Trzy tygodnie temu przedstawiłem unboxing Klubu utracjuszy, będącego w pewnym sensie kontynuacją Ostatniej woli. Czas zatem podsumować grę i wydać dla niej werdykt. Ten może brzmieć nie inaczej jak "Dobra gra". Dlaczego "tylko" dobra. Cóż, Klub utracjuszy jest większy, lepszy, ciekawszy i co ważniejsze można go łączyć z Ostatnią wolą, ale popełnia kilka błędów poprzednika. Niby drobnych, dla pewnych kręgów pewnie nieistotnych, niemniej sprowadzają ten tytuł do jednego, bardzo niebezpiecznego, szczególnie w świecie rozrywki, słowa. Brzmi ono "wtórność".
Strony
- Strona główna
- Unboxingi
- Book & Comics Report
- TOP 12
- Gry planszowe
- Elektroniczne gry planszowe
- Gry PC
- Dlaczego nadal gram w...
- Obejrzane w kinie
- Filmy i Seriale
- Komiksy i mangi
- Książki
- The Elder Scrolls: Legends
- Spoiler Alert
- Męskim okiem
- Pajęczym okiem
- Kuźnia Pomysłów
- Wydane książki
- Komiksowa baza danych
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klub utracjuszy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Klub utracjuszy. Pokaż wszystkie posty
11 kwietnia 2016
17 marca 2016
Unboxing #53: Klub utracjuszy
Gdy wiosną 2013 roku recenzowałem Ostatnią wolę, nie przypuszczałem że jeszcze kiedyś wrócę do tej gry. A jednak tak się stało za sprawą Klubu utracjuszy, którzy są osobnym tytułem, ale można ich połączyć z wcześniej wymienionym. Vladimir Suchy stworzył dwie osobne gry, jednak zamiast tworzyć dodatki do nich (choć Ostatnia wola posiada dodatek Utrata posady) zwyczajnie w świecie dał możliwość grania w oba tytuły jednocześnie. Jest to ciekawe rozwiązanie, które być może kiedyś będzie szerzej stosowane na rynku rozrywki. Na razie jednak przypatrzmy się co kryje w sobie pudło Klubu utracjuszy, bo gdy odbierałem paczkę, muszę przyznać, że jego waga mocno mnie zaskoczyła.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
