpowiedzi na różne wrogie zagrywki oraz troszkę kart z Proroctwem. Jest zatem nie najgorzej i jak ktoś dysponuje czasem to może na tym decku zajść dość wysoko w klasycznym rankingu. W praktyce da radę wbić legendę, choć wymaga to sporej dozy wytrwałości.
17 września 2017
Amatorskie talie #23: Rynek śmierci
Po pojawieniu się karty Pływający Nocą, ponownie zacząłem kombinować nad talią z wykorzystaniem wydarzenia Rynek oszustów. Nie ja jeden, gdyż wspomniane wcześniej karty wzajemnie się uzupełniają. Rynek zadaje obrażenia przeciwnikowi i daje nam punkty życia za każdym razem gdy zagramy kartę o koszcie 0, a Pływający nocą za tą samą czynność otrzymuje +1/+1. Zatem w szybkim tempie może stać się naprawdę silną jednostką, szczególnie, że po wystawieniu generuje nam kartę o takim wystawieniu. Połączywszy to zatem z kilkoma innymi stworzeniami i akcjami o podobnej funkcji, można zyskać naprawdę silny deck. Długo zajęło mi składanie go, bo brakowało mi części kart legendarnych, ale ostatecznie stworzyłem coś grywalnego, co daje rade na niższych rangach podstawowych oraz łatwo odnajduje się na rozgrywkach dowolnych.
13 września 2017
Amatorskie talie #22: Reanimator
Jak pisałem w porannym poście, zdobycie trzech sztuk Kościanego smoka, rozpaliło mój apetyt na zrobienie Reanimatora. Do takiego z krwi i kości, brakuje mi części kart, ale ostatecznie udało się coś ułożyć. Niemniej należy to traktować jako fundeck do rozgrywek bez rankingowych, niż talie na bicie legendy w rankingu. Z drugiej strony potrafi ona dać sobie radę na niższych rangach, do mniej więcej piątej włącznie. Poza tym deck sprawdza się ciekawie przy niektórych dniówkach jak zdobycie (nie wysysanie) dodatkowych punktów życia, wystawienie jednostek o koszcie 4 lub większym czy wystawienie jednostek koloru fioletowego, który tutaj dominuje. Nawet pod produkcję dodatkowych punktów magii znajdzie się sporo miejsca czy dobór dodatkowych kart na rękę. Jak widać całość ma zatem pewien potencjał.
Amatorskie talie #21: Gniew smoków
Gdy tylko zdobyłem trzecią sztukę Kościanego smoka, zacząłem kombinować jak go tu maksymalnie wykorzystać w moich deckach. Ostatecznie powstały trzy talie, z czego jedna pojawia się dość często ostatnio na różnych kanałach You Tube. Nie ma co się dziwić, bo faktycznie w tym zestawieniu aż się prosi o granie takim smokiem, a deck jest strasznie silny. Niestety nie niezwyciężony i potrafi dostać srogie baty, nawet na najniższym poziomie, od niemal każdego agrro. Szczególnie jeśli podejdzie nam na start bardzo droga ręka, o co tutaj nie trudno. Niemniej jeśli uda nam się jakoś przeżyć, a przeciwnik nie ma w rękawie kilku pocisków, to szala zwycięstwa z każdą kolejną rundą przechyla się na naszą korzyść. Przedstawiam wam zatem "Gniew smoków", deck dość drogi w złożeniu, ale bardzo skuteczny w działaniu.
14 sierpnia 2017
Amatorskie talie #20: Towarzysze Aeli (zmodyfikowana)
Kiedy dowiedziałem się, że jedna z talii w dodatku "Bohaterowie Skyrim" będzie opierać się na wilkołakach, byłem wielce rad. Nie dość że to moja ulubiona mitologiczna rasa, to mechanika "Bestii", dostających sporego buffa po zbiciu wrogiej runy zapowiadała się ciekawie. Niestety całość okazała się co najwyżej przeciętna i po dziś nie widzę zbyt wielu talii opartych na wilkołakach. Owszem, kilka kart jest całkiem dobrych, jednak sporo tutaj mało efektownej drożyzny i ciekawsze decki można zrobić na samych wilkach z wiłami i bestiami. "Towarzysze Aeli" okazali się zatem niewypałem i nawet po zmodyfikowaniu decku, nie radził on sobie jakoś szczególnie dobrze. Wyszedł z tego raczej fundeck niż talia do rozgrywek rankingowych czy na wyzwania. Choć przy dobrym ustawieniu ręki potrafi zabłysnąć.
10 sierpnia 2017
Amatorskie talie #19: Apokalipsa Alduina (Zmodyfikowana)
Przez długi czas z wszystkich nowych talii dostępnych za złoto, Apokalipsa Alduina uchodziła za najsilniejszą. Faktycznie jest solidna, ale osobiście jej pierwotna forma niezbyt mi podeszła. Zresztą grając swoim ulubionym deckiem, zrobionym na krzykach i smokach, często udawało mi się Alduina pokonać. Ostatecznie po długim czasie, sporych zmianach i wrzuceniu naprawdę mocnej paczki drogich kart, deck sprostał moim oczekiwaniom. Nadal jest to talia powolna w rozgrywce, ma sporo drogich stworów i bazuje na smokach. Mimo to łatwiej się jej nauczyć, choć samo złożenie decku już do tanich nie należy. A jak się spisuje? Nieźle, o ile mowa o niższych rangach, zatem na rangi legendarne bym tego nie użył. Z drugiej strony jako fundeck spisuje się naprawdę dobrze.
7 sierpnia 2017
Amatorskie talie #18: Pracownia aptekarzy
Od dawna miałem ochotę zrobić fundeck na eliksirach i w końcu mi się to udało. Nie jest to twór wybitny, ale rozszerzenie "Bohaterowie Skyrim" wprowadziło kilka bardzo użytecznych kart. Całość nazwałem po prostu "Pracownia aptekarzy", ponieważ będziemy tutaj mieli sporą produkcję eliksirów, szczególnie tych leczących. Przekłada się to też na kilka jednostek występujących w tej talii, pomagających nam skuteczniej wykorzystywać magiczne napoje. Deck nie najgorzej się sprawdza w rozgrywkach nierankingowych, ale i na niskich rankingach daje radę. Niestety jest dość powolny i niekoniecznie łatwy (ani tani) do złożenia. Z drugiej strony jest przy nim sporo pozytywnej zabawy, a i kilka rodzajów dziennych zadań da się nim zrobić.
4 sierpnia 2017
Amatorskie talie #17: Horda orków
Bardzo długo nie udawało mi się złożyć orkowej talii, opartej niemal w całości na tych jednostkach. Zwyczajnie brakowało kart i trzeba było uzupełniać innymi. Dopiero po wyjściu dodatku Bohaterowie Skyrim, dokupieniu sporej masy kart epickich i wydropieniu paru legend całość nabrała jakiegoś większego sensu. W końcu jednak mam "Hordę orków", działającą, potrafiącą przycisnąć mocno przeciwnika, choć z pewnością nie mającą szans dostać się do jakichś topowych talii. Deck jest kosztowny w złożeniu, bo zjada niemal 15 000 "pyłu", ale rekompensuje to szybkością i prostotą w opanowaniu go. Postanowiłem go zatem zaprezentować moim czytelnikom, gdyż może ktoś będzie miał możliwość jego zmontowania i grania nim jako fun-deck w rozgrywkach nierankingowych.
22 lipca 2017
Amatorskie talie #16: Ryk osłabienia
Od wejścia rozszerzenia Bohaterowie Skyrim, obecna meta w rozgrywkach ligowych uległa drastycznej zmianie na każdym polu. W tym również dla niedzielnych graczy. Wyzwania dzienne pozwalają nam zdobywać pakiety, połączenia konta na serwisie Twitch z naszym kontem na stronie Bethesdy, daje nam raz na dobę bonus za oglądanie materiałów poświęconych grze, zatem przemiał kart jest olbrzymi. Dziś zaprezentuję wam talię własnej konstrukcji, która wypłynęła z decku o nazwie Ryk Paarthurnaxa. Zamieniłem kolor czerwony na fioletowy, wywaliłem sporo kart i na ich miejsce wprowadziłem zupełnie nowe. Co ciekawe nie ma tutaj Alduina, choć zdawać by się mogło, że będzie niezbędny. Zamiast niego jest inny legendarny unikat, w praktyce sprawdzający się o wiele lepiej od wspomnianego smoka. Mowa o Cesarzu Tytusie Mede II i jego zdolności pozwalającej nam wygrać starcie.
19 lipca 2017
Amatorskie talie #15: Ryk Paarthurnaxa (zmodyfikowana)
Trzecią talią jaką zakupiłem za złoto z rozszerzenia Bohaterowie Skyrim, jest Ryk Paarturnaxa. Naprawdę silna zielono-czerwona talia oparta na rykach z domieszką smoków i trucizny. Oczywiście nie omieszkałem jej przebudować, poświęcając większość stworów z likwidacją na rzecz doboru kart, zmniejszania kosztu ich wystawienia i likwidacji rannych stworzeń przeciwnika. Wpakowałem też kilka żelaznych kart unikalnych z zielonego koloru i wyszło coś naprawdę ciekawego. Deck wymaga jednak większego obycia, gdyż ma mało stworzeń z ochroną i jest dość wolny. Z pewnością nie będą nim gustować osoby lubiące grać aggro czy bardzo szybkimi taliami. Choć może warto spróbować.
12 lipca 2017
Amatorskie talie #13: Poświęcenie dusz
Czas na prezentacje kolejnej talii przeznaczonej dla niedzielnych graczy w The Elder Scrolls: Legends. Tym razem deck oparty na umiejętności Ostatnie tchnienie, który potrafi dać nam ciekawe kombinacje na polu bitwy. Jest on zrobiony z myślą o osobach, które mają już troszkę kart, w tym te z dodatku Bohaterowie Skyrim, choć raczej podstawowe iż rzadziej spotykane. Cechą dodatkową jest zadawanie sporej liczby obrażeń bezpośrednich herosowi przeciwnika za pomocą akcji i stworzeń. Ma to jednak miejsce w dalszych etapach gry, do których dotrwamy dzięki sporej obronie. Deck super tani (w kryształach) nie jest, ale sprawdza się w pojedynkach losowych. Z drugiej strony daje radę na niższych poziomach rozgrywek rankingowych, aczkolwiek nie zalecam tam nim grać dłuższy czas.
29 czerwca 2017
Amatorskie talie #12: Przebiegłość Ancano (zmodyfikowana)
Wczoraj wieczorem miał premierę pierwszy duży dodatek do The Elder Scrolls: Legends, zatytułowany Bohaterowie Skyrim. O samym dodatku napiszę niedługo, bo jest o czym gaworzyć, ale teraz pragnę zaprezentować przerobione wersje nowych talii, które możemy zdobyć w grze. Zacznę od Przebiegłości Ancano, niebiesko-żółtej talii, którą otrzymałem za darmo w ramach nowego dodatku. Pozostałe decki można zakupić po 500 złotych monet za sztukę i niebawem też przedstawię ich zmodyfikowane wersje. Na razie prezentuję wam deck, którym najwygodniej mi się gra. Wymaga on nieco modyfikacji, w tym kart z rozszerzenia Mroczne Bractwo, ale jest diablo skuteczny. Oczywiście mowa o talii stworzonej na potrzeby rozgrywek bezrankingowych, choć bez problemu radzi sobie na niższych poziomach. Wymaga on jednak nieco wprawy, zatem na początku polecam pograć kilka rozgrywek treningowych, aby wyczuć siłę poszczególnych kart.
4 czerwca 2017
Amatorskie talie #11: Pomniejszy atak magii
Dziś przedstawiam zdecydowanie bardziej budżetową talię, która mimo swego wieku nawet dość dobrze radzi sobie na starciach nierankingowych. Czemu akurat tam? Bowiem to właśnie w tym miejscu natrafimy na wszelkiej maści decki eksperymentalne, testowe czy amatorskie, nie zaś regularną metę. Niemniej w sprawnych rękach "Pomniejszy atak magii" ma szansę pokonać część z topowych talii, choć wymaga to nie lada umiejętności i znajomości gry. Zapraszam zatem do zapoznania się z tym nieco nietypowym deckiem, skierowanym głównie do nowych graczy.
4 maja 2017
The Elder Scrolls: Legends
Od czasu zamknięcia "Duel of Champions", co w mojej opinii było bezsensowny ruchem, nie mogłem sobie znaleźć gry karcianej w którą grałbym na sieci. "Heartstone" jakoś nie przypadł mi do gustu, jego klony tym bardziej, a wiele innych gier silących się na oryginalność, było tak naprawdę kopią "Magic the Gathering" lub przynudzało. W końcu kilka miesięcy temu, w formie otwartej bety pojawił się "The Elder Scrolls: Legends", który z początku wyglądał jak kolejny klon "Heartstone". Po części jest to prawda, jednak szybko zrozumiałem, ze gra ma ogrom różnic i co nieco czerpie z DoC'a, choć do niego mu daleko na wielu płaszczyznach. Od początku marca gra oficjalnie jest ukończona i teraz sukcesywnie rozwijana, więc po blisko pół roku spędzenia z nią czas wydać werdykt. Ten zaś jest, cóż... trochę mieszany.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

















