Poprzednie dwa tomy "Thora Gromowładnego" czytało mi się dobrze, choć głównie za sprawą ciekawie nakreślonej postaci głównego antagonisty. Ostatecznie Bogobójca poległ, więc Thor wrócił do swego życia szukając nowych przygód. Ta dopadła go sama za sprawą zwolenników dawnego władcy mrocznych elfów - Malekicha Przeklętego. Jak samej postaci się nie czepiam, tak scenariusz w wielu miejscach mnie dobił. Początek jest co prawda obiecujący, jednak im dalej zagłębiałem się w ten komiks, tym bardziej zastanawiałem się gdzie tu zdrowy rozsądek. Cały sprytny plan Malekicha był jak dla mnie aż za bardzo naciągany, zaś Thor oraz jego kompanii naiwni jak dzieci. Co prawda Aaron wyśmiewa tutaj pewne zagrywki z świata polityki, ale i tak robi to zbyt absurdalnie, choć zdania w tej kwestii mogą być podzielone. Zacznijmy jednak od początku, gdyż nie wszystko w tym albumie mnie rozczarowało.
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeklęty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Przeklęty. Pokaż wszystkie posty
Subskrybuj:
Posty (Atom)
